Kamil Bednarek pozdrowił mamę z wrocławskiej sceny [fotorelacja]

Kamil Bednarek A2 Wrocław 07.12.2019r. / fot. Agnieszka Grabuś

Kamil Bednarek już od 10 lat autentycznością i charyzmą zjednuje sobie rzesze fanów. To bezsprzecznie jeden z najbardziej rozpoznawalnych muzyków reggae w Polsce. Muzyk bez wątpienia udowodnił to ponownie podczas sobotniego koncertu we Wrocławiu odbywającego się w ramach trasy koncertowej back to the past.

Bilety na to wydarzenie wyprzedały się na długo przed koncertem, a fani otrzymali widowisko, które z pewnością na długo pozostanie w ich pamięci. 7 grudnia 2019 roku ponad tysiąc metrów kwadratowych powierzchni wrocławskiego Centrum Koncertowego A2 wypełniło po brzegi wielbicieli pulsujących, jamajskich rytmów – kilkuletnich dzieci, ich rodziców, dziadków… Istotnie – Reggae łączy pokolenia.

Kamil Bednarek A2 Wrocław 7.12.2019r. / fot. Agnieszka Grabuś

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie

W sobotę we Wrocławiu zabrzmiały kawałki niewątpliwie nawiązujące do korzeni muzyki reggae, ale także utwory z najnowszego albumu artysty wydanego w lutym w 2019 roku. Nie zabrakło hitów na czele z Chwile jak te, Euforia, Talizman czy Chodź ucieknijmy stąd. Kamil Bednarek dał z siebie wszystko, skacząc po scenie i przede wszystkim zarażając wszystkich swoją energią. Zatrzymał go na chwilę utwór Cisza, wykonując go usiadł na krześle i z nieukrywaną radością wpatrywał się z rozśpiewany tłum. Wiele emocji wśród zgromadzonych przed sceną wzbudziło wykonanie utworu: Spragniony, przed którym, na prośbę wokalisty, rozległ się wielki okrzyk miłości, a sam artysta w poruszających słowach przyznał, że kawałek ten powstał po stracie kogoś mu bliskiego. Po wykonaniu kawałka Listnagrania, które napisał tata wokalisty dla jego mamy, emocje i wzruszenia sięgnęły zenitu.

Nigdy wcześniej tego nie robiłem

Kamil to niesamowicie naturalny chłopak, pełen pozytywnej i przede wszystkim nieziemsko szczerej energii. Trudno porównać go do kogokolwiek na polskiej scenie. Tworzy swój własny styl, wzrusza. Ze sceny dużo mówił o rodzinie, przyjaciołach oraz o tym, ile dla niego znaczą te relacje i jak nieprawdopodobnie silna więź z nimi go łączy. Choć – jak sam przyznał – nigdy tego nie robił, w sobotni wieczór z wrocławskiej sceny zadzwonił do swojej mamy, by wraz ze zgromadzonym tłumem, pozdrowić ją okrzykiem radości.

Kamil Bednarek A2 Wrocław 7.12.2019r. / fot. Agnieszka Grabuś

Bartek Deryło i Kamil Bednarek na jednej scenie

Na scenie obok Bednarka pojawił się również Kamil Staff Stefański, z którym zaprezentował wspólne kompozycje oraz Bartek Deryło, wspaniały, młody pełen wrażliwości chłopak, który – podobnie jak Kamil – rozpoznawalny stał się dzięki popularnemu talent show. Kamil zaprosił Bartka do wspólnego wykonania utworu Oaza Spokoju. Wyszło znakomicie. Bez wątpienia o Bartku jeszcze usłyszymy. Na koniec członkowie zespołu długo rozdawali autografy i pozowali wytrwale do zdjęć z publicznością. Niewątpliwie, takie chwile jak te, nie zdarzają się zbyt często…