JAK CZYTAĆ W XXI WIEKU
Literatura

JAK CZYTAĆ W XXI WIEKU

Książki papierowe, ebooki, Kindle, audiobooki, text-to-speech, smartfony – to jedne z licznych form, za pośrednictwem których możemy cieszyć się naszymi ukochanymi książkami. Gdziekolwiek chcemy i jak chcemy, o każdej porze dnia i nocy. Tylko jak się w tym wszystkim odnaleźć, by nie zwariować? Jak czytać w XXI wieku? Zapraszam do małego know-how.

SŁOWEM WSTĘPU

Jak zapewne większość z Was, osobiście najchętniej sięgam po książkę papierową. Jej zapach, faktura papieru. Intymna relacja tworzona z obiektem powstałym z pasji i miłości autora (a przynajmniej tak być powinno). Do niedawna, bodaj 3 lata temu, nie wyobrażałem sobie innej formy czytelnictwa. Po prostu nie i koniec. Nagle jednak w bibliotece zabrakło ciekawych pozycji, a na półkach – miejsca. To wtedy postanowiłem trochę poeksperymentować… i już tak mi zostało. Jeśli chcecie wiedzieć, jak czytać z użyciem nowoczesnych technologii, by miało to jak najlepszą jakość – zerknijcie poniżej.


SMARTFONERIA

Ale jak to tak? Czytać na telefonie?
Ależ absolutnie, że tak. Nagle kolejka w supermarkecie staje się nie lada przeżyciem. Jednak na jakim telefonie i z użyciem jakiej aplikacji?
Z osobistych doświadczeń – najchętniej polecam smartfony wyposażone w ekrany AMOLED. Są to te z „prawdziwą czernią”, wyświetlające tylko kolorowe piksele. Wybierając sobie czarne tło dla tekstu, a jako jego kolor – biały, otrzymujemy wyrazistą i energooszczędną formę czytania. Dodam, że nie działa to tak negatywnie na wzrok, jak mogłoby się wydawać.

Aplikacja, z której sam korzystam i złego o niej rzec nic nie mogę:
Moon + Reader / Moon + Reader Pro

CZYTNIKI

Coraz popularniejsza opcja. Pokrótce:
– pojemność i dostęp do internetowych bibliotek to duży plus;
– bateria potrafi trzymać nawet kilka tygodni bez ładowania;
– ceny nie są już zaporowe, rynek oferuje przystępne oferty (kilkaset złotych, maksymalnie);
– technologia symulująca ‚prawdziwy papier’ również przemawia na ich korzyść.

AUDIOBOOKI

Słuchać jak ktoś czyta? To to jeszcze w ogóle czytanie?
Audiobooki to forma, którą traktuję zawsze jako ostateczność. Gdy ręce zajęte, a głowa potrzebuje jakiegoś wypełnienia.
Przede wszystkim – NIE DLA TEXT-TO-SPEECH. Nawet nie próbujcie słuchać książek czytanych przez IVONĘ i inne potworki. Po prostu nie i koniec.
Rozsądną opcją natomiast są audiobooki czytane przez profesjonalnych lektorów. Jest to taki swoisty nawrót do dzieciństwa, w którym cyfrowy rodzic może poczytać spersonalizowaną bajkę.
Oferty takich stron jak np. audioteka.pl są przebogate, ponadto wiele audio-książek jest dostępnych za darmo. Przynajmniej fragmentarycznie.

PODSUMOWUJĄC

Da się. Można jak najbardziej czerpać przyjemność z odbioru książki w formie cyfrowej. Trzeba tylko dobrze zastanowić się nad tym, co jest najlepiej odpowiadające. Do tematu jeszcze z pewnością powrócimy, eksplorując bardziej szczegółowo każde z poruszanych tu zagadnień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *