K. N. Haner Koszmar Morfeusza – recenzja

Koszmar Morfeusza to powieść, która funduje nam niezwykłą ilość emocji. Czytając ją, balansujemy na cienkiej granicy miłości i nienawiści, zafascynowania i wściekłości. Polska autorka pokazała, że poziomem równa się z zagranicznymi pisarzami. Dziękujemy wydawnictwie HELION za możliwość zapoznania się z tą niezwykłą książką.

Puszczam mu oczko, a on śmieje się w głos. Boże, uwielbiam, gdy jest właśnie taki. Zrelaksowany, cudownie nagi i cały mój. Chociaż na chwilę jest tylko mój.

Adam stwarza pozory kochającego mężczyzny dbającego o Cassandrę. Kiedy dziewczyna choruje, bierze ją do domu i opiekuje się nią, a nawet pozwala jej zamieszkać z nim. Jednak poczucie sielanki szybko się kończy. Główni z Mirros nie dają o sobie zapomnieć. A są to ludzie, którzy nie tolerują kłamstwa. Cass przekona się na swojej skórze, co oznacza gniew mafii. Grę, która się toczy, można zatrzymać tylko w jeden sposób – śmiercią. Jednak bohaterka nie daje za wygraną. Potrafi poświęcić siebie samą, szacunek do siebie i swoje ciało, aby wyrwać swojego ukochanego z tego półświatka.

Stoję przed nimi w samej bieliźnie i butach, czując się tak upokorzona, jak chyba nigdy w życiu. Do pokoju wchodzi jeszcze kilku innych mężczyzn, którzy oceniają mnie jak przedmiot.

Zamiary dziewczyny są odważne, jednak nieświadomie pakuje siebie i Adama w jeszcze większe kłopoty. Gwałt na oczach kilku mężczyzn, wysadzenie mieszkania to tylko początek ostrzeżeń, które dostaje Cass. Dziewczyna nigdzie nie może czuć się bezpiecznie. Na szczęście ma przyjaciół, którzy – choć są nieświadomi niczego – wspierają bohaterkę, jak tylko mogą. Dla Cassandry jednak najgorszą rzeczą jest odcięcie się Adama od niej. Znając całą sytuację, nie rozumie, dlaczego nie mogą razem uciec i zacząć szczęśliwego życia. Funkcjonuje z dnia na dzień, wieczorem kończąc tak samo – pijana i zrezygnowana. Do tego dołączają inne problemy, takie jak wiadomość o wypadku ojca Cass, odcięcie się rodziny od bohaterki i nieustanne próby znalezienia dawcy dla Tommiego. Czy wśród fali nieszczęść pojawi się iskierka nadziei dla Cassandry? Czy pojawi się ktoś, dla którego będzie warto żyć?

Znowu ma ten swój beznamiętny wzrok. On gra? Czy może faktycznie jestem dla niego nikim? Emocje widziałam w nim jedynie w chwili, gdy tu weszłam. Potem założył tę (…) maskę Morfeusza. Chce zdjąć mi stanik, ale ja odtrącam agresywnie jego dłoń.

K. N. Haner kolejny raz pokazała, że jej wyobraźnia nie zna granic. Kiedy czytelnik oswaja się z jedną szokującą informacją, autorka bezlitośnie atakuje kolejnymi wydarzeniami, które nie pozwalają ochłonąć nawet na chwilę. Kalejdoskop emocji towarzyszy nam i tym razem. Świetnym pomysłem na rozwinięcie akcji jest ograniczenie występowania postaci Adama, aby książka z typowego erotyka przeszła w intrygującą, pełną akcji powieść. Chcesz dać porwać się w niebezpieczny świat pełen intryg i walki o życie? Koniecznie sięgnij po tę książkę!