Sekretny język kwiatów – recenzja książki Vanessy Diffenbaugh

Wyobraź sobie, że za pomocą kwiatów możesz wyrazić wszystko… Począwszy od bólu, gniewu, rozczarowania, następnie przechodząc do radości, miłości, nieśmiałości… Słowa nie byłyby już potrzebne. Tak wielu z nas ma problem z wyrażaniem swoich uczuć. A teraz wyobraź sobie, że ktoś zna język kwiatów i tworzy dla Ciebie bukiet, który odda wszystko co czujesz. Byłoby fantastycznie prawda? Przedstawiam wam Victorię, główną bohaterkę Sekretnego języka kwiatów Vanessy Diffenbaugh.

Jestem nieufna jak lawenda, samotna jak biała róża. Boję się. Dlatego pozwalam, by moim głosem były kwiaty.

Vanessa ma 18 lat i marzy, aby zostać florystką. Dzięki swojej pasji uszczęśliwia ludzi odmieniając ich życie. Jednak sama nie potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości, którą spędziła na przeprowadzkach od jednej rodziny zastępczej do drugiej… Pomimo niepochlebnych ocen i uważania jej za aspołeczną, nieprzystosowaną do życia osobę, Vanessa okazuje się po prostu być niedoceniana. Z jej skorupy wyciąga ją Grant. Chłopak, który jak się okazuje również zna język kwiatów.

Nie trać na mnie czasu. Nie próbuj. Ja raz spróbowałam i nic z tego nie wyszło. Nie potrafię z nikim być.

Sekretny język kwiatów łączy ze sobą wiele historii, które splatają się w jedną. Z jednej strony mamy zamkniętą w sobie, nieufną i doświadczoną przez życie sierotę. Następnie skłócone siostry i mężczyznę z bagażem doświadczeń. Na końcu równie kluczową właścicielkę kwiaciarni oraz jej klientów. Opowieść stworzona przez Deiffenbaugh jest ciekawa i niebanalna. Autorka obrała styl pisania prawdy, trudnej prawdy. Nie zamiata problemów pod dywan i w prosty, trafiający do czytelników sposób opowiada o trudach zwykłych ludzi, którzy przeszli długą drogę, aby w końcu znaleźć swoje szczęście.

Jutro, pomyślałam. Jutro poczuję się inaczej. Obudzę się, rozejrzę po pokoju i zobaczę je – zobaczę nowe życie, które jest moje, i nikt mi go już nie odbierze.

Przesłanie tej książki mówi nam, że na naprawienie błędu nigdy nie jest za późno. Zawsze możemy wrócić, porozmawiać, przeprosić i pogodzić się. Ta opowieść uczy nas, że każdy zasługuje na pomoc, na wyciągnięcie ręki w jego stronę. Dla nas może być to coś prostego, a dla kogoś innego jest to szansa, która odmieni całe życie. Oprócz tego autorka zamieściła w książce słownik języka kwiatów. Dzięki temu czytelnicy mogą sami tworzyć bukiety wyrażające wszystko, co czują.