Stephen King, Owen King „Śpiące Królewny” [Recenzja]

dav

Powiedzmy, że jesteś kobietą i zasypiasz. Powoli obejmują Cię nitki, owijając twoje ciało w kokon. W głowie podczas snu tworzy się alternatywny świat – zwany Nowym Światem, w którym przebywa tylko płeć piękna. Co zrobić w takiej sytuacji? Jak przywrócić kobiety do normalnej rzeczywistości? Odpowiedzi znajdziecie w książce Stephena Kinga i jego syna Owena: Śpiące Królewny.

Śpiące Królewny

W mieście Dooling (stolica hrabstwa Dooling) dochodzi do wybuchu szopy z metamfetaminą produkowaną przez Trumana Mayweathera. Sprawcą całego zdarzenia była Akwizytorka Avonu (nazwana tak przez Trumana), która wparowała do przyczepy dilera cała naga – tak, jak ją Pan Bóg stworzył – i zabiła dwóch mężczyzn: Mayweathera i jego kumpla. Całe zdarzenie obserwowała Tiffany, miejscowa narkomanka.

W międzyczasie kobiety na całym świecie zaczynają zapadać w dziwną śpiączkę. Kiedy zasną, już się nie budzą, a dodatkowo oblepia je specyficzna maź przypominająca kokon. Powoli Aurora (nazwana tak przez lekarzy, gdyż dotyczy tylko płci pięknej) dociera do miasta Dooling.

Sprawą Akwizytorki Avonu zajmuje się Lila Norcross, komendant policji. Nazywa kobietę Evie Black, gdyż ta sama nie potrafi określić swojej tożsamości, i z pomocą swojego męża – dr. Clintona, który pracuje jako psychiatra w Zakładzie Karnym dla Kobiet w Dooling – zamyka ją w więzieniu, aby była pod czujną obserwacją. Doktor dowiaduje się o nadprzyrodzonych mocach Evie i wspólnie z żoną (a później już sam, gdy ta zaśnie) próbuje odnaleźć związek między kobietą a tajemniczą śpiączką Aurory.

Stephen King, Owen King

Śpiące Królewny to interesująca powieść z nietuzinkową fabułą. Autorzy pokazują akcję z wielu perspektyw – każdy bohater przeżywa wydarzenia na swój sposób i ze swojego punktu widzenia – co nadaje realizmu. Jednak powolne tempo akcji nieco nuży czytelnika, a niektóre momenty wydają się niezbyt istotne dla całości. Mimo to Śpiące Królewny odznaczają się dynamizmem kluczowych scen oraz kształtowaniem postaci przez autorów. Zwłaszcza podobała mi się Evie Black, która w swoim postępowaniu jest trochę zagubiona i dziecinna, co kontrastuje z wagą jej roli. Lekturę tej książki wspominam dobrze i chętnie polecę ją fanom literatury fantastycznej.

Recenzja zawiera opinię autora.