Flip7 – najlepsza karcianka?

0
2

Na rynku gier karcianych coraz częściej pojawiają się tytuły, które opierają się na jednym prostym pomyśle, ale potrafią wywołać przy stole mnóstwo emocji. Tak właśnie działa Flip7 – dynamiczna gra autorstwa Eric Olsen, wydana w Polsce przez Rebel.

Jej zasady można wytłumaczyć w kilkadziesiąt sekund, ale decyzja, którą gracze podejmują w każdej turze, potrafi wywołać prawdziwe napięcie: dobrać kolejną kartę czy zatrzymać się i zachować zdobyte punkty?

Kuszenie losu

Sednem rozgrywki jest mechanika „press your luck”, czyli podejmowanie ryzyka. W swojej turze gracz dobiera kolejne karty z talii i zdobywa punkty równe ich wartości. Problem pojawia się wtedy, gdy wśród dobranych kart pojawi się ten sam numer po raz drugi – w takiej sytuacji gracz traci wszystkie punkty zdobyte w tej rundzie. 

Każda kolejna karta to więc większy potencjalny zysk, ale i większe ryzyko. Właśnie ta prosta decyzja czy zaryzykować czy spasować – napędza całą rozgrywkę.

Gra kończy się w momencie, gdy jeden z uczestników przekroczy 200 punktów, a zwycięzcą zostaje osoba z najwyższym wynikiem. 

Talia z pomysłem

Jednym z ciekawszych elementów gry jest konstrukcja talii. Liczba kart z danym numerem odpowiada jego wartości – na przykład jedna karta z numerem 1, dwie karty z numerem 2, trzy z numerem 3 i tak dalej. 

W praktyce oznacza to, że im wyższe liczby, tym większa szansa na powtórkę i utratę punktów. Dodatkowo w talii znajdują się karty akcji i modyfikatory, które potrafią zmienić sytuację przy stole; pozwalają dobrać więcej kart, zamrozić przeciwnika lub zmodyfikować punktację. 

Dzięki temu nawet tak prosta gra potrafi zaskakiwać.

Szybka, głośna i bardzo towarzyska

„Flip7” należy do kategorii gier, które najlepiej działają w większym gronie. Rozgrywka jest krótka – zwykle trwa około 20 minut, a zasady są na tyle proste, że można zaprosić do stołu nawet osoby, które rzadko grają w planszówki. 

Najwięcej emocji pojawia się w momentach, gdy ktoś decyduje się dobrać jeszcze jedną kartę mimo dużej liczby punktów na stole. Wtedy przy stole zwykle zapada krótka cisza… po której następuje albo wybuch radości, albo salwa śmiechu.

Lekka gra z charakterem

Trudno traktować „Flip7” jako poważną grę strategiczną. To raczej szybka, imprezowa karcianka, w której liczą się emocje i odrobina odwagi.

Jednocześnie właśnie ta prostota sprawia, że gra świetnie sprawdza się jako przerywnik między większymi tytułami albo szybka rozgrzewka na początku planszówkowego spotkania.

Werdykt

„Flip7” udowadnia, że dobra gra nie zawsze musi być skomplikowana. Wystarczy jeden prosty pomysł – w tym przypadku decyzja między ryzykiem a bezpieczeństwem, aby stworzyć tytuł, który potrafi wciągnąć na wiele partii.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze