Mary Beard o przytłumieniu i sile kobiet [recenzja]

Kobiety i władza

Nie da się łatwo wpasować kobiet w strukturę zaprogramowaną jako męska – trzeba tę strukturę zmienić. Mary Beard w swojej książce Kobiety i Władza. Manifest porusza jak dotąd kontrowersyjną tematykę równości praw kobiet w świecie. W poszukiwaniu dowodów swojej tezy (iż od zawsze płeć damska zaczynała z mniejszymi szansami na dojście do jakichkolwiek celów w porównaniu z mężczyznami) cofa się do aż to starożytności.

 

Kobiety i Władza. Manifest niektórych może dziwić, szokować jak i denerwować. Innych zaś zaciekawi, zaintryguję i pocieszy. Jednak mimo różnych na tą książkę reakcji powinniśmy się zgodzić z jednym. Takich tematów w literaturze powinno przybywać. Powinniśmy się z nimi oswajać i topić wiecznie istniejący mur tabu.
Mary Beard swoją książkę podzieliła na eseje. Każdy z nich zawiera inną historię ale taką samą puentę. Autorka nie poddaje się emocjom, jest profesjonalna. Opowiada rzeczowo i racjonalnie. Każda wypowiedź na temat wykluczenia kobiet z życia politycznego, społecznego jak i kulturowego poparta jest faktami zakorzenionymi w różnych epokach i literaturze. Zagłębiając się coraz bardziej w niełatwą historię kobiet możemy się niejednokrotnie przerazić. Dobrze jest uświadomić sobie, że kobietę uważaną za mniej ważną tylko dlatego, że była kobietą.
Zbiór esejów Kobiety i Władza. Manifest czyta się jednym tchem. Oderwanie się od niej jest niemożliwe. Pomaga w tym na pewno różnorodność historii z jakimi przychodzi nam się zapoznać. Wielopłaszczyznowość tego rozległego tematu wydaje się niekończąca. Mary Beard jednak potrafiła wszystko skondensować do niewielkiego formatu książki. Jasność, klarowność, co tu dużo mówić. Beard wystawia kawę na ławę!
Książka, która może na pierwszy rzut oka przypominać typową literaturę dla feministek od feministki jest naprawdę książką dla każdego. Każdy powinien mieć świadomość jak głęboko w zachodniej kulturze zakorzenione są zjawiska takie jak deprecjacja wypowiedzi płci damskiej, wykluczenie ich z władzy (a przynajmniej nie równa walka o nią) i pozbawianie autorytetu.
Autorka porównała nierówność praw kobiet i mężczyzn na przestrzeni wieków – od starożytnego, surowego podziału ról w gospodarstwie domowym po dzisiejsze memy, w których używane żarty w stosunku do kobiet nigdy nie zostałyby użyte wobec mężczyzny. Kobieta przemawiająca publicznie w większości wypadków z definicji nie była kobietą – na takie stwierdzenie i inne zdobywa się Mary Beard. 
Podsumowując, książka Kobiety i Władza. Manifest powinna być obowiązkową pozycją dla każdego współczesnego i wykształconego człowieka.

 

 

Zapraszamy do zapoznania się z przeglądem nowości i zapowiedzi literackich…