Wielcy porzuceni – 10 najciekawszych anulowanych gier [Część I]

4. Demonik (platformy: PC, Xbox 360, wydawca: Majesco Entertainment, producent: Terminal Reality)

Zostańmy jeszcze na chwilę przy demoniczno-piekielnych klimatach. W maju 2005 roku pojawiły się pierwsze doniesienia mówiące o tym, że brytyjski pisarz i scenarzysta Clive Barker (znany między innymi z kultowej serii filmowych horrorów Hellraiser) rozpoczął współpracę nad kolejną, po wydanym w 2001 roku Undying grą sygnowaną jego nazwiskiem. Za produkcję była odpowiedzialna firma Terminal Reality, czyli autorzy ciepło przyjętego Bloodrayne. Jako wielki fan Undyinga (będącego jedną z moich ulubionych gier) oraz wszelkich horrorowych motywów z dużym zainteresowaniem zacząłem śledzić doniesienia o Demoniku.

Pomysł na rozgrywkę prezentował się pociągająco. Głównym (anty)bohaterem miał być przywołany z piekielnych czeluści demon Volrath dysponujący szeregiem destrukcyjnych mocy oraz niepohamowaną rządzą zemsty na tych, którzy lekkomyślnie sprowadzili go do świata śmiertelników. Tak, w Demonik mieliśmy pokierować czarnym charakterem z piekła rodem, dla którego ludzkie życie znaczy tyle, co zeszłoroczna sadza w piekle. W trakcie swojej krwawej krucjaty Volrath unicestwiałby wrogów za pomocą potężnych mocy takich jak piekielne ognie, wyrastające z ziemi kolce czy telekineza (łącznie miało być ich ponad dwadzieścia).

Głównym elementem rozgrywki miała być zdolność naszego protagonisty do przejmowania kontroli nad ciałami śmiertelników. Mechanika działałaby na wzór tej zastosowanej w stareńkim Messiahu – jako istota niematerialna Volrath potrzebowałby nieustannego dostępu do ludzkich naczyń, między którymi mógłby swobodnie „przeskakiwać“. System ten miał oferować sporo ciekawych możliwości. Po opętaniu np., policjanta moglibyśmy niepostrzeżenie zinfiltrować posterunek by otworzyć później ogień do niczego niespodziewających się towarzyszy broni, lub jako naukowiec zwiedzić tajną placówkę badawczą bez zwracania na siebie uwagi. Jeżeli skradanie by nas znużyło, wówczas nic nie stałoby na przeszkodzie, by rozpętać nomen omen piekło w otwartej walce. Takie połączenie gry akcji z nietypową skradanką w 2005 było całkiem świeżym konceptem, a perspektywa pokierowania czarnym charakterem działała na wyobraźnię. Dodatkowo gra miała zaoferować rozbudowany tryb multiplayer stanowiący uzupełnienie solowej przygody.

Po pierwszych majowych zapowiedziach o Demonik stało się podejrzanie cicho, co szybko wzbudziło niepokój o stan projektu. W styczniu 2006 roku firma Majesco potwierdziła narastające obawy informując o anulowaniu tytułu. Powodem takiego stanu rzeczy okazała się fatalna kondycja finansowa wydawcy, którego obroty w 2005 roku spadały w zastraszającym tempie. W obliczu nadciągającej katastrofy część z należących do Majesco marek została wystawiona na sprzedaż, natomiast Demonik (oraz grę na podstawie filmu Taksówkarz) całkiem anulowano.

Na szczęście Clive Barker nie powiedział ostatniego słowa w kwestii wirtualnej rozgrywki. W 2007 roku współpraca pisarza ze studiem Mercury Steam zaowocowała świetnym, niedocenionym FPS-em Clive Barker’s Jericho. Jeżeli cenicie klimaty gore, jesteście fanami twórczości Barkera, lub po prostu chcecie zagrać w klimatyczną strzelaninę z elementami horroru koniecznie sprawdźcie ten tytuł. Podziękujecie później.

Star Wars 1313
Jericho było niezłym pocieszeniem po anulowaniu Demonika (screen z gry Clive Barker’s Jericho).