Literatura

Camilla Läckberg powróciła w pięknym stylu!

Fani z niecierpliwością czekali na 10. tom cyklu Sagi o Fjällbace. W końcu od wydania ostatniej książki Läckberg minęło naprawdę sporo czasu. Polscy miłośnicy twórczości szwedzkiej pisarki mogą odetchnąć z ulgą! Królowa kryminałów powróciła, a z tej okazji przyjechała także i do Polski, by spotkać się z sympatykami swojego pióra i najwytrwalszym złożyć autograf!

Horror w kolejce

Camilla Läckberg pojawiła się na 21. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Spotkanie miało się rozpocząć o godzinie 14, jednak tłumy ludzi zaczęły się gromadzić już dwie godziny wcześniej, aby zająć jak najlepsze miejsce w kolejce. Punktualnie o umówionej godzinie otwarcia końca kolejki nie było już dawno widać. Organizatorzy chyba nie do końca spodziewali się takiej ilości napływających fanów. Sama Läckberg pędząc z pociągu miała problem, żeby przecisnąć się przez tłum i jedynie najbardziej spostrzegawczy mogli dopatrzeć się czmychającej do sali autorki o niebieskich włosach.

Widzieliście kiedyś bitwę o karpia w Lidlu? Można powiedzieć, że tamto przedstawienie to nic w porównaniu do wyczynów, które dokonywały się w kolejce do Läckberg. Spóźnialscy, uświadamiając sobie, że prawdopodobnie przyszli za późno i nie zdążą przekroczyć drzwi do autografu autorki, zaczęli napierać na pozostałych i zmieniać ustawienie w kolejce. Zapanował istny chaos, a osoby znajdujące się na samym przodzie powoli traciły swą godność. Człowiek przyklejony do drugiego człowieka dowiadywał się o istnieniu tylu części swojego ciała! To, że nikt tam nie zemdlał, było ogromnym sukcesem.

Czarownica

Ale w końcu udało się! Najwytrwalsi, czekając co najmniej 3 godziny, przekroczyli magiczne drzwi odgradzające od szwedzkiej pisarki. Niestety nie można było zrobić sobie z nią zdjęcia, bo Läckberg straciłaby za dużo czasu. Ale to nic, samo zobaczenie jej na żywo i otrzymanie autografu na przedpremierowym wydaniu Czarownicy wynagradzało wszystkie męki przeżyte w kolejce.

A jak wypada sama książka? Bez wątpienia warto było tyle czekać. Läckberg nagrodziła wytrwałość fanów niezwykle obszernym tomiskiem, a co za tym idzie, mamy do czynienia z jedną z lepszych pozycji w całej serii. Camilla porusza w niej aktualne problemy i z charakterystyczną dla siebie zręcznością splata ze sobą obecne czasy z odrębną historią z przeszłości. I jak to było w jej poprzednich powieściach, wszystko się ze sobą jakoś łączy skutkiem czego dostajemy nie tylko świetny kryminał, ale także wyciągamy z niego pewne przesłanie.

Tekst zawiera opinię autorki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *