Bad Wolves nadal tak samo źli?

Bad Wolves nadal tak samo źli? Amerykańscy heavy metalowcy podarowali fanom prezent na Mikołajki – 6 grudnia ukazał się ich najnowszy album, zatytułowany N.A.T.I.O.N.

Złe wilki w hołdzie idolce

Bad Wolves są zespołem z Los Angeles, założonym w 2017 roku. Rozgłos przyniósł im cover utworu Zombie z repertuaru The Cranberries. Został on opublikowany krótko po śmierci piosenkarki Dolores O’Riordan.

W skład supergrupy wchodzą: Tommy Vext (były wokalista m.in. Snot czy Divine-Heresy), John Boecklin (były perkusista DevilDriver), Doc Coyle (były gitarzysta God Forbid), Chris Cain (były gitarzysta Bury Your Dead) oraz Kyle Konkiel (były basista In This Moment, Vimic Scar The Martyr).

N.A.T.I.O.N jest drugą płytą BW i jednocześnie następcą Disobey z 2018 roku. Promują go dwa single – I’ll Be There oraz Killing Me Slowly.

Między pierwszą a drugą płytą

Pod względem tekstów N.A.T.I.O.N. jest bardziej zróżnicowany. Tommy śpiewa o drodze na szczyt – I’ll Be There, o toksycznej relacji – Crying Game, o sytuacji bez wyjścia – Heaven So Heartless, o tym, że nic nigdy nie jest takie, jak się wydaje – The Consumerist, o upadaniu i „ponownym uczeniu się chodzić” – Learn To Walk Again. Na Disobey było trochę o systemie zniewalającym społeczeństwo – The Conversation i o policji – Officer Down. O życiu w apatii – Learn To Live, czy o tym, że wszyscy jesteśmy sobie równi – No Masters.

Jednak możemy znaleźć wspólne tematy na obydwu albumach: powrót do przeszłości – wcześniej Remember When, teraz Back In The Days. Miłość – na Disobey Hear Me Now (nagrane z Diamante), na drugiej płycie – Sober i Killing Me Slowly.

Pod kątem muzycznym mamy spore podobieństwo – mamy i ballady, i energetyczne numery.

Trzeba przyznać, że Bad Wolves są kapitalnym zespołem! W ich przypadku przepisem na sukces okazało się połączenie hip-hopowych klimatów (zwłaszcza w tekstach) z heavy metalem. Z jednej strony mamy romantyczne ballady – Better Off This Way, z drugiej – metalowe uderzenie – LA Song, I’ll Be There.

Mamy i akustyczne numery – Sober, Back In The Days, i superszybkie kawałki – Foe Or Friend. A takie urozmaicenie jest zawsze na plus!

Jak dla mnie jest to jeden z lepszych zespołów metalowych!

Bad Wolves w Polsce

Tym bardziej cieszy fakt, że panowie pojawią się 12 lutego 2020 roku w warszawskim Torwarze jako support Megadeth i Five Finger Death Punch. Ten support nie powinien nikogo dziwić – w końcu menadżerem Bad Wolves jest Zolthan Batory, założyciel FFDP! Mało tego – Tommy Vext zastępował Ivana Moody’ego w 2017 roku podczas europejskiej trasy Five Finger Death Punch, kiedy lider FFDP przebywał na odwyku.