Stephen King a mijający czas

Stephen King

Czy zwany powszechnie królem horroru Stephen King jest odporny na zmiany nieustannie zachodzące na rynku pisarskim?

Niewiele jest osób, które po usłyszeniu Stephen King nie miałyby w pamięci jakiegokolwiek tytułu książki, bądź filmu na jej podstawie. Nazwisko jest prorocze, a dzieła ponadczasowe. Wpasowują się w każde millenium życia literatury, jego wartości i topowych tematów.

Książki Stephena Kinga są zapełnione licznymi odniesieniami do amerykańskiego folkloru i kultury, z których wyciąga mroczne strony i wokół nich buduje powieści. Wielu jego bohaterów musi stoczyć walkę ze swoim strachem, ze swoimi słabościami.

W swoich powieściach, niezależnie od daty wydania, udaje mu się zachować wyjątkowość każdego okresu. Publikując nową książkę w 2017 roku zachowuje wszystkie najlepsze smaczki lat siedemdziesiątych. Zawsze na czasie, chciałoby się rzec, że moda na książki Kinga nigdy nie minie.

Oto zestawienie trzech pierwszych publikacji i trzech ostatnich, dla porównania, czy autor na przestrzeni lat zachował swój charakterystyczny sznyt pisarski:

  1.  Carrie – 1974
  2.  Miasteczko Salem – 1975
  3.  Lśnienie – 1977

Te trzy pierwsze pozycje niewątpliwie hipnotyzują każdego zaczynającego lub uwielbiającego już twórczość Stephena Kinga, jak i zwykłych pasjonatów horrorów i thrillerów. Autor z dużą dozą charyzmy przedstawia historię, nie czyniąc przy tym z samego gatunku zabawnej karykatury (a jest to chyba jedna z ważniejszych, o ile nie najważniejszych, zasad tworzenia naprawdę dobrego horroru).

  1.  Śpiące królewny (wspólnie z Owenem Kingiem) – 2017
  2.  The Outsider – 2018
  3.  Elevation – 2018

Podane pozycje to wyłącznie powieści, choć wiadomo, że Kingowi zawdzięczamy również duży zbiór scenariuszy filmowych, jak i zbiorów opowiadań.

Po porównaniu można zauważyć, że King pisząc coraz to nowszą powieść nie ,,przesypia’’ okresu w jakim pisze, zawsze jest aktualny jeśli chodzi o podawanie rzeczywistych faktów i zdarzeń. Z każdą kolejną książką ma się wrażenie, że wyobraźnia autora nie ma końca ani granicy, jest kopalnią pomysłów, która w połączeniu z doświadczeniem sprawia, że nowe książki nie nudzą, a King nie wychodzi z obiegu. Nie ma chyba na świecie konkurencji i przeciwnika godnego tytułu Króla Horroru.


Zapoznaj się również z naszą recenzją Błękitu