Anglicy. Przewodnik podglądacza
Literatura Wydarzenia

Anglicy – przewodnik podglądacza – konkurs

10 października swoją polską premierę ma książka „Anglicy. Przewodnik podglądacza”, której autorem jest Matt Rudd. Wakacje się skończyły, jesień trwa w najlepsze, miasta spowijają mgły ustępujące jedynie deszczom. Idealny klimat do pochylenia się nad Wyspiarzami. Z tej okazji razem z Wydawnictwem Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowaliśmy dla Was konkurs.

 

 

Konkurs Anglicy. Przewodnik podglądacza.

Do wygrania są egzemplarze książki Anglicy. Przewodnik podglądacza.  Aby je zdobyć należy wykonać dwa proste zadania:

  1. Zapoznaj się z regulaminem konkursu (niżej).
  2. Zdradź nam, jaką strefę życia Anglików najbardziej chciałbyś podejrzeć (tytuły rozdziałów książki pomocne w odpowiedzi zamieszczamy poniżej) i napisz w komentarzu dlaczego akurat tę. Liczymy na Waszą kreatywność 😀

Poniżej prezentujemy tytuły rozdziałów książki:

  • Kanapa
  • Kuchnia
  • Ogród
  • Pociąg podmiejski
  • Biuro
  • Pub, klub i curry
  • Sklepy
  • Boisko
  • Autostrada
  • Plaża
  • Sypialnia

Wygrywają dwie osoby, których odpowiedzi uznamy za najbardziej interesujące!

Na odpowiedź macie tydzień, czyli do 16.10.2017 r. do godziny 19:00. Zwycięzców ogłosimy 17.10.2017 r. na naszej stronie facebookowej.

 

Regulamin konkursu

  1. Konkurs jest organizowany pod nazwą Anglicy. Przewodnik podglądacza – konkurs .
  2. Organizatorem konkursu jest portal Kulturalne Media (dalej portal), a sponsorem Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego(organizator koncertu).
  3. Konkurs trwa od 9 Xdo 16 X 2017 roku (do godziny 19:00).
  4. Uczestnikiem konkursu może być każdy internauta, który w czasie od 22 IX do 6 X 2017 roku (do godziny 19:00) w komentarzu napisze odpowiedź konkursową
  5. Nagrodami w konkursie jest książka Anglicy. Przewodnik podglądacza.
  6. Zdobywcami nagród w Konkursie są Uczestnicy, których odpowiedzi redaktorzy uznają za najbardziej kreatywne.
  7. Laureaci konkursu zostaną powiadomieni o wygranej drogą mailową 17 października 2017 r. Wynik zostanie ogłoszony także na facebookowej stronie redakcji.

Ogłaszamy wyniki!

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział w konkursie! Wybór zwycięzców nie należał do najłatwiejszych. Nagrodę książkową otrzymują:

marta123

Małgorzata

Gratulujemy!

Krzysztof Sadowski
Szef działu Film. Amator kultury żydowskiej. Fan Star Wars z pokolenia Przebudzenia Mocy. Uwielbia literaturę szpiegowską oraz science fiction. Wolne wieczory spędza na Netflix & chill. Kiedy chce zaszaleć słucha Haendla. krzysztof.sadowski@kulturalnemedia.pl 725-438-145
http://puchaczytacz.wordpress.com

10 thoughts on “Anglicy – przewodnik podglądacza – konkurs

  1. Uprawiam międzynarodową turystykę po sklepach spożywczych, zatem przez wrodzoną ciekawość i powinowactwo do wszelkiego rodzaju wiktuałów (od lat wczesnego dzieciństwa) chyba nic nie przysporzyłoby mi tyle radości, co zajrzenie w angielskich domach pod podskakujące na kuchenkach pokrywki albo posznuchanie po szafkach z płatkami śniadaniowymi, ciastkami i dżemami, a najlepiej to jedno i drugie. I wycieczka do supermarketu, koniecznie do działu z pieczywem. W czasie podróży zawsze przyglądam się temu, co w koszykach mają miejscowi, po co najchętniej sięgają na półkach, pytam bez czego w kuchni nie wyobrażają sobie życia. Chyba właśnie ten kulinarny stalking interesowałby mnie najbardziej 🙂

  2. Mnie interesują ogrody angielskie. Jeżdżę do Anglii często i moje życie się kręci wokół ogrodów, zwiedzam je po całej Anglii. Ogrodnictwo to moja bajka, kocham sadzić a później dbać o rośliny. Anglicy dbają o ogrody. Chodzę do bibliotek w ich miastach i oglądam w książkach ogrody i porównuje z realem. A jest co porównywać. Kochają lawendy i czosnki ozdobne w przeróżnych odmianach. Pola żonkilowe na wiosnę, piękne zażółcone trawniki. Róży przeróżne odmiany. , krzewów ozdobnych tysiące. Chciałabym niektóre przenieść do mojego ogrodu, ale niestety ze względu na nasz zimniejszy klimat nie wszystkie mają szanse na rośnięcie. W moim przypadku ogród jest najważniejszy, mam duszę ogrodnika.

