Jak skraść głosy wyborców? Recenzja Not a Hero

https://img6.gram.pl/20160112163704.jpg
https://img6.gram.pl/20160112163704.jpg

Krwawa jatka, odbijanie pand-zakładników, kiełbasa wyborcza i pyszne milkshake’i u Cioci Ruby. Zapraszam Was na miesiąc przedwyborczy z Not a Hero!

Not a Hero to olschoolowa strzelaninka 2d utrzymana w pixel-artowej stylistyce. Za produkcję gry odpowiedzialne jest studio Roll7, z kolei wydało ją Devolver Digital w maju 2015 roku. Tytuł ukazał się na PC, Xbox One, PlayStation 4 i PlayStation Vita. Ogrywany był na PlayStation 4.

 

BunnyLord = MegaLord

Gra opowiada o działaniach sztabu wyborczego niejakiego BunnyLorda,  który stara się zostać burmistrzem w bliżej nieokreślonym mieście. W tym celu postanawia rozprawić się z największymi oprychami w okolicy. Posłuży mu do tego grupka zawadiaków. Fabuła nie zachwyca. Jest prosta i nie zawiera w sobie drastycznych zwrotów akcji czy niewiarygodnych posunięć w historii. Ta jednak broni się innym aspektem.

Znalezione obrazy dla zapytania vote bunnylord
Nic dodać, nic ująć. Źródło obrazka – YouTube

Jednorożce, pandy, kot z dynamitem

Not a Hero wyróżnia się klimatem i poczuciem humoru. Jest to bowiem hołd złożony kulturze internetowej: pełno tutaj wątków humorystycznych, jak jednorożce, pandy przetrzymywane w niewoli przez stereotypowych Japończyków z katanami czy agresywnego humoru rodem z popularnych filmików typu Vine. Dodatkowo po każdej misji polegającej na brutalnym zabójstwie dziesiątek przeciwników, BunnyLord zabiera nas na pyszne milkshake’i do cioci Ruby, gdzie podsumowuje nasze dokonania! Humor to naprawdę mocny element gry, który dodatkowo umila rozgrywkę. Sztandarowy przykład: przed każdą misją mamy prezentację, w której głównodowodzący przedstawia nam na różnego rodzaju diagramach, jak np. zmasakrować plantatorów marihuany. Sam odział naszych bohaterów to zbiór barwnych wykolejeńców. Będziemy mieć możliwość zagrania m.in. niewydarzonym superbohaterem, nożownikiem z tikiem oka czy Jezusem. Ale nie tym z Biblii, oczywiście. Tym z Hiszpanii.

“To… to było naprawdę piękne”

Gra w swoich założeniach jest całkiem typowa. Nie jest to nic ponad oldschoolową strzelaninkę 2d. Możemy strzelać, wykonywać wślizgi, kryć się za osłonami i używać znajdowanych przedmiotów dodatkowych, takich jak granaty czy słodkie kotki z zamontowaną bombą, które rozsadzają całe piętro. Mamy tutaj kilka postaci, które zdobywamy wraz z postępem w rozgrywce. Każda z nich znacząco się różni. Mają różne bronie, prędkość poruszania, przeładowania, animacje kończące.

Jednak pomimo pozornej prostoty w tym systemie drzemie masa potencjału na świetną zabawę. Odpowiednio splecione mechaniki gry składają się na istny majstersztyk. Różnorodność postaci i ich adaptacja do prostych mechanik jest zaskakująco dobrze przemyślana. Jedna postać ma broń o niewielkiej ilości amunicji, za to szybko się porusza i potrafi prędko dobijać powalonych przeciwników; inna ma najsilniejszą broń w grze, aczkolwiek jest słaba we wszystkich pozostałych aspektach. Jeszcze inna może atakować podczas egzekucji i posiada własne umiejętności zastępujące pole na przedmioty dodatkowe.

Znalezione obrazy dla zapytania not a hero
Banner BunnyLorda. Źródło obrazka – Google Play

I to wszystko w praktyce sprawdza się naprawdę świetnie: bronie mają odpowiedniego kopa, a łatwa do zabicia postać gracza w połączeniu z szybkim tempem krótkich misji potrafi podnosić ciśnienie. Ta gra to dynamiczny bieg z pieśnią śmierci na ustach. Gracz naprawdę czuje ten wewnętrzny przymus, by gnać, mordować, wyżynać sobie drogę do celu. I to jest świetne.

Nie tak łatwo

Dodatkowo Not a Hero jest dość trudne, jednak w sposób nienachalny. O co chodzi? Kampania jest podzielona na 21 dni-misji przed wyborami (po 7 dni w różnych dzielnicach). Każda misja poza głównym celem ma swoje zadania dodatkowe, a jeśli będziemy je wykonywać, odblokujemy nowe postaci. W zadaniach chodzi np. o to, aby przejść całą misję przed upływem określonej ilości czasu, oswobodzić zakładników, albo zebrać określoną ilość przedmiotów na mapie. Problem jednak zaczyna się, kiedy trzeba to wszystko pogodzić: zebrać przedmioty, nie dać się popchnąć i ukończyć poziom w 60 sekund. Niektóre levele potrafią być naprawdę trudne, jeśli chcemy grę zrobić na maxa. Jest to jednak uczciwy poziom trudności i nie czułem się nim znużony.

Piękna rzeź

Graficznie jest po prostu przyzwoicie: spora ilość detali, jak tłuczone szkło czy potoki krwi oraz przyjemne neonowe kolory składają się na mieszankę przyjemną w odbiorze . Na pochwałę zasługuje także muzyka, która – choć nie skłania do częstych powrotów – odpowiednio wzbogaca to, co jest na ekranie, potrafiąc podnieść tętno. Dodatkowym atutem umilającym rozgrywkę są zabawne odgłosy wykrzykiwane przez naszych bohaterów i przeciwników.

Na wybory!

Dobra, szybka i odpowiednio krótka gra. Kulturalne Media z czystym sumieniem polecają do wyhaczenia za jakąś promocyjną cenę. Jeśli lubicie wartką i sprawną akcję, to nie będziecie zawiedzeni.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o