Bartosz Szczygielski “Aorta” [RECENZJA]

Nikt nie lubi, gdy inni patrzą na jego chwile słabości.

 

Kryminały są gatunkiem literackim bliskim memu sercu. Cenię sobie dreszczyk emocji oraz tę tajemnicę, która z rozwojem fabuły ukazuje coraz większą prawdę i nowe fakty. Zawsze pociągała mnie ta niewiedza i dążenie razem z bohaterami do rozwiązania zagadki, gdzie ona może być całkowicie przewidywalna… lub wręcz odwrotnie. Kiedy dowiedziałam się o “Aorcie” Bartosza Szczygielskiego, której akcja rozgrywa się w słynnym Pruszkowie, to wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Byłam ciekawa, co takiego do pokazania w literaturze kryminalnej ma debiutujący w tym gatunku autor “Aorty”.

 

Komisarz Gabriel Byś z Komendy Stołecznej został przydzielony do sprawy bardzo okrutnego morderstwa młodej kobiety. Sprawa jest idealną okazją dla niego, by zrekompensować swoje wcześniejsze nieudane dokonania. Jednakże nie jest on świadomy tego, że to jest dopiero początek, który z czasem ukaże mu, że ciemne strony Pruszkowa, którym są gangi, dalej działają na ulicach.

 

“Aorta” jest debiutującą powieścią Bartosza Szczygielskiego, lecz to nie jest jego początek literackiej przygody. Pana Bartosza wcześniej kojarzyłam jako recenzenta na portalu lubimyczytać.pl. Jednakże autor jest dwukrotnym laureatem w konkursie na opowiadanie organizowanym w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu.

 

Książkę czytałam z wielką przyjemnością. Szczerze powiedziawszy, na tym mogłabym skończyć swoją recenzję, bo te jedno zdanie idealnie określa wszystkie moje odczucia. Będąc wciągnięta w całą tę sprawę komisarza Bysia, miałam odczucie, jakbym oglądała “Pitbulla” Patryka Vegi. Wulgaryzmy, które padały między postaciami, tylko urealniały całą historię, bo nie wyobrażam sobie, żeby służby policyjne oraz prokuratura odzywała się kulturalnym językiem. Chyba nie będę jedyną osobą, która zauważyła, jaką ważną rzeczą w książce jest palenie papierosów! Panie Bartoszu, czy to jakiś sposób na rzucanie palenia?

 

Czy polecam tę książkę? Absolutnie tak. “Aorta” Bartosza Szczygielskiego jest jednym z lepszych polskich kryminałów, jakie czytałam. Jest też ona dla mnie na chwilę obecną najlepszym polskim kryminalnym debiutem. Mam nadzieję, że doczekam się kontynuacji “Aorty”, bo uważam, że zakończyła się ona dla czytelnika zbyt brutalnie.