Handlarz, łowca, a może budowniczy? – Boundless [recenzja]

Wiele światów, równie wiele możliwości. Czym jest Boundless i co można robić w tej sandboxowej produkcji?

Boundless to gra stworzona przez studio wonderstruck. Tytuł przenosi nas w krainę, w której ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia (no, może jeszcze kilka innych rzeczy, ale o tym później).

Boundless – rozgrywka

Jako, że w omawianym tytule ciężko o doszukanie się szerszej fabuły, zaczniemy od rozgrywki. Nasza przygoda zaczyna się od stworzenia postaci, a następnie wybrania planety (każda z nich jest generowana losowo), na której początkowo chcemy założyć nasze obozowisko. Kiedy już to zrobimy, będziemy w stanie otworzyć portal, po czym przeniesiemy się w nowy świat.

Po wykonaniu kilku misji, które pojawiają się na naszym ekranie po kolei, możemy stwierdzić, że gra w sumie przypomina znanego chyba na całym świecie Minecrafta. Zbieranie surowców, budowanie własnej chatki i walka z fauną otaczającego nas świata to jednak jedyne podobieństwa.

Boundless - Jaskinie
Jaskinie to nie tylko miejsce, w którym znajdziemy wiele surowców, to także piękne i mroczne widoki.

Przede wszystkim chodzi tutaj o stworzenie własnego schronienia, a dopiero później można zastanowić się nad innymi rzeczami. Budowanie polega tu na znanej już mechanice stawiania na sobie wokselowych kostek i dopasowywaniu ich do własnego widzimisię za pomocą dostępnych narzędzi. No i fajnie, mamy własny “domek”, ale czy to koniec naszych przygód z nim związanych? Nie do końca!

To moja ziemia!

Aby nasza konstrukcja nie uległa autodestrukcji musimy zająć teren, na którym cokolwiek budujemy. Jest to o tyle ważne, że każdy teren, który nie jest zajęty przez nas, odnawia się automatycznie co jakiś czas do wersji, w jakiej zobaczyliśmy go po raz pierwszy. Jest to o tyle ciekawe rozwiązanie, że dzięki temu nie musimy martwić się brakiem surowców budowlanych po uprzednim ich wydobyciu.

Co do sposobu przejęcia terenu gra posługuje się dosyć prostą mechaniką, jaką jest postawienie ogniska pośrodku naszego budynku, a następnie poszerzanie dostępnego terenu za pomocą PlanneraOgnisko chroni nasz budynek przed zniszczeniem przez pewien okres. Jeśli zastanawiacie się nad tym, czy zdążycie na spokojnie wybudować wasz dom marzeń, to już was uspokajam. Pierwsze dołożenie paliwa do ogniska wystarcza na 3 tygodnie (późniejsze zresztą całkiem podobnie).

Boundless zajmowanie terenu
Aby pokryć barierą tak duży teren warto założyć gildię.

No dobra, wszystko byłoby super, ale aby dodać konkretną ilość pól, na których nasze twory są bezpieczne, potrzebujemy specjalnych punktów. Te odblokujemy natomiast za wewnętrzną walutę gry zdobywaną przy awansie na wyższy poziom poprzez specjalne lootboxy (yay!).

Ciężkie jest życie samotnika 🙁

Zdecydowanie dużo łatwiej jest grać w Boundless ze znajomymi lub najzwyczajniej w świecie dołączyć do jakiejś istniejącej osady. Niektóre budynki, w które zaangażowała się większa ilość graczy, potrafią zrobić wrażenie.

Boundless inne planety
Na nocnym niebie możemy zobaczyć inne planety, a nawet placówki innych graczy.

Na potrzeby recenzji prowadziłem jednak życie samotnego budowlańco-łowcy. Szybko okazało się, że planeta na której prowadzę swoje życie jest idealna dla początkujących i już bardziej się na niej nie rozwinę. Gra oferuje o wiele więcej niż się na początku wydaje. Zyskuje natomiast przede wszystkim przy rozgrywce drużynowej. Wspólne polowania na trudniejsze potwory, budownictwo czy nawet założenie gildii handlowej to jedynie wierzchołek możliwości, na jakie można sobie pozwolić puszczając jedynie nieco wodze fantazji.

Boundless sklep gildii
Niektóre sklepy wyglądają naprawdę nieziemsko!

Oprawa audiowizualna

Grafika w grze jest nieco bajkowa, co nie zmienia faktu, że np. niebo w nocy potrafi zrobić na graczu duże wrażenie, a wokselowatość struktur, z których jest stworzony świat potrafi stworzyć czasami naprawdę ciekawe krajobrazy.

Boundless rzeka
Jest w tym podwodnym świecie jakiś urok, pomimo że nie wyróżnia się niczym szczególnym.

Co do oprawy audio, to grając nie zwróciłem na nią większej uwagi. Nie oznacza to jednak, że niczego nie słyszałem. Muzyka i udźwiękowienie jest ok, ale nie porwały mnie i raczej zostały melodyjką w tle.

Okiem autora

Boundless to produkcja, w której niejako zaczynamy od zera, aby po pewnym włożonym w rozgrywkę czasie odkryć jej pełne możliwości. Jak już wspominałem, możemy pozostać samotnikiem, który odwiedza swoje domostwo co jakiś czas i przygodnie odwiedza swoich sąsiadów. Większy sens ma jednak pięcie się w górę drabiny społecznej i określenie swojej przynależności do jakiegokolwiek miasta stworzonego przez graczy.

Dla kogo to gra? Zdecydowanie dla osób, które uwielbiają rozgrywkę online, a także fanów wirtualnego życia. Niemalże średniowieczne społeczeństwo, w którym możemy zostać kimkolwiek zechcemy? Brzmi nieco utopijnie, ale właśnie takie jest Boundless.

Powroty do gier – do czego najchętniej wracamy?

Powroty do gier – do czego najchętniej wracamy?