Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska [recenzja]

Marek Kusiba Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska - okładka
Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska

Jak opisać wielkiego reportera bez niepotrzebnej koturnowości, sensacji albo naruszania zaufania jego najbliższych? Można napisać o przyjacielu. Marek Kusiba poznał Ryszarda Kapuścińskiego w 1980 roku w Gdańsku na uroczystości odsłonięcia Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. Ich przyjaźń trwała ponad 25 lat – aż do śmierci Kapuścińskiego w 2007 roku.

Z daleka i z bliska z perspektywy przyjaciela

O Cesarzu Reportażu powstało już kilka książek, co zatem wyróżnia biografię Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska  autorstwa Marka Kusiby? Przede wszystkim jest napisana z perspektywy przyjaciela. Widzimy tu Kapuścińskiego oczami samego Kusiby. Autor relacjonuje swoje spotkanie i dyskusje z reporterem. Czasem są to rozmowy na zupełnie błahe tematy, innym razem dotyczą bardzo poważnych spraw. Pisarz przytacza także rady i komentarze, jakie usłyszał od przyjaciela. Opowiada anegdoty, o których badacz twórczości Kapuścińskiego lub dziennikarz zbierający materiał do napisania jego biografii nigdy nie mógłby się dowiedzieć. Ten tekst pokazuje Kapuścińskiego „od kuchni” (czasem dosłownie), ale bez naruszania jego prywatności. W gruncie rzeczy nie jest to książka o samym reporterze, ale o przyjaźni z nim.

Trudno stwierdzić, czy głównym bohaterem jest tutaj Kapuściński, czy może autor będący z nim – mimo sporej różnicy wieku – w serdecznej, przyjacielskiej relacji. Autor przyznaje, że momentami ich znajomość przypominała relację ojca i syna. Szacunek i podziw Marka Kusiby wobec przyjaciela są wyczuwalne w narracji. Pisarz nie popada jednak w patos czy przesadę w kreowaniu wizerunku Kapuścińskiego, co jest dużą zaletą tej biografii. Książka z pewnością nie jest obiektywna, bo sama jej koncepcja tego nie zakładała. Sądzę jednak, że Kusiba w swoim tekście nie koloryzuje (przynajmniej nie świadomie), lecz przedstawia postać słynnego reportera ze swojego punktu widzenia, wraz z towarzyszącymi ich zażyłości emocjami, przemyśleniami, odczuciami.

Człowiek-opowieść

Ważną postacią tej książki jest także Alicja Kapuścińska. Pokazanie relacji reportera i jego żony świetnie dopełnia obraz pisarza przedstawiony w biografii. Kusiba cytuje różne wypowiedzi Kapuścińskiej na temat męża. Robi to z dużym wyczuciem i taktem.

Zaletą i jednocześnie w pewnym sensie wadą książki Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska są liczne i bardzo konkretne odwołania do tekstów reportera. Czytelnik słabiej znający jego twórczość może w niektórych momentach czuć się zdezorientowany. Jednak dla wiernych czytelników Kapuścińskiego te fragmenty stanowić będą bardzo wartościowy komentarz.

Ryszard Kapuściński był człowiekiem-opowieścią. Spotkanie z nim w kolejnej książce było dla mnie cennym doświadczeniem. Książka Marka Kusiby nie odgrzewa znanych już historii o Cesarzu Reportażu, ale wnosi wiele nowych informacji. Czytelnik obserwuje reportera z perspektywy człowieka, który znał go kilkadziesiąt lat, przyjaźnił się z nim i podziwiał. Ryszard Kapuściński z daleka i z bliska to książka, która nie powinna pozostać niezauważona.