  3. Najbardziej ucieszyłabym się z możliwości podejrzenia Anglików w kuchni. Czy naród, który podbił pół świata i mógł czerpać garściami pomysły z rozmaitych kultur, naprawdę rozpoczyna dzień od zjedzenia wędzonego śledzia? Czy to prawda, że ich ukochane chipsy mają smak octu, a w sklepach można kupić słoje marynowanych jaj na twardo? Co zaserwuje mi angielska gospodyni, kiedy poproszę o pudding – słodkie danie, kaszankę, czy dziwny zawijaniec z naleśnikowego ciasta? Czy Anglicy jedzą jakieś warzywa poza frytkami i fasolą? Czy ktoś w tym kraju wyłamuje się i o piątej popija ukradkiem kawę? Jak często poza pieczonymi podrobami wieprzowymi, nerkami i węgorzami w galarecie mogłabym uświadczyć w ich kuchni kalafiora w pysznym sosie serowym i niebiańską szarlotkę z kruszonką? Jeśli ta książka zawiera odpowiedź na choćby jedno z nurtujących mnie pytań, to po prostu muszę ją mieć !

  4. Chętnie podejrzałabym Anglików od kuchni. Uwielbiam poznawać nowe potrawy, z ciekawością próbuję nowych smaków. Jeżeli miałabym możliwość to z chęcią zapisałabym sobie kilka przepisów na angielskie smakołyki 🙂

  5. Najbardziej chciałabym podejrzeć co Anglicy robią na kanapie. Zgodnie z tym co słyszałam, jest to jedno z ich ulubionych miejsc do spędzania wolnego czasu (jako że nie jest to naród imprezowiczów). Sądzę, że siedząc na kanapie można odkryć wiele interesujących elementów ich codziennego życia.
    1. Angielska herbata – oczywiście najlepszym miejscem do przyjmowania gości jest… kanapa! To tutaj można rozsiąść się wygodnie i godzinami plotkować z koleżankami. Jest to doskonała okazja do wypytania o sposoby parzenia herbaty, ulubione smaki, podpatrzenia w jaki sposób poszczególne osoby delektują się tym aromatycznym napojem.
    2. Książki – jestem bardzo ciekawa czy ten najważniejszy mebel w domu, jest równocześnie miejscem w którym czytane są książki. Podobno Anglicy czytają bardzo dużo (Dzień Książki jest dla nich szczególnym świętem, podczas którego nawet dzieci w szkole stają się bajkowymi postaciami), z przyjemnością sprawdziłabym jakie lektury cieszą się ich szczególnym uznaniem, czy jako naród dystyngowany i powściągliwy zawsze oddają się lekturze siedząc w nienagannej pozycji, czy może tak jak ja i moi znajomi zmieniają ją co pięć minut, wyginając się w różne strony? A może ich zamiłowanie do czytania jest kłamstwem? Miałabym okazję przekonać się o tym osobiście.
    3. Dywany – kanapa byłaby dla mnie dobrym punktem obserwacyjnym do tego co dzieje się w tej częstej dekoracji angielskich domów. Jeżeli programy i artykuły dotyczące braku higieny wśród Anglików jakie miałam okazję poznać są prawdziwe, w dywanach może czaić się wiele ‚dzikich’ zwierząt. W razie niebezpieczeństwa zadarłabym nogi na kanapę 😀
    4. Fish and chips i angielska uprzejmość – siedząc przed telewizorem i oglądając angielskie reality show z przyjemnością spróbowałabym ich potrawy narodowej. I nawet gdyby ryba w ich wydaniu niekoniecznie mi smakowała, odpowiedziałabym z wymuszonym uśmiechem ‚jest przepyszna!’.
    5. Kto wie jakie inne sekrety skrywa kanapa? 🙂

  6. A ja chciałabym zajrzeć Anglikom do sklepów, zwłaszca tych z ubraniami. Ilekroć jestem w Wielkiej Brytanii niezmiernie fascynuje mnie to, że mimo zimna na dworze, czy deszczu Anglicy chodzą w letnich ubraniach. Czyżby w tych ich sklepach brakowało towaru? Pierwszy raz byłam w szoku w grudniu:północ Wielkiej Brytanii, śnieg a przede mną przemyka dziewczyna w podkoszulku i w …klapkach. Niech mi to ktoś wytłumaczy. Interesują mnie też inne rzeczy, no choćby to, czy w angielskich sklepach z wyposażeniem domu można znaleźć umywalki z pojedynczymi kranami….

