Czy słowa Tylera na gali Grammy były trafne?

Dwa dni temu odbyło się jedno z największych wydarzeń dla muzyki – rozdanie nagród Grammy. Jedną z najciekawszych wydarzeń wieczoru była krótka wypowiedź Tylera, The Creatora na temat okoliczności przyznawania nagrody.

Poprzedni rok dla Tylera był niesamowity. Przede wszystkim nagrał rewelacyjną płytę IGORktóra zdobyła uznanie fanów jak i samych krytyków. Ostateczną gratyfikacją jego wysiłków było odebranie statuetki Grammy za najlepszy album hip hopowy. Coś tu się jednak nie zgadza. Problem polega na tym, że IGOR w żadnym stopniu nie jest albumem należącym do tego gatunku.

Afera w zarządzie Grammy

Zaledwie dwa tygodnie temu szefowa nagród Grammy Deborah Dugan została odesłana na “przymusowy urlop”. Twierdzi, że to zemsta za rozgłaśnianie niewygodnych prawd (między innymi, że była molestowana). Pojawiły się też oskarżenia o rzekome faworyzowanie popularnych artystów. Do dzisiaj wielu fanów muzyki zastanawia się, dlaczego kilka lat temu Kendrick Lamar nie dostał nagrody za najlepszy album hip-hopowy tylko Macklemore. I to nie była jedyna taka sytuacja. Często wybierano popularną radiową muzykę. Jednakże liczenie takich sytuacji nie ma najmniejszej racji bytu. Bardziej chciałbym poruszyć inną kwestię. Czy sama nominacja nie była w pewnym sensie krzywdząca dla Tylera, który powinien dostać ją w innej kategorii? Czy bardziej popularni artyści zajęli mu miejsce w kategorii odpowiedniej dla niego?

Komentarz Tylera

Wkrótce po zakończeniu ceremonii Tyler został zapytany o ostatnie doniesienia na temat rzekomych okoliczności rozdawania nagród. Artysta odniósł się do swoich odczuć, a tym samym jak on widzi przyznanie dla niego statuetki. Jego komentarz był bardzo trafny. Pierwszą kwestią było to, że często czarnoskórym artystom przypina się łatkę, której trudno się pozbyć. Przykładowo pierwszym skojarzeniem muzyki współczesnej związanej z kulturą Afroamerykanką będzie rap. Często trudno się pozbyć takiego przydzielenia. Z drugiej jednak strony Tyler cieszy się, że jego muzyka znalazła swoje miejsce w branży i została nagrodzona. Jest to o tyle ciekawe, że dla wielu osób Grammy kojarzy się z nagrodami dla najpopularniejszych artystów, których albumy często mijają się z jakością. Jednakże trend powoli się zmienia.

Zobaczymy, jak potoczy się kwestia związana z aferą w zarządzie Grammy. Jest wielce prawdopodobne, że dojdzie do diametralnej zmiany, zwłaszcza w docenianiu bardziej niezależnych artystów, którzy nie patrzą na słupki oglądalności czy jak największą sprzedaż swojej muzyki. Tyler, mimo że jego muzyka jest mainstreamowa, stara się utrzymać granicę dobrego smaku i budować swoją niezależność.