Pisać czy nie pisać? Oto jest pytanie | Stephen King

Pisać czy nie pisać
fot. pixabay.com

Stephen King często zadawał sobie pytanie: pisać czy nie pisać? Fascynuje nas od lat i sprawia, że wciąż jesteśmy głodni nowych dzieł. Zastanówmy się, jaki był naprawdę? Skąd czerpał inspiracje? Dlaczego umieszcza sylwetki psychopatów  w swoich książkach i tak szczegółowo potrafi ich rozłożyć na czynniki pierwsze? To chodząca zagadka. Może chociaż ten tekst wskaże nam niewielkie światło w tunelu. Ewentualnie posłuży jako latarka.

Król jest tylko jeden

Znacie to uczucie, gdy próbujecie zasnąć, przewracacie się z boku na bok i zastanawiacie się, kto jest królem horroru? Nie? Tak właśnie myślałam. Odpowiem na to pytanie za Was. Król to rzemieślnik pióra, łączący grozę i fantastykę, miłość bliskich z morderstwami, głębokie rozważania i polityczne zawirowania. Trudno uwierzyć, że te wszystkie dzieła tworzy jedna osoba? Niekoniecznie, jeśli chociaż trochę jest Wam znana postać Stephena Kinga. Mogłabym zacząć opowieść od standardowych informacji, że urodził się w 1947 r. w Portland. Następnie mogłabym opowiedzieć, że wcale nie uważał się za najzdolniejszego człowieka na świecie. Pracował jako nauczyciel angielskiego w szkole i nie wierzył we własne zdolności. Jednak zastanówmy się nad tym, czy to byłoby prawdą?

Raz na wozie, raz pod wozem

Czasem słyszymy przerażająco przykre opowieści o dzieciństwie osób, które odniosły sukces, by nigdy się nam nie wydawało, że życie usłane jest różami. W tym przypadku, chociaż Stephen zdecydowanie na początku miał ostro pod górkę, nigdy nie był rodzajem ofiary losu. Chociaż zostawił go ojciec, talent nie pozostał zapomniany. Pisarz zaczął tworzyć w wieku trzynastu lat. Teraz czas na mały quiz. Zgadnijcie, na jakiej maszynie zaczął pisać? Nie wiecie? W takim razie Wam powiem. Marka Royal. Z czym Wam się to kojarzy? Zapraszam poniżej do dyskusji.

Wracając do meritum, pisarz nie dostał od losu całego zestawu magicznych kul, pozwalających na lekkie i szczęśliwe życie. Przez dziesięć lat walczył z alkoholizmem. Pracował w pralni przemysłowej i innych tego typu zakładach, by opłacić studia. Tak jak wspomniałam, uczył angielskiego – to chyba jego najgorsze momenty życia. Lecz wszystko ma swój koniec, jego ukochana żona Tabitha pomogła mu wyjść z nałogu i umocniła w nim świadomość, że jest dobry w tym, co robi. Albo co próbuje robić. Początki jego pisarskiej kariery były interesujące.

Oczy zwierciadłem duszy

Fascynował się seryjnymi mordercami. Kto mógłby pomyśleć, że dziesięciolatek może godzinami wpatrywać się w zdjęcia oprawców, by myśleć dlaczego są, jacy są. Czy zdjęcia pokażą prawdę o nas samych? Matka zamartwiała się i twierdziła, że dla Stephena nie ma już ratunku. Nie został gwałcicielem, pedofilem ani innym zboczeńcem. Jest wciąż mocno świecącą gwiazdą literatury. A ludzi z marginesu społecznego umieścił w swoich książkach. King to niecodzienna postać. Wciąga jak magiczny, ciepły, letni wieczór. Otula jak dobre wino wieczorem. Jeśli chcecie poznać tego gagatka bliżej, polecam zaznajomić się z jego najwcześniejszymi powieściami.

Jak czytać Kinga?

Najczęściej jest tak, że artyści tworzą najwspanialsze dzieła, gdy mają problemy. Gdy jakaś najmniejsza nić trzyma ich nad skrajem przepaści. Dlatego najlepiej poznawać go od początku, chronologicznie. Może być to dla Was niemałe zaskoczenie, ale naprawdę można tak czytać! Nie rozmyślajmy nad tym za bardzo, po prostu skupmy się na codziennym dniu Carrie. Dziewczyny, której pierwowzorem były dwie nastolatki. Jedna miała matkę opętaną manią nawracania całego świata (nawet młodego Stephena), natomiast druga chodziła przez wiele lat w tych samych ubraniach. Dla drugiej rodzicielki możliwość wygrania w jakimkolwiek konkursie i wydanie wszystkich oszczędności, były cenniejsze od dobrego samopoczucia córki. Pogódźmy się z tym, czasem tak bywa. Nie zawsze ta, co nas urodziła, jest najlepszym człowiekiem na świecie. Każdy ma swoje wady, więc je akceptujmy. Kończąc tym nie za bardzo mającym związek z tematem akcentem, żegnam się z Wami. Do zobaczenia w nowym, lepszym świecie.


Zachęcamy do zapoznania się z Synem Wiedźmy

Syn wiedźmy – Kelly Barnhill powraca! [recenzja]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o