La Eternidad opisane w “Nie przysyłajcie kwiatów” Martina Solaresa

Miejsce, gdzie ludzkość i człowieczeństwo to zapomniane słowa. Każdy walczy o życie, przetrwanie i dorobienie się majątku. Do celu po trupach. W tym zakątku świata jest to odbierane dosłownie. Nie ma litości i sumienia. Wraz z wydawnictwem W.A.B zapraszamy do lektury książki, która obdziera z wszelkich złudzeń i naiwności.

Część pierwsza: Tajemnice La Eternidad

W tej części poznajemy byłego policjanta Carlosa Trevino, który został odnaleziony przez wysłanników pewnego biznesmena, aby odszukał jego zaginioną córkę. Pomimo swojej niechęci zgadza się przyjąć to zlecenie. Świadomie rzuca się w wir świata, którym rządzą kartele. Detektyw musi odnowić dawne kontakty, które nie zawsze są bezpieczne. Przeszłość nie daje spokoju i nie ułatwia śledztwa. Dawne zatargi z komendantem Margarito czynią zadanie trudniejszym. Pomimo tego Trevino się nie poddaje i przechodzi przez piekło. Wszystko, byleby otrzymać wynagrodzenie za swoją pracę. Jednak nie jest łatwo zająć się samym porwaniem, kiedy osoby w najbliższym otoczeniu kopią pod tobą dołki. Czy detektyw jest sprytniejszy od innych? Czy wpadnie w swoje własne zasadzki…?

Część druga: Komendant Margarito i rozmowa w ciemności

Druga część przedstawia nam losy komendanta Margarito. Śledzimy jego dawne, jak i teraźniejsze interesy. Dzięki temu dowiadujemy się, jak zaczęła się jego kariera. Oprócz tego ta część przybliża nam wszystkie grupy przestępcze i ich powiązania, co nie było zbyt dobrze widoczne wcześniej. Komendant jest świadkiem zabójstwa swojego syna, który miał przejąć stanowisko po nim. Wykorzystuje swoje wszystkie znajomości, nadszarpuje kontakty po to, aby dowiedzieć się, kto to zrobił i dlaczego. Zadanie jest o tyle trudniejsze, że za jego głowę wyznaczono całkiem pokaźną kwotę. Po jakimś czasie wątek detektywa znowu jest poruszony, ale pokazuje nam tylko co się z nim dzieje. Zagłębiamy się w otchłań najgorszych pobudek człowieka, które potrafi doprowadzić całe miasto do ruiny. Czy Margarito odnajdzie zabójców? A może zawiśnie jako trofeum, symbol całkowitego obalenia współpracy między gangami i władzami miasta …

“Trevino rozejrzał się. Ulica była pusta, witryny pobliskich lokali pozamykane albo nawet zamurowane, zupełnie jakby północny wiatr, który dzień wcześniej chłostał wybrzeże, wywiał gdzieś wszystkich mieszkańców.”

Reportaż z meksykańskiego piekła został ukazany w pełnej krasie. Emocjonujący i przewrotny dreszczowiec obdarty ze złudzeń. Martin Solares w sposób perfekcyjny łamie schematy i miesza gatunki. Niezwykle oryginalna opowieść, w której autor popisał się brawurowym stylem i profesjonalizmem. Książka nie jest oklepanym banałem polegającym tylko na rozwiązaniu sprawy zaznaczonej w pierwszym wątku. Przeciwnie, Solares sięga za horyzont i pokazuje, że oczywista jest tylko nieoczywistość. Obdziera z ludzi wszystkie maski i pokazuje pierwotną naturę, która nieposkromiona może okazać się największą zagładą dla świata. Gorąco polecam tę lekturę!