Wolni jak ptaki… – AER – Memories of Old [recenzja]

AER Recenzja

Gdy świat jaki znamy ma się ku końcowi nie pozostaje zrobić nic innego jak zmienić się w ptaka i odlecieć w siną dal… A przynajmniej tak mogłoby się wydawać po paru pierwszych sekundach spędzonych w świecie AER.

 

O grze

AER – Memories of Old to gra przygodowa autorstwa niezależnego szwedzkiego studia Forgotten Key. Zostaje nam przedstawiona postać młodej dziewczyny imieniem Auk, która ma za zadanie odbyć pielgrzymkę po okolicznych świątyniach. Tylko w ten sposób może zrozumieć, co stało się ze światem, w którym żyje, i dowiedzieć się, jak może mu pomóc.

Historia

Auk – jak większość jej współplemieńców – potrafi zmieniać się w ptaka i szybować pomiędzy rozlokowanymi tu i ówdzie wyspami. Na samym początku gry otrzymujemy latarnię kapłanki, która uratowała ludzkość przed wyginięciem podczas rozłamu ziem. Właśnie dzięki niej nasza bohaterka dowie się, co takiego spowodowało katastrofę oraz jakie jest jej przeznaczenie. Ponadto światło lampy ukazuje Auk duchy ludzi, które wyjaśniają nam nieco wydarzenia z przeszłości oraz pozwala na uruchamianie różnorakich mechanizmów. Od wyspy do wyspy zaczynamy zbierać kawałki układanki w całość, ale w mroku czyha niebezpieczeństwo…

Między innymi w ten sposób dowiadujemy się o przeszłości w AER

Rozgrywka

Jak już wspomniałem powyżej głównym aspektem rozgrywki jest eksploracja świata, który tworzą latające wyspy. To dzięki odkrywaniu coraz to nowszych wskazówek nasza bohaterka stara się znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytanie – kim jestem i jaki jest mój cel? Akcję gry obserwujemy z trybu trzeciej osoby, a najwięcej czasu spędzamy w powietrzu (podróżując po rozległym świecie) lub też przemierzając wyspy i wnętrza świątyń. Podczas rozgrywki spotykamy także bóstwa zwierzęce, które niegdyś przysięgły pomoc rodzajowi ludzkiemu (między innymi dzięki temu Lud Niebios może zmieniać się w ptaki) – niektórym z nich przyjdzie nam nawet pomóc.

AER – Memories of Old – plusy i minusy

Zdecydowanie na wielkiego plusa zasługuje oprawa graficzna gry, która pomimo prostoty bardzo dobrze wpisuje się w tajemniczy klimat tego tytułu. Muzyka, którą słyszymy podczas rozgrywki, idealnie pasuje do odwiedzanych przez nas lokacji: zdaje się naśladować naturę.

Zarówno plusem jak i minusem jest mechanika latania. Mimo iż świetnie spędza się czas w powietrzu, manewrując pomiędzy wyspami, to niestety brakuje elementów logicznych, które wymagałyby od nas użycia tej umiejętności. Z pewnością dodanie tego aspektu do gry uczyniłoby ją jeszcze ciekawszą.

Okiem autora

AER przypomina mi Journey w świecie Hoba. Przemierzanie przestworzy i odkrywanie przeznaczenia naszej bohaterki dostarczyły mi niezłej frajdy. Pomimo że rozgrywkę zakończyłem po 2.5 godziny, to jedynym, czego mi brakowało, było znikome użycie mechaniki latania w innym celu niż przemierzanie świata przedstawionego. Historia, którą opowiada nam ten tytuł, potrafi niejednokrotnie zaskoczyć, a zakończenie wprowadziło mnie w lekką konsternację. Czy jest to gra godna polecenia? Jak najbardziej!

Gra udostępniona do recenzji dzięki serwisowi GOG.com