  7. Kuchnia. A dlaczego? Bo chciałabym:
    Jeść na śniadanie corn-flakes’y z mlekiem
    I flegmatycznym być ciut człowiekiem.
    Dżem – tylko z pomarańczowych skórek,
    Tosty spalone prawie na wiórek.
    O 17 koniecznie tea-time
    Herbatka z mlekiem? Nawet nie pytaj…
    Do baraniny sosik miętowy
    I scottish-eggs – obiadek z głowy.
    Popić to wszystko ciderkiem w pubie,
    Sandwiche zjadać w parku na trawie.
    Więc niech się dowiem ciut czegoś więcej
    O tej „paskudnej” kuchni angielskiej…

  8. Nigdy nie byłam w Anglii i nie miałam do czynienia z Anglikami. Coś nie coś znam tylko z opowieści znajomych, Internetu czy TV. Sfera, która mnie szczególnie zainteresowała to plaża. Jestem ciekawa, co może mnie tu zaskoczyć. Czy Anglicy nie opalają się i nie pływają w morzu? Jeżeli tego nie robią, jak większość innych zwykłych ludzi, jak więc spędzają tam czas? Jak odpoczywają? To mogłoby być bardzo interesujące. Zmiana klimatu, dużo słońca i procentów we krwi sprawia, że wszystkie narodowości odrobinę głupieją, ale czy Anglicy ponad normę? Moim zdaniem, zły turysta nie ma narodowości. Druga sfera, która budzi moją ciekawość i wywołuje wypieki na policzkach to sypialnia. Czy Anglik jest dobrym czy złym kochankiem? Wierny czy nie? Czy sprawdza się jako mąż? A jakie są kobiety jako żony? Uległe czy dominujące? Jestem bardzo ciekawa ich sypialnianych możliwości. Od książki „Anglicy – przewodnik podglądacza” oczekuję rzetelnych i sprawdzonych informacji z pierwszej ręki.

  9. Jako że przez kilka lat dojeżdżałam od oddalonej o 30 km szkoły, fascynuje mnie właśnie tak prozaiczna rzecz jak podmiejskie pociągi. Myślę, że mogą one powiedzieć nie wiele zarówno o narodzie angielskim, jak i bezpośrednio o samych Anglikach. Ciekawa jestem na przykład:
    – czy szyby w pociągach są tak samo brudne jak w Polsce, a dzieci upiększają je, rysując palcem domki i kwiatuszki?
    – czy pociągi te są tak nowoczesne, jak mogłoby się wydawać, z superszybkim wi-fi, przystosowane do przewozu zarówno inwalidów, jak i piesków, kotków, matek z dziećmi i rowerzystów?
    – czy Anglicy są narodem cierpliwym, który z pełnym opanowaniem potrafi patrzeć na spóźniające się nieustannie środki komunikacji, wykorzystując dodatkowy czas w bardziej konstruktywny sposób? Hmm, a może tam, w innej rzeczywistości, pociągi zawsze przyjeżdżają o czasie…A klimatyzacja? Czy latem jest gorąco, a zimą bardzo zimno?
    – a jeśli mają długą drogę przed sobą, to tak jak w Polse patrzą nieustannie przez okno, dumając nad swoim życiem, czy może też są bardziej otwarci i nie boją się zagadać do swojego sąsiada?
    Jakiej słuchają muzyki? Czy w pociągu prędzej zobaczymy książki S.Kinga, czy może opowiadania Shakespeare’a albo tanią fantastykę? Czy tam ciągle jeszcze można spotkać Cyganów, śpiewających swoje ludowe piosenki i grających na tamburynie, zbierając pieniądze do plastikowych kubeczków? Chciałabym przejść się po pociągu podmiejskim tak po prostu, żeby poobserwować ludzi, którzy może i nie różnią się aż tak bardzo od nas, ale zawsze coś ciekawego i zaskakującego można zaobserwować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *