Literatura

Prawie o 11 listopada

11 listopada to dzień wzbudzający wiele emocji, między innymi ze względu na tematykę patriotyczno-polityczną, poruszaną natenczas ze zdwojonym nacechowaniem emocjonalnym. Być może jesteś jedną z osób, która tego dnia obudziła się z pełnym błogostanu uśmiechem na ustach, ciesząc się z  dwóch z rzędu niedziel. (O rocznicy odzyskania niepodległości przypomniałeś sobie zapewne przez niestandardowy wygląd wyszukiwarki). Być może aktywizujesz się w corocznych obchodach odzyskania niepodległości lub w nich uczestniczysz. Bez względu na twoje poglądy, temat nie jest ci obojętny.

Może czas ponarzekać? Polacy lubią podnosić sobie morale w niekoniecznie funkcjonalny sposób. Karmienie się cudzymi sukcesami, irracjonalne przekonanie o wyższości, niepodyktowane idącą za tym żadną siłą oddziaływania, Polskie Wartości, mające niewiele wspólnego z nieprzyjazną rzeczywistością. Megalomania, roszczeniowość, pieniactwo ect. – zagłębianie się w analizę przywar narodowych to aprobujący i przyciągający uwagę popis retoryczny.

Tak na dobrą sprawę narzekanie nie jest dobrym sposobem na poprawę humoru w przeszywająco zimny i mroczny listopadowy wieczór. Jeśli zabraknie ci pomysłu, w jaki sposób możesz spędzić ten podniosły dzień, proponuję małą wirtualną wycieczkę po meandrach złotych myśli na temat patriotyzmu, ojczyzny, wojny i skonfrontowanie swoich niepewnych uczuć z poważniejszymi nazwiskami minionych czasów. Dlatego też przygotowałam dla ciebie błyskawiczny przekrój popularnych cytatów. Czy jesteś gotów na słowa bardziej rażące politycznie niż… „murzyn”?

Wojna jest zła, lecz nie najgorsza. Jeszcze gorszy jest stan rozkładu i degradacji uczuć moralnych i patriotycznych, nakazujący myśleć, że nie ma rzeczy wartej wojny. Osoba, która nie ma niczego, o co mogłaby walczyć, niczego ważniejszego niż osobiste bezpieczeństwo, jest pożałowania godnym stworzeniem i nie ma szans na bycie wolnym, chyba że dzięki wysiłkom ludzi lepszych niż ona sama.

John Stuart Mill

Ani katolik, ani Polak, ani nikt inny nie mogą mieć w państwie większych praw, niż ma człowiek.

Józef Tischner

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić πυξ και λαξ [rękami i nogami] wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują.

Artur Schopenhauer („W poszukiwaniu mądrości życia”)

Patriotyzm nie polega na przekrzykiwaniu się, kto Polskę bardziej kocha. Rzecz w tym, aby po cichu, z zaciętymi zębami, nieco pochylonym karkiem, ale z podniesioną głową żyć w niej i nie uciekać.

Aleksander Kamiński

Jeśli uważasz, że ci wielcy humaniści, mający wpływ na świat, w którym żyjesz, nie wywiązali się należycie ze swojego obowiązku edukowania i umacniania mas w dobrej wierze za pomocą słowa pisanego – pomyśl jeszcze raz o dzisiejszym dniu. O tym, jakie t y miałeś dzisiaj plany. Zastanów się także, czy którykolwiek z nich potrzebował 11 listopada, by poczynić refleksję nad tematami ważnymi społecznie. Zastanów się, ile osób na co dzień powiela ich poglądy; jak na nich reagujesz, czy mają u ciebie jakiś autorytet? Zastanów się, ile razy zapragnąłeś zmian i postępu, i zestaw to z liczbą działań, które podjąłeś, by owe „postępowe zmiany” wprowadzić.

Procesy przemian mentalności w Polsce zachodzą w błyskawicznym tempie. Otrzep klawiaturę z okruszków i zapoczątkuj jeden z nich. 11 listopada 1843 r. wyszło drukiem „Brzydkie kaczątko” Andersena, jakiś czas później, 11 listopada 1923 roku, Hilter znalazł się w więzieniu, gdzie rozpoczął prace nad Mein Kampf. Czy potrzeba cię więcej przekonywać, że to dobry pomysł?

Materiał ma charakter satyryczny, a wszelkie podobieństwa do osób, sytuacji i historii są (nie)przypadkowe. Nie ma on na celu obrazy któregokolwiek czytelnika. Nie promuję żadnych wartości ani ideologii.
Weronika Skrzyńska

Lubi programować rzeczywistość słowem – między innymi dlatego tutaj jest. Zazwyczaj jednak mniej ambitnie, aczkolwiek z równie wielką pasją spisuje luźne refleksje pod postacią krótkich, niezobowiązujących form. Studiuje, pracuje jako copywriter. Wielbicielka sztuki sakralnej, natury i słodyczy – pod każdą postacią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *