Talk’n’Roll 2019 – najlepsi inspirują do pracy

Talk'n'Roll
(C) Węc PR

W ostatni czwartek września w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha odbyła się piąta edycja konferencji Talk’n’Roll. Tegorocznym hasłem przewodnim było Crafting the future, NOW. Zabrałem stamtąd kilka inspirujących i motywujących do działania myśli.

Czym jest Talk’n’Roll? To konferencja organizowana przez pracowników Sabre: kolejne prelekcje i rozmowy poszerzają horyzonty i inspirują do dalszego rozwoju. A to wszystko w nowoczesnej, a zarazem orientalnej scenerii i z udziałem ciekawych gości.

Krystyna Czubówna — szanować siebie i swój czas

Jedną z prelegentek Talk’n’Roll była Krystyna Czubówna, która w rozmowie opowiedziała o kolejnych etapach swojej kariery jako dziennikarki radiowej i lektorki. Mówiła też o tym, jak technologia zmieniała jej zawód. Zwróciła uwagę, że w odróżnieniu od minionych dekad, dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, właściwie każdy może zostać lektorem, co niestety przekłada się na jakość podejmowanych przez niektórych wysiłków.

Przyznała też, że nie jest za pan brat z technologią, a w domu nie ma komputera i telewizora.

Łapię się na tym, że buszowanie w internecie to strata czasu. (…) Dzisiaj minuta nie trwa minutę. Jakiś algorytm został wprowadzony i ten czas pędzi dużo szybciej. Kiedy zanurzam się w ten internet, (…) łapię się na tym, że godzinka mija bardzo szybko. Żyjąc tak jak żyję nie mam dużo czasu, żeby korzystać z internetu. (…) Ten świat jest mi obcy. I myślę, że tak bardzo oddaliłam się od tego nurtu, że mam prawo być daleko i korzystać z tego. Mam bardzo dużo ciekawszych zajęć, niż oglądanie obrazków.

To, co najlepiej zapamiętałem ze spotkania z Krystyną Czubówną, to kiedy podkreśliła, jak ważne jest, żeby szanować siebie i swój czas, a co za tym idzie, nie podejmować się byle jakich projektów. Trzyma się z daleka od polityki, której cele być może są szlachetne, ale środki bywają nieczyste. Odmawia też pracy w takich projektach, które bynajmniej nie stanowią wielkiego wyzwania, jak IVR

Ireneusz Krosny — dzieci znają mnie z domu

Dwuczęściowe wystąpienie Ireneusza Krosnego było jednym z najbardziej inspirujących w czasie konferencji. Na początek zaprezentował kilka pantomimicznych skeczy, którymi rozbawił publiczność. W drugiej części spotkania opowiedział (tak!) o swojej karierze. Była to historia z bardzo ważnym przesłaniem, że są rzeczy ważniejsze od popularności i pieniędzy. Krosny mówił o tym, jak dzięki uporowi i odrobinie szczęścia zyskał popularność w Polsce i za granicą. Do tego stopnia, że w pewnym momencie niemal stracił kontakt z najbliższymi. To zmusiło go do wypracowania złotego środka pomiędzy rozwojem kariery i życiem prywatnym.

Miał wtedy narzucić sobie limit występów w miesiącu, którego postanowił nigdy nie przekraczać. Nawet wtedy, kiedy impresariat w Stanach Zjednoczonych zaproponował mu półroczne turnee po całym kraju. Z początku miał wątpliwości co do słuszności tej decyzji, ale z czasem przekonał się, że była dobra.

Dzięki temu mam jedną żonę od 27 lat, dzieci znają mnie z domu. Im dłużej żyję, tym bardziej jestem zadowolony ze swojej decyzji.

Szymon Hołownia – czas jest zasobem

Szymon Hołownia zaprezentował czas jako zasób, który warto przeżywać jak najefektywniej. Posłużył się przykładem ze swojej pracy w programie Mam Talent, którego uczestnicy mają dwie minuty na porwanie publiczności i aprobatę jury. Inną wartością, na którą zwrócił uwagę Hołownia, to umiejętność budowania relacji. Podchodzenie do drugiego człowieka bez uprzedzeń oraz wzajemna gotowość zrozumienia – to zdaniem Hołowni przepis na sukces w biznesie.

Talk'n'Roll
(C) Węc PR

Marcin Słowiak — od motywacji, przez frustrację, po rozwiązanie problemu

Konferencję zamknęło krótkie Marcina Słowiaka — Software Development Director z Sabre, który na przykładzie swojej przygody z kostką Rubika, opowiedział o właściwym podejściu do rozwiązywania problemów. Kiedy Słowiak dostał kostkę w prezencie na gwiazdkę, z początku próbował samodzielnie ułożyć układankę. Motywacja z czasem zamieniła się we frustrację. Chociaż udawało mu się ułożyć od dwóch do czterech ścian kostki, wciąż daleki był od pełnego sukcesu. Dopiero wtedy sięgnął po dostępne algorytmy, które znacznie ułatwiają układanie.

Lekcja jaka płynie z historii Marcina Słowiaka jest taka, że próbując być kreatywnym, nie warto odkrywać koła na nowo. Przeciwnie – trzeba rozumieć co właściwie się robi. Nie ma nic złego w skorzystaniu z doświadczeń i metod wypracowanych przez innych.

Talk’n’Roll 2019

Z konferencji zabrałem garść inspirujących myśli i motywację do działania — idealna kombinacja po wakacyjnej labie. Zdobyta wiedza z pewnością przyda mi się w nadchodzących przedsięwzięciach.

Talk'n'Roll Krzysztof Sadowski
Wreszcie i ja nauczyłem się układać kostkę!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o