Paszporty POLITYKI 2017
Literatura Wydarzenia

Paszporty POLITYKI 2017 – laureat w kategorii Literatura

Dziewiątego stycznia w Teatrze Wielkim w Warszawie odbyła się jubileuszowa, 25. uroczystość wręczenia Paszportów POLITYKI. Wyłoniono na niej laureatów spośród nominowanych do nagrody twórców. W kategorii Literatura został nim Marcin Wicha.

Marcin Wicha jest urodzonym w 1972 r. w Warszawie grafikiem. Projektuje od lat okładki książek i czasopism, znaki graficzne i plakaty. Napisał kilka pozycji dla dzieci (np. Klara. Słowo na „Szy”Łysol i Strusia czy Bolek i Lolek. Genialni detektywi) i dwie eseistyczne. Pierwszą, wydaną w 2015 r., była Jak przestałem kochać design, Paszport POLITYKI otrzymał natomiast za kolejną: Rzeczy, których nie wyrzuciłem (Karakter 2017), „za oszczędność języka i bogactwo książki, która mówi o rzeczach najważniejszych: o żałobie, rodzinie, o Polsce i przede wszystkim o słowach i milczeniu”.

 

Rzeczy, których nie wyrzuciłem – Marcin Wicha
Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.
W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

 

Dwójka pozostałych nominowanych do nagrody twórców to Anna CieplakPaweł Sołtys.

Panu Marcinowi gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Marcin Wicha

 

zdjęcie: polityka.pl
informacja o książce: karakter.pl
Michał Gębka

Literat-amator, profesjonalny prokrastynator, muzyk z aspiracjami pasjonujący się facecjami. Tumiwisizm i optymizm mimo wyraźnych braków w sferze intelektualnej nie pozwala mu przestawać zadziwiać się złożonością i pięknem (choć przykrytym nieraz grubą warstwą brzydoty) otaczającego nas świata. Choć sam nie najwyższej klasy, ceni sobie rzeczy dobre: kobiety, wino i (cudzy) śpiew.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *