Antyterroryzm od kuchni – Jerzy Dziewulski i Krzysztof Pyzia “O polskiej policji” [recenzja]

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób kształtowały się procedury stosowane w naszej policji czy wojsku? Jak wygląda zawód antyterrorysty? Jakie nastroje panowały wśród policjantów podczas ogłaszania stanu wojennego? Na część tych i podobnych pytań możecie znaleźć odpowiedzi podczas lektury zapisu rozmów, które odbyli między sobą Jerzy Dziewulski i Krzysztof Pyzia.

Krzysztof Pyzia jest między innymi politologiem, reporterem, publicystą i producentem radiowym. Prowadzi program “Dzień Dobry Bardzo” w Radiu ZET, współpracował z kilkoma poczytnymi czasopismami (“Agora”, “Playboy” czy “Focus Historia”), ma na koncie również bestsellerowy, bardzo obszerny wywiad z Wojciechem Pokorą – Z Pokorą przez życie. W swojej najnowszej pozycji wybrał sobie za rozmówcę nie byle kogo, bo osobę o bardzo barwnym życiorysie i niemałych zasługach dla naszego kraju – Jerzego Dziewulskiego.

Jerzy Dziewulski – urodzony w połowie grudnia 1943 roku w Warszawie, były milicjant, antyterrorysta i polityk, specjalista do spraw bezpieczeństwa. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz – trzykrotnie – Medalem za Ofiarność i Odwagę. Podchorąży pod generałem dywizji Wojska Polskiego Edwinem Rozłubirskim, były dowódca jednostki antyterrorystycznej na warszawskim Okęciu. Poseł na Sejm pierwszych czterech kadencji. Obecnie prowadzi działalność gospodarczą zorientowaną na szeroko rozumiane doradztwo w zakresie bezpieczeństwa firm i osób.

“W milicji gliniarze łamali kariery na własne życzenie. Wóda, imprezy, łapówki, kontakty z przestępcami i dziwki.”

Jerzy Dziewulski o polskiej policji – wydany nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka wywiad między tymi dwoma mężczyznami jest bardzo interesującą pozycją, przybliżającą nam odrobinę postać Dziewulskiego. W obrazowy i bezkompromisowy sposób ukazuje ona niełatwe realia pracy instytucji bezpieczeństwa publicznego w Polsce. Pokazuje presję obecną na każdym szczeblu działających w niej struktur, niebezpieczeństwa i pułapki czyhające na pracujących w ich ramach ludzi. Prezentuje nam także punkt widzenia osoby przez większość swojego życia zaangażowanej w służbę obywatelom Polski i w walkę o sprawniejszą pracę działających w ich interesie instytucji.

Głośne porwania, odbijanie zakładników, pościgi, strzelaniny, wizyty w prosektoriach i na miejscach wypadków i tragedii – jest to tylko część tematów poruszanych w …o polskiej policji. Możemy w niej przeczytać o wielu wydarzeniach z życia Dziewulskiego – począwszy od powołania go do służby wojskowej w 1964 roku, poprzez wstąpienie do policji w 1968, późniejszą pracę włożoną w rozwój służb antyterrorystycznych w Polsce, a także udział w wielu operacjach i szkoleniach, aż do oficjalnego usunięcia go z policji w roku 1991.

“Osoba, która decyduje się na ten zawód, wybiera drogę donikąd.”

W książce znaleźć możemy wiele interesujących informacji z zakresu pracy polskich służb. Przytoczone zostały wszechobecne absurdy: paraliżująca sprawne działanie biurokracja, brutalność i obojętność na los jednostek w imię statystyki. Tak według Dziewulskiego był, jest i zapewne będzie skonstruowany cały ten system i przez wiele z jego wypowiedzi przebija się rozgoryczenie tym faktem.

Zarówno autor, jak i rozmówca zaznaczają, że ich intencją była jak największa autentyczność przedstawionej nam książki, nawet, jeśli rozmowy w niej zawarte miałyby być dla któregoś z nich niewygodne. Wywiad czyta się bardzo sprawnie, napisany jest w sposób bardzo dla czytelnika przystępny. Mężczyźni nie silą się na subtelności, serwując nam swoje opinie i przemyślenia prosto z mostu. Być może niektóre z nich są nieco tendencyjne czy toporne, niemniej potrafią przyciągnąć uwagę czytelnika – z tego tez powodu Jerzego Dziewulskiego o polskiej policji mogę z czystym sumieniem polecić.

” – Jakie wnioski wyciągnąłeś z tego porwania?
– Jako gliniarz zawsze powtarzałem sobie jedno: miej świadomość, że każde twoje wyjście z domu może być ostatnim. Kiedy idziesz na wojnę z porywaczami, nie ma żadnych granic. Albo oni zabiją ciebie, albo ty ich. Na szczęście do tej pory los stawał po mojej stronie. I oby to się nie zmieniło…”