Nietypowe kanony piękna na świecie

0
8
fot,pixabay,Quique

Piękno jest pojęciem tak starym jak ludzkość, ale też jednym z najbardziej względnych. To, co w jednej kulturze uchodzi za ideał urody, w innej może być odbierane jako dziwne, a nawet nieatrakcyjne. W świecie zdominowanym przez globalne media, które narzucają często jednolity obraz piękna, szczupła sylwetka, symetryczna twarz, gładka skóra, łatwo zapomnieć, że przez wieki różne społeczeństwa tworzyły własne, często zaskakujące standardy estetyczne. Od wydłużonych szyi, tatuaże Maorysów, po skaryfikacje w Afryce.

Piękno jako tożsamość

W kulturach tradycyjnych, pojęcie piękna rzadko odnosiło się wyłącznie do estetyki. Często było związane z tożsamością, pozycją społeczną, płodnością czy duchowością. Ciało stanowiło rodzaj eksponatu kulturowych wartości, a zabiegi upiększające miały znaczenie rytualne lub symboliczne. Dopiero wraz z rozwojem kultury masowej zaczęto traktować urodę w kategoriach indywidualnej atrakcyjności. W wielu miejscach na świecie te tradycyjne formy pojmowania piękna przetrwały jednak do dziś. Choć mogą wydawać się nietypowe z perspektywy zachodniego odbiorcy, stanowią świadectwo głębokiej więzi człowieka z jego kulturą i historią.

Długie szyje kobiet z plemienia Padaung

Jednym z najbardziej znanych przykładów nietypowego kanonu piękna są kobiety z plemienia Padaung. Zamieszkującego pogranicze Birmy i Tajlandii. Już od najmłodszych lat dziewczynkom zakłada się mosiężne obręcze na szyję, które z biegiem lat są wymieniane na coraz większe. Efekt to szyja wydłużona nawet o kilkanaście centymetrów, co w tej kulturze uchodzi za symbol elegancji, dojrzałości i statusu. W rzeczywistości to nie szyja się wydłuża, lecz obojczyki i żebra ulegają deformacji pod ciężarem obręczy. Dla kobiet Padaung noszenie ich to nie tylko kwestia estetyki, lecz także duma i element dziedzictwa. Praktyka ta budzi kontrowersje i bywa krytykowana jako przejaw opresji, długotrwałe noszenie ciężkich pierścieni, których łączna waga może sięgać nawet piętnastu kilogramów, prowadzi do licznych problemów zdrowotnych. Kobiety często cierpią na osłabienie mięśni szyi i karku, które z czasem przestają utrzymywać głowę samodzielnie, a także na ograniczoną ruchomość szyi utrudniającą codzienne czynności. Dodatkowo pojawiają się bóle i napięcia mięśni pleców oraz barków wynikające z nienaturalnego ułożenia ciała, a w niektórych przypadkach także deformacje kręgosłupa szyjnego i zwiększone ryzyko urazów. Długotrwały ucisk obręczy może również wpływać na układ krążeniowy i oddechowy, prowadząc do zaburzeń w funkcjonowaniu naczyń krwionośnych oraz mięśni klatki piersiowej. Jednak dla wielu kobiet z plemienia Padung jest to forma zachowania tożsamości w obliczu turystyki i globalizacji.

Tatuaże Maorysów

W kulturze Maorysów z Nowej Zelandii tatuaże, zwane moko, stanowią coś znacznie więcej niż ozdobę ciała. To zapis historii życia, przynależności rodowej i statusu społecznego. Każdy wzór jest unikalny i opowiada indywidualną historię, mówi się że nie ma dwóch identycznych tatuaży. Dla Maorysów moko to forma duchowej ekspresji i oznaka piękna. U kobiet szczególnie popularne są tatuaże na brodzie, które symbolizują dojrzałość i siłę. Choć w przeszłości kolonizatorzy próbowali zniszczyć tę tradycję, w XXI wieku nastąpiło jej odrodzenie. Młode Maoryski z dumą noszą swoje tatuaże, widząc w nich nie tylko piękno, ale też akt oporu wobec kulturowej kolonizacji.

Skaryfikacja w Afryce

W wielu regionach Afryki, zwłaszcza wśród ludów z Sudanu, Nigerii czy Etiopii, popularną praktyką jest skaryfikacja, ozdabianie ciała wzorami tworzonymi poprzez celowe nacinanie skóry. Powstałe blizny tworzą wzory i ornamenty, które w danej społeczności mogą oznaczać dojrzałość, odwagę, przynależność plemienną lub gotowość do małżeństwa. W zachodnim świecie blizny często kojarzą się z cierpieniem lub chorobą, jednak w kulturach afrykańskich stanowią one źródło dumy i piękna. Proces skaryfikacji, bywa bolesny, ale jest też rytuałem przejścia, dowodem siły i hartu ducha. Pod wpływem urbanizacji i zachodnich wzorców estetycznych tradycja ta powoli zanika, pozostając jednak ważnym symbolem tożsamości dla starszych pokoleń.

