Traffic in Souls – pierwszy film eksploatacyjny

Traffic in Souls
Źródło: www.fandor.com

Jeden z moich poprzednich artykułów dotyczył filmu Pruska kultura z 1908 roku, o którym możecie poczytać tutaj. Produkcja ta jest pierwszym, polskim fabularnym filmem. Tym razem poruszę temat filmu Traffic in Souls, który rozpoczął współczesne kino eksploatacji. Uważa się również, że Traffic in Souls jest pierwszym filmem narracyjnym w historii kina.

Kino eksploatacji

Czym jest właściwie kino eksploatacji (exploitation movie)? Przede wszystkim są to niskobudżetowe produkcje, których celem był zarobek. Odróżniały się od konkurencji poprzez poruszanie tematów tabu, takich jak nagość, seks, narkotyki i przemoc. Kino eksploatacji pojawiło się od niemal samego początku filmu. Pierwsze krótkometrażowe produkcje przedstawiające erotykę kręcił Thomas Edison pod koniec XIX wieku. Elementy eksploatacji mamy w kinie po dziś dzień.

Źródło: www.fandor.com
Źródło: www.fandor.com

Traffic in Souls

Film miał swoją premierę w 1913 roku. Godnym uwagi jest fakt, że produkcja jest czarno-biała i niema. Została zrealizowana przez George’a Loane’a Tuckera i wyprodukowana przez Universal Pictures. Główną tematyką filmu jest niewolnictwo seksualne. Główną bohaterką jest Mary, której siostra (Lorna) została uprowadzona przez grupę zajmującą się sutenerstwem. Lorna przetrzymywana jest przez alfonsów w domu publicznym, gdzie jest siłą przekonywana do prostytucji. Mary dowiaduję się, że jej pracodawca (Trubus) jest zamieszany w niewolnictwo seksualne i wraz z narzeczonym (policjantem Burke) podkłada podsłuch, którego twórcą jest ojciec sióstr. Zdobyte dowody przekazują policji i następuje brawurowa akcja uratowania Lorny oraz zakończenia nielegalnego procederu. Wszyscy zamieszani mężczyźni zostali pochwyceni. Trubus, po wyjściu z aresztu w asyście policji, zostaje zaatakowany przez tłum. Po powrocie do domu dowiaduję się, że jego żona zmarła z szoku, a córka go nienawidzi.

Źródło: www.fandor.com
Źródło: www.fandor.com

Film ma już ponad sto lat i z perspektywy dzisiejszego widza jest ciężki do oglądania dlatego, że brak w nim muzyki i dialogów oraz występuje w nim specyficzna gra aktorska. Produkcja też nie jest dla osób szukających mocnych wrażeń, ponieważ jak na kino eksploatacji mało tu nagości czy przemocy. Film polecam jedynie osobom zafascynowanym historią kina. Nie bez powodu znajduje się na liście obrazów stanowiących filmowe dziedzictwo Stanów Zjednoczonych.

“Pruska Kultura” – najstarszy zachowany polski film

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o