Rebel Cops – Zbuntowani policjanci kontra mafia! [recenzja]

Czy znacie osobę, która nie chciałaby zamienić się w zbuntowanego policjanta, założyć kamizelkę kuloodporną, przeładować broń i rozpocząć walkę z mafią? Jeżeli tak, to polećcie jej tę recenzję, a na pewno zmieni zdanie!

Rebel Cops, jest to taktyczny spin off This Is The Police– serii wyprodukowanej przez Weappy Studios. W grze tej przejmujemy dowodzenie nad grupą zbuntowanych policjantów, którzy w miasteczku Ripton podejmują walkę z Mafią rządzącą miastem oddolnie. Działanie, które tam uskutecznimy będą wpływały na to jak postrzegać  będą nas mieszkańcy miasta.

W swojej recenzji postaram się wychwycić najlepsze aspekty gry, ale także pokażę wam dlaczego nie jest to gra idealna. Pomimo tego, że patrzyłem na nią przychylnym okiem ze względu na to iż jest to niskobudżetowa gra, nie udało się przymknąć oka na problemy jakie Rebel Cops posiada!

Fabuła

Jak wspominałem wyżej w całej rozgrywce dowodzimy oddziałem zbuntowanych policjantów, którzy sprzeciwiają się morderczym działaniom mafii. Bossem Mafii  jest Viktor Zuev. Zaskrabił on sobie w miasteczku Ripton całą władzę i policję. Gracz steruje oddziałem zbuntowanych policjantów, którzy nie chcieli  biernie przyglądać się dokonaniom Zueva  podejmujemy z nim walkę! Fabuła nie jest odkrywcza i nie spodziewajcie się tutaj niespodziewanych zwrotów akcji. Pomimo tego ja w ten świat się wciągnąłem, ale nie na tyle aby do niego wrócić.

Rozgrywka

W samej rozgrywce gra czerpie bardzo dużo m.in. z XCOM i Mutant: Year Zero. Misje są tutaj podzielone na tury, podczas których możemy wykonywać ruchy naszymi bohaterami np. przemieszczać ich po mapie, albo wykonywać inne czynności. Są to aresztowanie kryminalistów, uwalnianie zakładników z rąk bandytów itd. Jest to olbrzymi plus, ponieważ samych akcji jest naprawdę sporo i sprawiają one frajdę. Całość mapy pokrywa też “mgła wojny” jest to obszar, który ogranicza nam widoczność. Według mnie jest ona za bardzo przesadzona, bardzo utrudnia rozgrywkę i niesamowicie irytuje.

Przed rozpoczęciem misji mamy możliwość wybrania składu naszej drużyny i wyposażenia, które musimy kupić za zarobione pieniądze podczas wykonywania zadań (pałki, strzelby,pistolety,karabiny, kamizelki kuloodporne, granaty hukowe i hełmy), w której może znaleźć się od jednego do sześciu gliniarzy. Gliniarze Ci mają swoje umiejętności, które wraz ze wzrostem poziomu możemy rozdysponować. W ulepszeniach tych znajdziemy m.in. większą szansę na trafienie przeciwnika kosztem zasięgu strzału, a także zwiększenie akcji pola (czyli nasz gliniarz będzie poruszał się dalej). Wszystkie umiejętności w Rebel Cops są bardzo przydatne. Nie znalazłem takiej, która nie przydałaby się na przestrzeni całej gry.

W grze jest także system trwałej śmierci. Czyli jak nasz bohater polegnie na polu bitwy nie powróci on już do naszego składu, a zamiast niego pojawi się postać na 1 poziomie. Tak więc możemy stracić postać w którą włożyliśmy naprawdę sporo czasu, aby rozwinąć w niej jak najlepsze umiejętności. Mamy możliwość jednak rozegrania misji ponownie, aby nie tracić postaci. Gra tym samym zwraca uwagę na to jak ważna jest strategia i odpowiedni plan działania w rozgrywce. Dla przykładu podam, że alarm można wywołać wśród przestępców i wtedy gra zmienia się o 180 stopni. Bardzo trudno jest wybrnąć z sytuacji kiedy wszyscy przestępcy są poinformowani o ataku. Dlatego według mnie najlepiej jest do samego końca pozostać w ukryciu, ale jest to niebywale ciężkie i gra robi się przez to denerwująca.

Opcją w Rebel Cops, która bardzo mi się podobała jest wiele możliwości pozbywania się swoich przeciwników. Zwłaszcza snajperem, który zdejmuje jak kaczki gangsterów, których oznaczymy. Możemy nim również zbadać zakryte pomieszczenia. Talenty natomiast działają na zasadzie takiej, że jak wykonujemy częściej jakieś czynności mamy większe szanse na otrzymanie umiejętności właśnie do tego. Czyli jak często się skradamy, tak najprawdopodobniej dostaniemy talent właśnie do skradania.

Długość gry

Po Rebel Cops nie spodziewałem się, że będzie tytułem na wiele godzin. W końcu to niskobudżetowy tytuł i spin off, ale i tak przejście całej gry wg. GOGA zajęło mi około 13 godzin. Jest, to naprawdę mało patrząc na to, że jest strategią. Pod koniec jednak miałem już jej trochę dosyć. Strasznie dłużyła mi się rozgrywka i do wykonania ostatnich misji po prostu już się zmuszałem, co w moim przypadku zdarza się naprawdę rzadko. Było to spowodowane na pewno powtarzalnością rozgrywki.

Grafika i udźwiękowanie

Graficznie gra prezentuje się naprawdę nieźle. Cały styl wizualny jest bardzo przyjemny dla oka. Podobnie jest z animacjami, które są poprawne. Płynność ruchów naszych bohaterów jest zadowalająca. Rebel Cops jest również bardzo dobrze zoptymalizowane, nie można doszukać się tutaj spadków klatek na sekundę.


Samo udźwiękowanie natomiast nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia. Fakt faktem wystrzały broni brzmią realistycznie, tak po czasie zaczyna to trochę irytować i wydają się one bardzo puste. W grze brakuje motywu przewodniego, który nuciłbym sobie pod nosem. Cała gra natomiast posiada polską wersję kinową.

Podsumowanie

Sam do końca nie wiem co powiedzieć o Rebel Cops. Niby grało się w to fajnie, ale gra potrafiła czasem zirytować m.in. wymuszaniem w nas skradania i oczywiście mgłą wojny, która w tym tytule była  przesadzona. Gra broni się niezłą grafiką i animacjami, a także frajdą z eliminowania na wszelkie sposoby naszych przeciwników, ale nie ma co mówić tutaj o innowacyjności czy elementach, które wyróżniają Rebel Cops na tle innych podobnych tytułów. Niemniej jest to solidna gra w którą warto zagrać.

Grę do recenzji udostępnił GOG.com. Znajdziecie ją tutaj.

Wild Rift – co wiemy o wersji mobilnej LoLa?

Wild Rift – co wiemy o wersji mobilnej LoLa?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o