Anglicy. Przewodnik podglądacza - okładka
Literatura

Anglicy. Przewodnik podglądacza – recenzja

Jacy są? Dali nam podwaliny muzyki popularnej, znamy ich ze specyficznego poczucia humoru, a zarazem trzymania się tradycji. Ale żeby naprawdę poznać jakiekolwiek społeczeństwo, najlepiej przyjrzeć mu się z bliska, niekoniecznie w biblijnym sensie, ale prawie. W tym przypadku z pomocą przychodzi Matt Rudd  i jego książka Anglicy. Przewodnik podglądacza, która właśnie debiutuje na polskim rynku.

Anglicy. Przewodnik podglądacza

Dawno nie widziałem tak adekwatnego tytułu książki. W zasadzie w tych trzech słowach mógłbym zamknąć całą recenzję. Matt Rudd zabiera czytelnika w podróż po jedenastu obszarach życia Anglików. Zaczynamy od kanapy, skąd podnosimy się, żeby udać się do kuchni. Stamtąd wychodzimy zaczerpnąć powietrza w ogrodzie. Podmiejskim pociągiem jedziemy do biura, a po skończonej pracy stołujemy się w pubach. Pójdziemy też na zakupy, rozerwiemy się na boisku. Obładowani masą niepotrzebnych rzeczy pojedziemy autostradą na plażę. Po tak wyczerpującej podróży udamy się do sypialni… bynajmniej nie po to, żeby od razu pójść spać. A zatem mamy do czynienia z przewodnikiem.

Ale nie jest to zwykły przewodnik. Podczas lektury będziemy podglądali! Autoironiczne eseje napisane w felietonowym, okraszonym brytyjskim (a jakże!) humorem stylu czyta się w mgnieniu oka.

Układ poszczególnych rozdziałów nie jest przypadkowy, stanowią one ciągłą narrację, stąd skończywszy jeden, natychmiast chce się przeczytać drugi.  Matt Rudd, co niejednokrotnie podkreśla, starał się zyskać zaufanie odwiedzanych przez niego Anglików. W efekcie powstał kawał naprawdę szczerego spojrzenia na naród wyspiarzy. Dowiadujemy się co naprawdę kieruje nimi podczas zakupów,  czy seksualne dopasowanie jest gwarantem udanego związku, jak w ostatnich latach zmienił się ich styl podróżowania.

Czy na pewno Anglicy?

Podczas lektury doznałem pewnego dysonansu poznawczego. I teraz, pisząc tę recenzję również.

Otóż tam, gdzie pisałem o Anglikach w trzeciej osobie, niejednokrotnie chciałem posłużyć się pierwszą. Dlaczego? Bo chociaż, powierzchownie patrząc, różnimy się zwyczajami, wyglądem, miejscem zamieszkania, to kiedy przyjrzymy się z bliska, w tym wypadku – Anglikom – wszyscy jesteśmy tacy sami. Mamy podobne ambicje, kierujemy się tymi samymi pobudkami podczas zakupów, decydujemy się na takie same, radykalne zmiany w żywieniu, żeby błyskawicznie wrócić do starych zwyczajów. Tak samo narzekamy na zmiany w świecie gospodarki i staramy się nadążyć za nowinkami techniki.

Dobra lektura na jesienny wieczór przy herbatce

Zwłaszcza w coraz ciemniejsze jesienne i zimowe wieczory. Dawka humoru w tym jakże przygnębiającym czasie naprawdę dobrze wam zrobi, a poza tym nie będzie to czas stracony tylko na rozrywce, skoro poszerzycie swoje horyzonty. Gorąco polecam udanie się w tę podróż oczyma wyobraźni, a uwierzcie, będzie pracowała na pełnych obrotach.

Konkurs! Wygraj książkę Anglicy. Przewodnik podglądacza.

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowało dla naszych czytelników niespodziankę! Mamy dla Was dwa egzemplarze książki Anglicy. Przewodnik podglądacza.  Aby ją zdobyć wystarczy wziąć udział w konkursie. Więcej szczegółów we wpisie linkowanym poniżej. Powodzenia!

Anglicy – przewodnik podglądacza – konkurs

Tę i inne interesujące pozycje z serii Mundus kupicie w księgarni internetowej WUJ.

Krzysztof Sadowski
Szef działu Film. Amator kultury żydowskiej. Fan Star Wars z pokolenia Przebudzenia Mocy. Uwielbia literaturę szpiegowską oraz science fiction. Wolne wieczory spędza na Netflix & chill. Kiedy chce zaszaleć słucha Haendla. krzysztof.sadowski@kulturalnemedia.pl 725-438-145
http://puchaczytacz.wordpress.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *