Hackerzy dla ludzkości | #WarGames [zapowiedź]

Oficjalny trailer #WarGames
Obrazek pochodzi z oficjalnego trailera gry #WarGames.

Sama Barlowa można określić jako jednego z najbardziej wyrazistych twórców gier wideo lub – jeśli wolimy takie nazewnictwo – doświadczeń interaktywnych. Her Story jego autorstwa podbiło serca graczy i krytyków; kilka miesięcy temu zapowiedziany został sequel tej gry – Telling Lies. Trzy dni temu zaś, świat dowiedział się o kolejnym projekcie artysty. Zobaczcie, czym będzie #WarGames oparte na filmie z 1983 o tym samym tytule.

Po specyficznym śledztwie z Her Story, w którym na podstawie oglądanych nagrań z przesłuchań, musieliśmy po słowach kluczach dochodzić do prawdy, Barlow przeniesie nas w świat młodych hackerów. Podobnie jak przy Telling Lies, deweloper zdecydował się na współpracę z zewnętrznym studiem, którego dotychczasowa produkcja związana była raczej z telewizją czy sceną muzyczną niż grami wideo. Mowa tu o Eko – innowacyjnej firmie specjalizującej się w tworzeniu narracji, na przykład klipów, w których sami decydujemy o tym, jak potoczyła się lub toczy fabuła. #WarGames opierać ma się na z grubsza podobnym pomyśle.

Hackers gonna hack

Gra opowiadać będzie o grupie młodych hackerów, których celem będzie naprawa lub usprawnienie społeczeństwa. Wydarzenia nie będą więc może tak dramatyczne jak w filmowym pierwowzorze, gdzie David (Matthew Broderick) starał się zapobiec wywołanej przez samego siebie III Wojnie Światowej. Obie produkcje dzielić jednak mają raczej optymistyczną wizję świata, inaczej niż w znanych w popkulturze opowieściach o cyfrowych ninja (Mr. Robot czy Matrix).

Centralną postacią w #WarGames Barlowa ma być Jess Nurse – „początkująca hackerka o problematycznej przeszłości”. Historię, która będzie się rozgrywać przed jej i naszym oczami, poznamy przez stale obecne na naszym ekranie streamy prowadzone „na żywo”. Oglądać będziemy jak należący do naszego kolektywu hackerzy pracują, rozmawiają, oglądają telewizję. Od nas zależeć będzie, na którym z ekranów skupimy się bardziej i wycentrujemy go.

Ekranowa nawigacja

Proces skupienia się interesującym nas nagraniu będzie kluczowy dla prowadzenia rozgrywki. #WarGames będzie śledzić nasze „wybory” i na ich podstawie wykreuje opowiadaną historię. Jednak co najciekawsze, wcale nie będziemy musieli wykonywać żadnych akcji. Gra będzie epizodyczna, a każdy z odcinków będzie trwał określoną ilość czasu tak, jak zwykły serial. Jeśli więc zdecydujemy się nie robić nic, to po prostu możemy ją obejrzeć. Sam Barlow w rozmowie z „The Verge” ujmuje to w ten sposób:

Jeśli tworzysz linearna historię, jej wersja ostateczna może być jednocześnie najlepszą, ale prawdopodobnie istnieją jej równie dobre wersje alternatywne. Piękno tego medium leży w tym, że możesz ująć trochę tej płynności i zaangażować w nią widownię. Takie podejście wydaje mi się bardziej prawdziwe.

Ciekawe z jakimi problemami przyjdzie nam się spotkać? Źródło: „The Verge”

Nowy sposób opowiadania

Połączenie formatu telewizyjnego, mnogości ekranów i interaktywności prowadzi do stworzenia takiej formy narracyjnej, w której widz okazuje się finezyjnym współtwórcą. Jednak jego działanie – skupianie się na danych ekranach – wydaje się bardziej subtelne niż osiągano to dotychczas. W grach wideo postawiony przed nami wybór jest zazwyczaj oczywisty. Decyzje podejmujemy najczęściej podczas rozmów (Wiedźmin 3), czasem, jak w immersive simach (Thief), liczy się nasze kreatywne podejście do misji. Niemniej w #WarGames ciągły napływ nowych informacji z symultanicznie prowadzonych streamów wymusi na graczu wyczulone podejście do kwestii wyboru – ich konsekwencje będą znacznie trudniejsze do przewidzenia. W tym przypadku skorzystamy raczej z intuicji niż z chłodnej kalkulacji.

Gra ukazać ma się już w 2018 roku.

 

[via PCGamer, The Verge]

Obrazek wyróżniający pochodzi z oficjalnego trailera gry.