Kulisy Czytaj PL | Rozmowa z Mikołajem Kołyszko

Czytaj PL

Czytaj PL – największa akcja w czytelnicza w Polsce – zachęciła naprawdę pokaźne grono naszych rodaków do sięgnięcia po książki. Jak prezentują się jej kulisy? Jakie jej drużyna ma plany na najbliższe lata, z jakimi problemami organizacyjnymi wiąże się praca nad nią? Na te i inne pytania spieszy z odpowiedzią Mikołaj Kołyszko, redaktor naczelny portalu czytajpl.pl.

Pierwszą rzeczą, o jaką pragnąłem zapytać Mikołaja, były losy Czytaj PL; plany powiązane z tą akcją na najbliższe lata. Jakie są więc zamierzenia?

Mikołaj: By ją rozwijać i co roku pozytywnie zaskakiwać Co roku spotyka się zespół składający się z wybranych pracowników Woblinka i Krakowskiego Biura Festiwalowego (+ innych partnerów) i za każdym razem na długo przed startem akcji planujemy, jak ją rozszerzyć, jak uczynić jeszcze bardziej atrakcyjną i zaskakującą.


Jako zagorzały maniak wszystkiego, co pisemne, nie mogłem nie zapytać, co też mój rozmówca może sądzić na temat wpływu Czytaj PL na czytelnictwo w Polsce.


Piotr: Jakie są Twoje personalne odczucia względem tego, jaki ona ma wpływ na czytelnictwo w Polsce?

Mikołaj: Może zacznę przewrotnie od zadania pytania: czy czytanie jest czynnością typową dla samotników, czy czynnością społeczną? Panuje mocne przekonanie, że czytanie to domena ludzi samotnych, aspołecznych. Tymczasem badania Biblioteki Narodowej dowodzą, że czytają ci, którzy mają czytelników wśród bliskich znajomych (a im starszych i bardziej samotnych ludzi obejmuje badanie, tym więcej jest tam osób nieczytających). Z tego powodu promocja czytelnictwa w naszym przypadku koncentruje się na przyłapaniu ludzi w sytuacjach, w których mogliby poświęcić chwilę na lekturę (stąd plakaty Czytaj PL między innymi na przystankach większych polskich miast), a później zachęcenie ich do demonstrowania swojej czytelniczej pasji.

Od roku 2017 książkę w ramach akcji może zdobyć nie tylko osoba, która zeskanuje QR kod z plakatu, ale także taka, która otrzyma zaproszenie do akcji od swojego znajomego. Również od roku 2016 umożliwiamy każdemu wydrukowanie plakatu Czytaj PL, o ile obieca go zawiesić w takim miejscu, by mogli z niego skorzystać inni ludzie (z jego pracy, miast, wioski, szkoły, uczelni, restauracji etc.). W ostatniej akcji wyznaczyliśmy ambasadorów, którzy nosili QR kod umożliwiający wejście do akcji na specjalnie zaprojektowanych T-shirtach.

Uważamy, że najważniejsze dla promocji czytelnictwa jest stworzenie kultury czytelniczej w Polsce, co nie oznacza tylko zwiększenia ilości zajęć w bibliotekach, ale właśnie publiczne pokazywanie, że książki są ekstra i łączą ludzi.

Co roku widzimy, jak akcja staje się coraz większa, jak coraz więcej ludzi się w nią angażuje zarówno w sferze czytelniczej, jak i promocyjnej. Na bazie tych danych widać, że akcja odnosi skutek. Jednak czy jesteśmy już na tyle duzi, by wpłynąć na całokształt polskiego społeczeństwa, a nie tylko na jego technologicznie zaawansowaną część? Zapewne najbliższe badania Biblioteki Narodowej to pokażą (i mam nadzieję potwierdzą).

Liczbowo akcja ta potrafi zaskoczyć. Dopiero dzięki rozpisaniu poszczególnych jej segmentów można dostrzec, jak daleko powędrował jej zasięg. W ramach Czytaj PL, minionej jesieni:

– zostało wypożyczonych 90 tysięcy e-booków i audiobooków,
– w ramach akcji przeczytano łącznie 12 milionów stron,
– plakaty Czytaj PL (dzięki wsparciu miast, miast partnerskich ale przede wszystkim zaangażowanych internautów) pojawiły się w łącznie 500 miastach na 3 kontynentach (Europa, Azja oraz Australia z Oceanią),
– do akcji włączyło się 1000 szkół ponadgimnazjalnych,
– plakaty Czytaj PL pojawiły się w 12 Miastach Literatury UNESCO na całym świecie,
– film “bitwa o książki” promujący akcję został wyświetlany ponad 3 miliony razy,
– akcję promowało 1000 ambasadorów w szkołach ponadgimnazjalnych (choć do pełnienia tej funkcji zgłosiło się 5 tysięcy uczniów).

Oczywiście ścieżka towarzysząca rozwijaniu przedsięwzięcia nie jest zawsze usiana różami. Zapytany o największe trudności związane z jego organizacją, Mikołaj tłumaczy jasno:

Oczywiście logistyka. Co roku zdarza się sytuacja, że pewne osoby spośród WIELU partnerów akcji nie przekażą innym, podległym im ludziom kluczowych informacji, co niesie ze sobą konsekwencje. Zdarzyło się na przykład, że w jednym mieście przez tydzień nie wisiały plakaty Czytaj PL, bo ktoś zapomniał poinformować osoby odpowiedzialne o obowiązku rozwieszenia plakatów. O fakcie dowiedzieliśmy dopiero od zdenerwowanych czytelników, którzy specjalnie dla tych plakatów przyjechali z innego, mniejszego miasta.

Zapytałem także Mikołaja o to, jakie są jego osobiste pobudki mobilizujące go do rozwijania niniejszego projektu.

Mikołaj: Jestem zaledwie jedną osobą, która wchodzi w skład zespołu planującego Czytaj PL, dlatego nie przeceniaj mojej roli. Natomiast oprócz tego, że zostałem zatrudniony między innymi do pełnienia funkcji redaktora naczelnego portalu CzytajPL.pl, motywuje mnie przede wszystkim chęć zmieniania świata na lepsze.

Badania niezbicie dowodzą, że ludzie oczytani są statystycznie częściej osobami bardziej empatycznymi niż ludzie stroniący od książek. Naukowcy skłaniają się ku tezie, że ma to związek z rozwijaniem umiejętności obserwowania świata z punktu widzenia innej osoby. Jeśli nabierzesz takiego nawyku dzięki beletrystyce, łatwiej będzie Ci zrozumieć innych ludzi w życiu prywatnym.
Mam to niesamowite szczęście, że mogę zarabiać na życie realizując tak szczytny cel.

Z pewnością o Czytaj PL usłyszymy ponownie już niedługo – i to niejeden raz. Polecamy śledzić stronę Mikołaja, a przede wszystkim – jak najwięcej czytać!


Rozmawiali: Piotr Kozioł i Mikołaj Kołyszko