Moralność postapokaliptyczna | Frostpunk [Recenzja]

Frostpunk [Recenzja]

11 bit studios już raz przygniotło graczy genialnym klimatem tworząc This War of Mine. Nie inaczej było tym razem. W kwietniu tego roku dostaliśmy grę, która swoją specyficzną, przygnębiającą atmosferą nie pozwala grać z uśmiechem na twarzy. Niech zacznie się apokalipsa! Witamy w grze Frostpunk.

Frostpunk został wydany 24 kwietnia 2018 roku i jak do tej pory jest dostępny wyłącznie na PC. Za grę odpowiada 11 bit studios z siedzibą w Warszawie, a wydawcą jest Cenega S.A. Posiada oficjalną polską wersję kinową. Frostpunk jest połączeniem strategii czasu rzeczywistego i city buildera. Twórcy twierdzą wręcz, że jest to pierwsza gra reprezentująca zupełnie nowy gatunek jakim jest society survival, a to dlatego, że oprócz wyżej wymienionych, zawiera też bardzo wiele elementów survivalowych.

Co można robić w postapokaliptycznym świecie?

Na początek dostajemy garstkę ocalałych ludzi, wielki krater, który ma chronić naszą kolonie przed wiatrem i spory generator na środku mapy, który ma uratować nasz nowy dom przed zamarznięciem. Problem polega na tym, że aby przetrwać w grze Frostpunk potrzebujemy niemal wszystkiego i sami musimy sobie to zapewnić. Gromadzimy drewno, metal, ale przede wszystkim węgiel i jedzenie. Bez tych dwóch ostatnich nie przetrwamy. Zamarzniemy, albo umrzemy z głodu. Im więcej ludzi będziemy chcieli ocalić, tym więcej wszystkiego będziemy potrzebować. Wszyscy nie przeżyją. Ktoś musi skonać, aby uratować pozostałych.

Frostpunk [Recenzja]
Jesteś wodzem! Ale czy zdołasz nim pozostać?

Niezadowolenie i nadzieja

Ludzie będą nas sądzić. O obecnym stanie naszej małej (początkowo) społeczności informować nas będą dwa wskaźniki: niezadowolenie i nadzieja. Nie możemy dopuścić, aby któryś z nich doszedł do skrajności. Jeśli ludziom nie będą podobać się nasze rządy i decyzje, będzie rosło niezadowolenie. Z kolei jeśli będą kolejne ofiary i szansa na przetrwanie naszych kolonistów będzie spadać, to wówczas nadzieja także będzie się obniżać. Gra informuje nas ilu mamy chorych, głodnych, czy też bezdomnych. Naszym zadaniem jest zapewnić im wszystko czego potrzebują i wyeliminować niedobory. To jednak absolutnie nie jest proste.

Frostpunk [Recenzja]
Paski u dołu ekranu informują nas o aktualnym stanie społeczności.

Frostpunk rzuca wyzwanie od samego początku

Często gry tego typu powodują więcej frustracji, niż przyjemności. Inaczej jest w przypadku Frostpunk, a to za sprawą bardzo dobrze wyważonego poziomu trudności. Gra nie powoduje frustracji, ale też nie jest z pewnością łatwa. Cały czas będziemy się borykać z niedoborami surowców, żywności, miejsc w mieszkaniach, czy w lecznicach, a ludzie… będą po prostu umierać. Jednak nadzieja umiera ostatnia, i nie tylko koloniści jej potrzebują. Gracz także.

Frostpunk [Recenzja]
Początkowo malutka osada z czasem będzie się rozwijać.

Moralny kac

Frostpunk to nie tylko budowanie. To także, a może przede wszystkim, ustalanie praw, podejmowanie trudnych wyborów i decydowanie o przyszłości kolonistów. Bardzo wiele razy w trakcie rozgrywki będziemy musieli zdecydować: zwiększyć swoją szansę na przetrwanie robiąc coś kontrowersyjnego, czy też nie robić nic, bojąc się o swoje stanowisko. Ustalanie nowych praw jest konieczne, aby nasza kolonia przetrwała, a to często będzie wywoływać niezadowolenie. Jednak wszystko zależy od nas. Możemy stworzyć społeczeństwo, w którym będziemy dbać o każdego mieszkańca, ale możemy także być odpowiedzialni za niemal faszystowski ustrój, w którym będzie liczyło się tylko przetrwanie całej kolonii.

Frostpunk [Recenzja]
Trudne decyzje staną się wkrótce chlebem powszednim.

Buduj tam, gdzie jest cieplej

Nasz generator stoi na środku, a my potrzebujemy ciepła, więc musimy budować wszystko na planie koła – tak zdali się pomyśleć koloniści podczas planowania przyszłości. Z tego wynika specyficzny system budowania w grze Frostpunk (a przynajmniej twórcy chcą, żebyśmy tak myśleli). Każdy nowy budynek musimy mieć nie tylko dostęp do drogi, ale też być częścią swego rodzaju okręgów wokół generatora. Dopóki powstają one w miarę równo to wszystko jest w porządku, problemy zaczynają się wówczas, gdy nie wszystko dobrze zaplanujesz. Wtedy powstają dziury i zaczynają się problemy ze stawianiem i ogrzewaniem kolejnych budowli. Z jednej strony jest to dodatkowe utrudnienie, z drugiej zaś bardzo ciekawy zabieg, który dodaje naszym zabudowaniom ciekawy i satysfakcjonujący wygląd.

Frostpunk [Recenzja]
Każdy budynek ma swoje potrzeby co do poziomów ciepła.

Klimat rodem z This War of Mine

Trzeba przyznać, że obok Frostpunk ciężko przejść obojętnie, bez jakichkolwiek emocji. Gra w pewnym stopniu uczy wartości ludzkiego życia. Daje nam do myślenia uśmiercając kolejnych ludzi. Straszy swoją ponurą wizją postapokaliptycznego świata, a to wszystko okraszone jest piękną, podkreślającą klimat grafiką i przygnębiającą muzyką. Frostpunk to nie tylko świetny city builder, ale też interesująca historia, w której z niecierpliwością czekamy na kolejny zadania związane z głównym wątkiem fabularnym. Dodatkowo, kiedy np. dostajemy wybór, czy obciąć choremu nogi, czy też zostawić go z ogromnym ryzykiem śmierci, to aż ciarki po plecach przechodzą.

Frostpunk [Recenzja]
Budowa dużego miasta daje sporo satysfakcji.

Być może nie dla każdego

Frostpunk raczej nie jest grą, która zadowoli każdego. City buildery raczej nadal są pewnego rodzaju niszą, która dla wielu graczy jest zwyczajnie nieciekawa. Jednak jeśli lubicie ciężki klimat i moralne wybory, to z pewnością, nawet jeśli tego typu gry to nie wasz świat, powinniście spróbować. Kac moralny gwarantowany, a i innowacyjnym pomysłem na rozgrywkę można się nacieszyć.

Grę do recenzji udostępnił GOG.com. Możecie ją znaleźć tutaj.

Activision pomaga przy tworzeniu samouczka Sekiro: Shadow Die Twice