Nintendo Switch Lite – ile schudł “pierwowzór”?

Switch Lite
Switch Lite

Nintendo Switch Lite wylądował na rynku, jako tańsza alternatywa najnowszego handhelda Nintendo. Jest idealną wersją mini czy może jednak zbyt wiele jej brakuje?

Czego nie ma?

Docka. W zestawie otrzymujemy jedynie ładowarkę i konsolę. To niestety wszystko. Mobilność Switcha jest zachowana, czy nawet lepsza ze względu na bardziej poręczne wymiary konsolki (102 mm x 239 mm x 13,9/28,4 w zwykłym Switchu vs 208 x 91,1 x 13,9 mm w wersji lite). Problemem jest to, że z nazwy powinno zniknąć “Switch”. Nie ma Joyconów, ani możliwości podpięcia konsoli do docka (czy nagrywarki). Brakuje nawet częstej w memach nóżki z tyłu (co oczywiście nie jest prawie żadnym problemem). Niestety konsola, która szczyciła się  mobilnością i byciem hybrydą, zrezygnowała z jednego atutu.

Brak docka to najczęściej opisywany problem. Możemy o nim przeczytać w recenzji Mateusza Zdanowicza, z portalu Eurogamer.

“Zasadniczą cechą wyróżniającą model Lite jest brak możliwości podłączenia konsoli do telewizora czy monitora. Nintendo zupełnie wyeliminowało hybrydową naturę swojej nowej platformy, co dla wielu stanowiło o wyjątkowym charakterze urządzenia.[…]

Brak opcji grania na dużym ekranie poniósł za sobą też inne zmiany. Wspólna zabawa przy jednym urządzeniu nie jest już możliwa, dlatego cała konsola stanowi jedną całość – nie odłączamy tutaj kontrolerów JoyCon, tak jak w zwykłym Switchu.”

Czy w tekście Szymona Radzewicza z Spider’s Web

“Drugą gigantyczną wadą tańszego zestawu jest brak kompatybilności z telewizorami. Lite nie podłączysz do TV. To produkt stricte mobilny.”

Wspomina o tym również Syn Kury z portalu nintendoswitch.pl

“Produkt kierowany dla graczy, którzy w trakcie spotkania ze znajomymi nie wyciągną Joy-Conów, by wspólnie pograć w Mario Kart 8, Super Smash Bros. czy inne gry imprezowe, bo model Lite posiada na stałe wbudowane kontrolery. Osoby chcące zagrać na nieco większym ekranie (wspomnijmy jeszcze, że niektóre gry działają zdecydowanie lepiej w trybie zadokowanym) i doświadczyć „stacjonarnego” użytkowania konsoli, również nie odnajdą się z tym systemem. Lite niestety nie podłączymy do docka, tym samym nie wykonując tytułowego „switcha”.”

W wielu tekstach możemy przeczytać o pochwale dla baterii, która trzyma dłużej niż w standardowej wersji Switcha. 

“Jednym z jasnych punktów Switch Lite jest dłuższa żywotność baterii niż w przypadku oryginalnego Nintendo Switch.” ~PCworld.pl

Oczywiście wiele zależy od tytułu w jaki gramy, włączonym dźwięku, itp. ale jest lepiej niż w zwykłej wersji Switcha.

“Aby w pełni rozkoszować się rozgrywką, należy znaleźć trochę cienia. I wtedy Lite odpłaca się naprawdę przyzwoitym czasem pracy na baterii. W kultowym Zelda Breath of Wild, a więc jednej z najbardziej wymagających gier na tę platformę, akumulator starcza na niespełna 4 godz. To od kilkunastu do kilkudziesięciu minut więcej niż w przypadku wersji premierowej.” ~dobreprogramy.pl

Całość tak naprawdę można ująć w jednym zdaniu, którym jest tytuł recenzji arhn.eu:

“Recenzja Nintendo Switch Lite — trochę… zbyt Lite?”

Brać czy nie?

Czy Nintendo Switch jest złym wyborem? Nie.

Czy naprawdę jest minimalistyczną wersją pierwotnej konsoli? I tutaj zaczynają się dywagacje.

Bo o ile “odchudzona” konsola, to ta pozbawiona “bajerów” to czy bajerem można nazwać możliwość podpięcia Switcha do większego ekranu? To już tak naprawdę zmiana nazwy konsoli. Bo nie jest już Switch. Wydaje mi się, że to tańsza alternatywa dla osób, którym po prostu zależy na przejściu tytułów dostępnych jedynie na tę platformę. W Switchu kupiła mnie właśnie ta hybrydowość. Mogę konsolę brać ze sobą, a w domu podłączyć ją do docka. Tak naprawdę wszystko zależy od preferencji gracza, jednak jedno jest pewne: Nintendo Switch Lite, nie jest do końca Switch.

The Legend of Zelda (1986) [Retro Time]

The Legend of Zelda (1986) [Retro Time]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o