Na Teutatesa! – Asterix & Obelix XXL 2

Asterix & Obelix XXL 2

Od jakiegoś czasu w świecie gier zaczęło pojawiać się coraz więcej odświeżonych wersji starszych produkcji. Od czasu wydania pierwowzoru gry Asterix & Obelix XXL 2: Mission Las Vegum minęło już 14 lat, warto więc przyjrzeć się zremasterowanym Galom z bliska.

Odświeżona wersja przygód Asterixa i Obelixa, bazująca na pierwowzorze z 2005 roku, miała swoją premierę pod koniec zeszłego roku. Gra oparta na komiksach panów Goscinnego i Uderzo to z pewnością gratka dla fanów dwóch sympatycznych Galów. Stworzeniem remastera zajęła się firma Microids (pierwowzór to dzieło studia Etranges Libellues).

Asterix & Obelix XXL 2 – fabuła

Jak zwykle, fabuła rozgrywa się w czasach, kiedy Imperium Rzymskim rządził Juliusz Cezar. Dziwnym trafem nagle znikają wszyscy galijscy druidzi poza znanym nam Panoramiksem. Druid zachowuje się jednak niecodziennie i wydaje się, że w każdej chwili może jednak pożegnać się ze swoim życiem. Z pomocą przychodzi nam niejaki Sam Shieffer, zbuntowany rzymski szpieg, który wskazuje nam miejsce, gdzie znajdziemy odpowiedź. Jest nim Las Vegum, czyli park rozrywki Cezara.

Asterix & Obelix XXL 2 recenzja
Kropelka magicznego napoju i można roznieść cały legion!

Rozgrywka

Tak jak i pierwowzór, Asterix & Obelix XXL 2 jest platformówką 3D. Rozgrywka polega głównie na walce z rzymskimi legionami podczas eksploracji Las Vegum, omijaniu pułapek czy też uzyskiwaniu dostępu do następnych lokacji. Naszych bohaterów obserwujemy najczęściej z widoku zza pleców. Jednakże kamera potrafi czasami ustawić się w dziwny sposób, który uniemożliwia wykonanie szybkiej akcji. Samo Las Vegum składa się z mniejszych stref, takich jak Mała Wenecja, Wyspa Piratów, czy też Mały Paryż.

Do naszej dyspozycji zostaje oddane kilka kombinacji ciosów, od rzutem Rzymianinem po wywijanie nim dookoła i okładanie nim jego towarzyszy. Walka nie sprawia jednak wrażenia wymagającej, a czasami wręcz męczy gracza poprzez ciągłe pojawianie się nowych fal przeciwników. Poza nią spotkamy się też z różnorakimi mechanikami umożliwiającymi nam rozwiązywanie łamigłówek. Owe (dosyć proste) zagadki rozwiązujemy poprzez dotarcie do poszczególnych miejsc, w których “ukryte” są czy to dźwignie czy też pochodnie. Te z kolei pozwalają nam na przejście dalej. Wśród owych mechanik znajdują się m.in platformy wystrzeliwujące Obelixa na wyżej położone półki czy też budki, dzięki którym możemy przeprowadzić na sznurku Asterixa do niedostępnych w inny sposób miejsc.

Asterix & Obelix XXL 2 recenzja
Witajcie w Las Vegum dzielni Galowie!

Rzymianie!

W grze o przygodach dwóch dzielnych Galów nie może zabraknąć oczywiście Rzymian. Ci występują w różnorodnych wariacjach, które to są wzorowane, np. na postaci Mario, czy Sonica. Problemem, który mają legioniści jest ich ciągłe pojawianie się, przez co rozgrywka z platformówki przekształca się w swoisty beat-em-up.

Jak już wcześniej wspomniałem, do naszej dyspozycji oddane jest kilka rodzajów ataków, niestety zarówno Asterix, jak i Obelix nie różnią się zbytnio od siebie (a poza tym możemy zmieniać się pomiędzy nimi “w locie”). Przez to, po jakimś czasie zaczynamy używać jednego ataku, który staje się najskuteczniejszym, czyli użycie ogłuszonego Rzymianina do zbicia nim jego kolegów.

Dobre i złe strony gry

Na pochwałę z pewnością zasługuje świetne dostosowanie graficzne gry do dzisiejszych standardów, tak jak i przeniesienie motywów muzycznych w niezmienionej formie w porównaniu do wersji z 2005 roku. W grze nie sposób nie zauważyć różnorakich nawiązań do innych tytułów, jak chociażby Rzymianina z tarczą w kształcie Pac-Mana, legionistę w stroju Mario, czy też jednego z bossów – Larrego Crafta. Wspomniany wcześniej Sam Shieffer to nic innego jak nawiązanie do głównego bohatera serii Splinter Cell.

Z rzeczy, które nie grają w tym tytule mogę ponownie wymienić kamerę, która czasami wydaje się żyć własnym życiem i nie zwracać uwagi na to, co akurat robimy czy też użycie w grze starych przerywników filmowych, pochodzących zapewne z produkcji z 2005 roku. Zagadki, czy też mechaniki używane do ich “rozwiązania” to nic innego, jak, np. wystrzelenie postaci z miejsca A w miejsce B aby następnie nacisnąć przycisk, który widzieliśmy z daleka.

Ocena autora

Jeżeli mam ocenić czy remaster gry z 2005 roku się udał to mogę powiedzieć, że połowicznie. Irytująca praca kamery, użycie starych filmików i niemalże nieskończonych fal przeciwników może skrzywić wizję całości. Przykładem dobrego remastera, z którego przykład powinni brać autorzy Asterix & Obelix XXL 2 jest Crash Bandicoot N.Sane Trilogy, który moim zdaniem jest jednym z najlepiej wykonanych.

Gra udostępniona do recenzji przez GOG.com. Znajdziecie ją tutaj.

Czas na tropiki!

Tropikalna mapa w Ring of Elysium

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o