Stopy jak kwiat lotosu

Jednym z najbardziej znanych i jednocześnie kontrowersyjnych przykładów historycznego kanonu piękna jest praktyka krępowania stóp w Chinach. Od X wieku przez niemal tysiąc lat małe, nienaturalne stopy, były oznaką wdzięku i delikatności. Dziewczynkom w wieku 4–6 lat ciasno bandażowano stopy, łamiąc przy tym palce, aby uzyskać ich charakterystyczny, zagięty kształt przypominający kwiat lotosu. Wierzono, że kobieta z małymi stopami porusza się z wdziękiem i jest bardziej pożądana przez mężczyzn. Z perspektywy zdrowotnej konsekwencje krępowania stóp były dramatyczne, deformacje powodowały chroniczny ból, trudności w chodzeniu, zaburzenia równowagi oraz zwiększone ryzyko złamań kości. Z powodu zaburzonego krążenia i ciągłego ucisku kobiety cierpiały również na poważne infekcje, które niekiedy kończyły się śmiercią. Dodatkowo ograniczona mobilność kobiet prowadziła do ich jeszcze większej izolacji i zależności od mężczyzn, co wzmacniało społeczną nierówność płci. Choć zwyczaj ten został oficjalnie zakazany w XX wieku, jego skutki odczuwalne są do dziś, istnieje garstka kobiet które noszą ślady tej okrutnej tradycji. Praktyka ta pokazuje, jak silnie kulturowe wyobrażenia o pięknie mogą być niebezpieczne dla zdrowia. 

Piercing i deformacje ust

W dolinie Omo w Etiopii żyją kobiety z plemienia Mursi, które słyną z noszenia dużych glinianych krążków w dolnej wardze. Proces ten rozpoczyna się w wieku dojrzewania, gdy dziewczętom przekłuwa się wargę i stopniowo powiększa otwór, aby włożyć coraz większy talerzyk. Im większy krążek, tym większy prestiż kobiety i wyższa potencjalna wartość posagu. Z medycznego punktu widzenia deformacja ust jest procesem niezwykle bolesnym i obciążającym dla organizmu. Rozciąganie wargi prowadzi do zerwania włókien mięśniowych, uszkodzenia nerwów oraz trwałych zmian w strukturze kości szczęki. Często dochodzi do infekcji, zwłaszcza w trakcie gojenia ran, a także do trudności w jedzeniu i mówieniu. Zęby dolne bywają usuwane, aby zrobić miejsce na talerz, co dodatkowo osłabia funkcje żucia. Z biegiem lat mięśnie twarzy ulegają zanikowi, a warga traci elastyczność, przez co po zdjęciu krążka opada i zniekształca dolną część twarzy. Mimo tych negatywnych konsekwencji kobiety Mursi rzadko postrzegają ten zwyczaj jako cierpienie. Wręcz przeciwnie, noszenie talerza w wardze jest dla nich źródłem dumy i dowodem odwagi, dzięki globalizacji coraz mniej młodych kobiet decyduje się na taki zabieg, jednak dla przedstawicieli starszego pokolenia, jest to jeden z najważniejszych elementów tożsamości plemienia. 

Kult białej skóry

W wielu krajach Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, zwłaszcza w Japonii, Korei i Chinach, od wieków ceniona jest jasna, niemal porcelanowa cera. Ideał ten ma swoje korzenie w dawnych podziałach społecznych, biała skóra była oznaką zamożności i wyższej klasy, gdyż świadczyła o tym, że dana osoba nie musiała pracować na słońcu. Dziś kult jasnej cery przybrał formę przemysłową, rynek kosmetyków wybielających wart jest miliardy dolarów. Odwiedzając azjatyckie sklepy możemy natrafić na kremy wybielające, hamujące wydzielanie się melatoniny. Warto jednak zauważyć, że dążenie do jasnej skóry nie ogranicza się wyłącznie do kosmetyków. W upalne dni na ulicach Tokio, Seulu czy Bangkoku powszechnym widokiem są kobiety (a coraz częściej także mężczyźni) niosące parasole przeciwsłoneczne. Nie chodzi jednak o deszcz, te lekkie, stylowe parasolki z filtrem UV mają chronić skórę przed nawet najmniejszym opaleniem. Mimo tropikalnych temperatur, wiele osób nosi długie rękawy, kapelusze z szerokim rondem, rękawiczki przeciwsłoneczne, a nawet specjalne osłony na twarz i szyję czyli UV masks. Na plażach w Chinach czy Korei można spotkać kobiety kąpiące się w tzw. facekinach, elastycznych maskach zakrywających całą twarz, które mają zapobiegać opaleniźnie.

Otyłość i pełne kształty

W niektórych regionach Afryki, m.in. w Mauretanii i Tanzanii, ideałem kobiecego piękna są kobiety o pełniejszych kształtach. Otyłość postrzegana jest jako oznaka zdrowia, płodności i bogactwa. W Mauretanii jeszcze do niedawna istniał zwyczaj tuczenia panien młodych, polegający na karmieniu dziewcząt dużymi ilościami mleka i ryżu, aby przybrały na wadze przed ślubem. Choć dziś takie praktyki stopniowo zanikają, w wielu społecznościach nadal obowiązuje przekonanie, że krągła sylwetka jest bardziej kobieca i pożądana. To wyraźny kontrast wobec zachodniego kultu szczupłości, pokazujący, jak mocno ideał piękna zależy od warunków kulturowych i ekonomicznych.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze