PC Gaming Show na E3 | Podsumowanie

Obrazek przedstawiający kubistyczne czerwone tło z napisem PC Gaming Show

Rzesza gier, dobry humor i energetyzująca para prowadzących – pod takimi znakami przebiegło tegoroczne PC Gaming Show na E3. PC Master Race będzie miała w co grać.

W porównaniu do innych konferencji tegorocznych targów E3 PC Gaming Show wypadło skromnie. Nie było tutaj bombastycznych tytułów, trailerów na miarę Cyberpunka czy nieco dziwnych, rockowych koncertów. Niemniej fani grania na komputerach – szczególni Ci, których sprzęt nie jest już pierwszej świeżości – znajdą wśród prezentowanych tytułów coś dla siebie.

Alternatywa w natarciu

Tytułem, który podczas PC Gaming Show przyciągał oko, jest niezależne ujęcie trendującego ostatnio cyberpunku. Jeśli w trailerze od CD PROJEKT RED brakowało Wam neonów i nocy, to znajdziecie ją w Neo Cab. Grze opowiadającej o ostatniej ludzkiej taksówkarce, która wplątuję się w korporacyjną intrygę. Więcej o produkcji przeczytacie w “Grach z ostatnich stron gazet”. Podobną fabularną nić snuje Night Call, również opowiadający o szlachetnym zawodzie taksówkarza. W tej grze jednak zamiast jaskrawych świateł znajdziemy klasyczne noir.

Manetaer jest natomiast ekstremalną propozycją od Alexa Quicka (moddera odpowiedzialnego za stworzenie podwali do Killing Floor). W jego najnowszej grze wcielimy się w… rekina ludojada. Tytuł będzie action RPG z otwartym światem. Nasz posiadający płetwy bohater wykona szereg zadań w kampanii fabularnej, a także rozwinie swoje umiejętności. Przyznajcie, ta gra brzmi jak spełnienie najbardziej mrocznych fantazji.

Tytułem, który nieoczekiwanie przyciągnął uwagę obecnych na PC Gaming Show było Stormland. Gra cechować ma się otwartym światem i przeznaczona będzie na systemy VR. Jednak to, co odróżnia ją od innych tego typu gier, to wyjątkowa płynność ruchu bohatera. W Stormland wcielimy się w androida-ogrodnika (przypominającego nieco WALL-Ego), który po ataku niebezpiecznych robotów, musi odbyć podroż przez świat gry i go uratować. Bohater będzie się wspinał, latał czy strzelał. I co najciekawsze, natura środowiska gry będzie się cyklicznie zmieniać pod wpływem tajemniczej Tempest.

Emocje na E3

Najpiękniejszą grą Show, jeśli nie całych targów E3, jest Sable (fr. piasek). Melancholijna gra z otwartym światem, której bohaterką jest młoda dziewczyna. Opuszcza ona dom i udaje się w podróż – całkowicie pokojową – przez pustynię. Twórcy przyznają się otwarcie do fabularnych inspiracji filmami studia Ghibli. Zaś wizualnie gra przypomina kreskę francuskiej i belgijskiej szkoły komiksu. Muzykę do Sable skomponował zespół Japanese Breakfast.

Zdecydowanie ciekawym momentem PC Gaming Show było pojawienie się na scenie ludzi stojących za The Walking Dead od Telltale. Wszak The Walking Dead: Final Season nadchodzi już 14 sierpnia 2018 roku. W nim ponownie wcielimy się w Clementine, która wraz AJ-em trafi do szkoły zamieszkanej jedynie przez dzieci. Tam czekać będzie na nią seria typowych dla tego świata wyzwań. Co ciekawe, w tej odsłonie serii pojawią się po raz pierwszy nieoskryptowane walki, a kamera przesunie nad ramię bohaterki; ten zabieg pozwoli na sprawniejszą eksplorację.

Miłośnicy tajemnic, dziwnych światów i alternatywnych rzeczywistości powinni zwrócić uwagę na Forgotten City – przygodówkę z elementami mistycznymi w stylu Myst; a także na The Skinking City – grę detektywistyczną z otwartym światem nawiązującą do prozy Lovecrafta.

Powoli zanikające roguelike’i znalazły na PC Gaming Show swojego reprezentanta. Jest nim Noita – arcypiękna gra, w której każdy piksel jest oddzielnie graficznie symulowany.

Taktyczny survival

Teraz coś dla fanów tabelek, drzewek rozwoju i bezkonkurencyjnego podboju. Z pewnością powinni oni zwrócić uwagę na nowy projekty Coffee Stain Studios, czyli ludzi stojących za Goat Simulator. Twórcy postanowili tym razem połączyć strategię i survival. W Satisfactory z perspektywy pierwszoosobowej budować będziemy fabrykę i zbierzemy zasoby potrzebne jej do funkcjonowania. Mapy, którego zostaną nam dane do zabawy, obejmować będę aż 30 km2. Ich wielkość podyktowana jest tym, że gra oferować ma tryb kooperacyjny. Zagramy w nią więc z przyjaciółmi.

Jurassic World Evolution to z kolei tytuł, który pozwoli nam stworzyć własny Park Jurajski. Nie tylko będziemy nim zarządzać, ale wykreujemy również własne dinozaury, mieszając w ich DNA. Pamiętajcie jednak: życie zawsze znajdzie nieoczekiwane ścieżki rozwoju.

Swoją wersję wszechświata zaprezentowało podczas PC Gaming Show Genesis Alpha Online. W tej grze zarządzać będziemy statkiem, zbadamy DNA obcych i na ich wzór zaprojektujemy swoja załogę. Niektóre rasy będą jednak na tyle groźne, że przyjdzie nam je eksterminować.