Dookoła świata #1 – Islandia

Zamknięte granice i ogólnoświatowa kwarantanna zainspirowała mnie do zupełnie innego rodzaju podróżowania. Zaistniała sytuacja spowodowała, iż zacząłem przeglądać Internet w celu znalezienia muzycznych inspiracji. Tym sposobem wpadłem na pomysł zapoczątkowania cyklu, w którym będę przeczesywać międzynarodowe sceny muzyczne w poszukiwaniu prawdziwych perełek.

Na początek Islandia

Islandia to wyjątkowa, pełna magii kraina. Posiada zapierające dech w piersiach krajobrazy i świetnych artystów, którzy tworzą znakomitą muzykę. Muzycznie Islandię znamy za sprawą takich legend jak Sigur Rós oraz Björk, czy fantastycznego Olafura Arnaldsa. W tym tekście chciałbym zaprezentować Wam te mniej znane, bardzo ciekawe projekty muzyczne wywodzące się tej malowniczej krainy.

SYKUR

To zespół tworzący muzykę elektroniczną, który na rynku jest już dobrych kilka lat. Na swoim koncie ma trzy albumy studyjne, a ich debiut wydany w 2009 roku był powiewem świeżości na islandzkiej scenie muzycznej. Dzisiejsze brzmienie zespołu nieco odbiega od pierwotnego konceptu. Wszystko za sprawą wokalistki Agnes Björt Andradóttir, która do zespołu dołączyła w 2011 roku. Pod koniec zeszłego roku zespół wydał najnowsze dziecko – JÁTAKK. Jest to wyjątkowo dojrzały i emocjonalny materiał. Jednocześnie jest bardzo lekki i taneczny. Wyczuwalne są tutaj silne inspiracje latami 80., a muzycy bardzo zręcznie korzystają z wszelkiego rodzaju syntezatorów. Z muzyką bardzo dobrze rezonuje głos wokalistki, niezależnie czy ta akurat śpiewa po angielsku, czy islandzku. Jest to elektro-pop z najwyższej półki, który warto przesłuchać!

HELGI JONSSON

Zmieniamy stylistykę i trafiamy na klimaty głównie kojarzone z Islandią – klimatyczne, akustyczne granie. Helgi Jonsson to człowiek wielu talentów. Jest producentem, twórcą piosenek, wokalistą i multiinstrumentalistą. Współpracował z wieloma znakomitymi artystami z Sigur Rós na czele. Poza pracą z innymi artystami Helgi tworzy również własną muzykę. Jako artysta solowy wydał dotychczas cztery krążki GlóandiFor The Rest Of My Childhood, Big Spring oraz wydany kilka dni temu znakomity album –Intelligentle. Jego dyskografię uzupełniają EP-ki AskaKvi KviBlindfolded i Vængjatak. Ja swoją uwagę skupiłem głównie na najnowszym dziele tego nietuzinkowego artysty. Świetnie zagrany i zaśpiewany album to idealna „pocztówka z Islandii”. Słuchając tego materiału na słuchawkach, z zamkniętymi oczami – przenosiłem się na wulkaniczną wyspę. Niech to będzie najlepszą rekomendacją twórczości Helgiego. Kompozycyjnie – najwyższa światowa jakość!

ÁSGEIR

Chyba najbardziej popularny artysta w tworzonym przeze mnie zestawieniu. Wokalista od wielu lat pracuje na swój sukces, tworząc bardzo nośne, pompatyczne kompozycje. Świetne aranżacje doskonale rezonują z bardzo oryginalną barwą głosu islandzkiego artysty. W lutym tego roku ukazał się trzeci krążek Ásgeira. Chyba najbardziej intymny materiał w jego karierze. Inspiracją do stworzenia tych piosenek był rozpad wieloletniego związku wokalisty. Nie da się ukryć – w utworach czuć smutek i żal. Po raz kolejny album został wydany w dwóch wersjach – islandzkiej Sátt oraz w wersji anglojęzycznej – Bury the Moon. Za tłumaczenie tekstów i tytułów odpowiedzialny był uznany muzyk – John Grant. Ásgeir z każdym kolejnym albumem udowadnia, że jest artystą kompletnym, a utwory z najnowszego krążka zostaną ze mną jeszcze na długi czas.

JFDR

Pozycja ta może zainteresować wszystkich wielbicieli muzyki Björk. Dźwięki tworzone przez utalentowaną islandzką kompozytorkę i wokalistkę Jófríður Ákadóttir, to dosyć surowe akustyczno-ambientowe dźwięki. Delikatny wokal świetnie uzupełnia warstwę muzyczną, tworząc bardzo klimatyczną całość. Jednak trzeba zaznaczyć, że w tym zestawieniu jest to pozycja najmniej przystępna – po prostu nie jest to muzyka dla każdego. W tym roku artystka wydała swój drugi album studyjny zatytułowany New Dream. Jest to krążek pełen emocji, wokalista mierzy się w nim z tematem trudnej miłości, wrażliwością czy młodzieńczą niewinnością. Jófríður nie posiada niesamowitej skali głosu, a sama najczęściej śpiewa w bardzo delikatny, nawet dziewiczy sposób. Mimo tych pewnych ograniczeń, artystka potrafi oczarować swoją charakterystyczną barwa głosu. Wokal porusza, a muzyka hipnotyzuje. Takie połączenia uwielbiam!

HATARI

To chyba moje największe zaskoczenie podczas tej internetowej podróży po Islandii. Debiutancki album Neyslutrans to fantastyczny, wielogatunkowy miks. Na pierwszym planie słychać elektronikę, momentami bardzo mocną i mroczną. Natomiast można odnaleźć tutaj również nawiązania do muzyki rockowej czy nawet heavy metalu. Nie będzie to łatwa w odbiorze mieszanka, szczególnie dla ludzi unikających eksperymentalnych brzmień. Bardzo podoba mi się odwaga zespołu, jeżeli chodzi o formę i produkcję. Wszystkie synthy, sample i efekty wokalne tworzą bardzo spójne i przemyślane dzieło. Kiedy trzeba, jest mrocznie i niebezpiecznie, ale muzyka zespołu potrafi być jednocześnie łagodna i zmysłowa.

Specjalna playlista na Spotify

Islandzka scena muzyczna jest bardzo zróżnicowana i pomimo niewielkiej liczby mieszkańców, projekty z tego kraju muszą robić wrażenie. Podczas mojej podróży przesłuchałem setki utworów oraz poznałem wielu ciekawych artystów. Nie sposób w tak krótkim artykule zmieścić wszystkich nowo poznanych muzyków, dlatego postanowiłem dodatkowo stworzyć playlistę w serwisie Spotify. Znajdziecie na niej zarówno najbardziej znanych i lubianych, jak również wiele nowych ciekawych brzmień z tej niezwykle urokliwej wyspy. Zachęcam do słuchania i obserwowania.