Niebanalna Majorka – raj dla ambitnych

Niebanalna Majorka Kate
fot. Sir James - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4092777

Niebanalna Majorka, debiut Ewy Sawickiej, zgodnie z tytułem, nie jest typowym przewodnikiem po wyspie leżącej w archipelagu Balearów. To zbiór esejów historycznych i kulturowych, w których autorka — polonistka z wykształcenia — przybliża czytelnikom mniej znane fakty o jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych. 

Każda mądra podróż powinna zacząć się od cząstkowego zapoznania się z kulturą i historią nowego miejsca

Jeżeli jedziecie do kraju, w którym nie używa się alfabetu łacińskiego, poświęćcie chwilę, żeby przyswoić nieznane pismo. Właśnie tak w pewien weekend nauczyłem się czytać po grecku — wystarczyło zwracać uwagę na nazwy ateńskich ulic. Obejrzyjcie film lokalnej produkcji, najlepiej taki, którego akcja toczy się w odwiedzanych przez was miejscach — przez skojarzenia na długo utrwalicie wspomnienia z wyprawy. Wreszcie moim ulubionym sposobem jest lektura dobrej książki — takiej, która lokalną rzeczywistość osadza w kontekście historycznym i społecznym. Kiedy wreszcie znajdziecie się na miejscu, nie tylko jaśniejsze będą dla was rzeczy nowe, znacznie głębiej uda wam się poznać lokalną rzeczywistość.

Niebanalna Majorka. Majorka to nie tylko plaża

Każdy rozdział Niebanalnej Majorki to inna opowieść o wybranym zjawisku (obecność turystów, mniejszości), zabytku, czy mieście. Wszystko na solidnym fundamencie składającego się z historycznego tła i kulturowych uwarunkowań. Kolejne rozdziały przypominały swoją strukturą eseje Zbigniewa Herberta ze zbioru Barbarzyńca w ogrodzie: podobnie autorka zaczyna od scenki sytuacyjnej, opisu szczegółów, a potem rozpisuje się o kolejnych dynastiach, pokoleniach artystów, włodarzy. Osobiście nigdy na Majorce nie byłem, ale podobno odwiedzanie tej wyspy w większości wypadków sprowadza się do czysto rekreacyjnego pobytu. Na plaży lub w klubach. Jeżeli tak, to Sawickiej z powodzeniem udaje się odczarować Majorkę z wizerunku imprezowni i zachęcić do bardziej zaangażowanego wypoczynku.

Okładka książki Niebanalna Majorka, Ewa Sawicka, wydawnictwo Novae Res

O lekkim piórze Ewy Sawickiej świadczy między innymi zręczne prezentowanie danych liczbowych i statystycznych. To także umiejętne przechodzenie pomiędzy kolejnymi wątkami opowieści. Wszystko to okraszone odrobiną humoru sprawia, że książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Widać, że autorka polubiła Majorkę i dzieli się tym entuzjazmem z czytelnikami. To, czego naprawdę brakuje mi w Niebanalnej Majorce, to bibliografia lub spis propozycji do dalszej lektury. Po pierwsze taki dodatek daje szansę na pewne zweryfikowanie przeczytanych informacji, po wtóre dalsze poszerzenie horyzontów. W tej sytuacji zostaje ruszyć się z domu, na co nie wszyscy mają ochotę…

Podsumowując, Ewa Sawicka debiutuje z interesującą książką podróżniczą. Taką, która zachęca do aktywnego wypoczynku i zdobywania nowych doświadczeń. O ile to nie jednorazowa próba, z zainteresowaniem zapoznam się z kolejnymi publikacjami. A wam drodzy czytelnicy polecam – przed wyjazdem przeczytajcie dobry przewodnik — taki jak Niebanalna Majorka.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o