550 tysięcy sposobów | Szczegóły rozgrywki w Biomutant

Ostatnim czasy zwiastowano koniec ambitnych gier dla pojedynczego gracza. Ten rok wydaje się jednak pokazywać, że na ciekawe projekty tego typu jest jeszcze miejsce. Kingdom Come: Deliverance święci triumfy, Breath of the Wild raz za razem zdobywa tytuły gry roku, a na horyzoncie widnieje Biomutant.

Gra pierwszy raz pokazana została podczas zeszłorocznych targów Gamescom ku ogólnemu zaskoczeniu. Twórcy, wykupione przez THQ Nordic studio Experiment 101, stopniowo cyzelowało informacje i pokazywane gameplaye. Pierwsza rozbudowana prezentacja gry miał miejsce na niedawnym PC Gamer Weekender, gdzie Stefan Ljungqvist szczegółowo opisał mechaniki postapokaliptycznego Biomutant. Jest na co czekać.

Pierwsze spojrzenie na Biomutant <<TUTAJ>>

Szop taki, jak ty

W grze wcielimy się w niedużego stworka wyglądającego niczym genetyczne skrzyżowanie szopa, wiewiórki oraz kota. Maluch będzie mistrzem wushu i stanie przed wyborem: uratować tajemnicze Drzewo Życia czy doprowadzić je i świat do do zguby. Bazowymi atrybutami bohatera będą: siła, kondycja, charyzma, intelekt, zręczność i szczęście. Co ciekawe, wygląd bohatera odzwierciedlać będzie te statystyki. Inteligenty szop ma dużą głowę, a silny charakteryzuje się potężną posturą. Kreując bohatera budujemy także jego podatny na mutacje kod genetyczny.

Mutacja podstawą życia

Jeśli idzie o rozwój postaci, to w Biomutant możemy dokonać go na trzy sposoby: biomutacji, psimutacji oraz bioniki i techniki. Aby zdobyć mutacje fizyczne (bazujące na podstawowych zdolnościach bohatera) należy zanurzyć się w specyficznej kałuży pełnej zielonej brei – dzięki niej można także zakodować DNA swojego bohatera na nowo. Do fizycznego rozwoju stworka wykorzystywane są także biopunkty zdobywane po pokonaniu “morks” – wysoce jadowitych stworów.

W świecie gry znajdziemy również psimutacje, dzięki nim zdobędziemy różnorodne mentalne umiejętności (“w stylu X-men”). Aktywujemy je za pomocą starych, radioaktywnych maszyn rozsianych po terytoriach przeczesywanych w Biomutant. Sprawność ich użycia zależeć będzie od inteligencji naszego stworka. Wśród specjalnych zdolności znajdziemy, na przykład, odbijanie pocisków, lewitację czy telekinezę. Umiejętności psychiczne bohatera i jego cechy związane z walką lub poruszaniem się można dowolnie łączyć na drodze eksperymentu.

Biomutant w pełnym słońcu. fot. materiały prasowe

Ostatnim filarem rozwoju postaci są bionika i technika. Aby zaopatrzyć naszego bohater w wyjątkowe narzędzia, musimy odnaleźć szalonego naukowca, który je dla nas wykona. W ich skład wchodzą skrzydła przypominające paralotnię czy bioniczny łuk – jego wystrzeloną (przez nas) strzałę chwytamy i wraz nią przemieszczamy się w wybrane miejsce. Takie przedmioty, jak maski gazowe czy zbiorniki z tlenem przygotuje dla nas całkiem inny wynalazca. Niektóre unikatowe przedmioty będą zaś należeć do konkretnych bohaterów. Dlatego w grze ważne jest nawiązanie dobrych relacji z wieloma postaciami (lub bezwzględność wobec nich).

Zwiedzaj i strzelaj

Oprócz łączenia umiejętności w różne kombinacje, modyfikować i przebudowywać będziemy także broń. W Biomutant znajdziemy jej dwa podstawowe rodzaje: palną i ręczną. Jednak pomniejszych wariacji uzbrojenia występuje aż 550 tysięcy. Tworzenie rynsztunku polega na zbieraniu części z rozmaitych materiałów oraz składaniu ich. Niektóre elementy wykorzystywane w craftingu mogą nadawać przedmiotom specjalne cechy, jak obrażenia od mrozu, ognia czy zanieczyszczeń biologicznych. Jak możecie się domyślić swoiste cechy broni, mentalne umiejętności i zdobywane przedmioty mogą ze sobą współdziałać. Styl i metoda walki będą więc całkowicie dowolne.

Kreatywności przyda się także podczas zwiedzanie świata Biomutant; trafimy w nim do różnych biomów, które wpłyną bohatera. W niektórych brakować będzie tlenu, w innych temperatura sięgnie minusowych temperatur. Ważnym elementem przemierzania krainy jest również dynamiczna pogoda. Nieraz zdarzy się, że jej zawirowania odetną nam drogę do jakiegoś miejsca lub – wręcz przeciwnie – otworzą nowe ścieżki. Co więcej, nasz maluch nie potrafi pływać, więc często korzystać będziemy z rozmaitych sposobów ominięcia akwenów wodnych.

Jedenaście minut gameplayu z Biomutant <<TUTAJ>>

To może być bomba

Oglądajac gameplaye i słuchając wypowiedzi twórców trudno jest oprzeć się wrażeniu, że Biomutant jest produkcją powstającą z czystej miłości do gier wideo. Experiment 101 wydaje się czerpać w najlepszych wzorców, jeśli idzie o tworzenie gry osadzonej w otwartym świecie, takich jak wspomniana wcześniej najnowsza odsłona serii The Legend of Zelda czy nawet TES III Morrowind. Biomutant wydaje się więc tytułem, który nie będzie trzymał nas za rączkę, nie zmusi do grindu, ale da nam poczucie niezależnego bycia w świecie gry.

Premiera już w tym roku – w tym na GOG.com znajdziecie wersję gry bez DRM.