Pomniejszenie – gdzie trawa zawsze jest bardziej zielona [recenzja]

Ludzie szybko odkrywają, że poddanie się procesowi pomniejszenia to nie tylko sposób na walkę z przeludnieniem. To również szansa na lepsze, niemożliwe dotychczas życie. Ale czy na pewno? Pomniejszenie to science-ficton, którego nadrzędne pytanie brzmi: jak radzimy sobie po zderzeniu oczekiwań z rzeczywistością?

Dwaj norwescy naukowcy, pragnący zlikwidować przeludnienie, odkrywają sposób na zmniejszenie rozmiarów człowieka do 13 centymetrów. Proponują, aby w ciągu 200 lat stopniowo miniaturyzować ludzkość. Na całym świecie powstają kolonie mikrusów. A tam? 100 000 dolarów to równowartość 12,5 miliona. Wystarczająco, by nie pracować przez resztę życia.

Paulowi i Audrey Safranek (NIE MYLIĆ Z SZAFRANEK), małżeństwu z Omaha, nie powodzi się najlepiej. Nie są zbyt zadowoleni ze swojej pracy, mają problemy finansowe. Zamieszkanie w Leisureland – jednej z koloni dla pomniejszonych ludzi – wydaje się dla nich najlepszym rozwiązaniem. U samego progu utopii mijają ścianę z napisem “Tu trawa zawsze jest bardziej zielona”.

Jak na dobre science-fiction przystało, Pomniejszenie to nie jest sielankowa historia o świecie przyszłości. W zasadzie mam wrażenie, że więcej mówi o naszej teraźniejszości.

Jednym z podstawowych wątków filmu jest oczywiście wpływ ludzkości na otaczający ją świat. Odpadki, nadmierna eksploatacja złóż, zanieczyszczenie powietrza – to wszystko aktualne problemy, które widz dostrzega, albo chociaż o nich słyszał. Mimo, że mamy do czynienia z obrazem science-fiction, łatwo możemy umieścić siebie w przedstawionej rzeczywistości.

Zieleńsza trawa

U progu Leisurelandu Safranek mija napis The grass is greener here. Myślę, że nie był to przypadkowy element scenografii, a pierwszy sygnał problemów, z jakimi będzie się musiał uporać. Obietnica dostatniego życia, bez zmartwień o pracę i problemy finansowe, ogromny (dla pomniejszonego) dom w luksusowej okolicy, ciągłe imprezy… Czy to wszystko zapewni mu szczęście? Pomniejszenie  to nie tylko film o problemach ekologicznych. To przede wszystkim pytanie o nasze oczekiwania. Czy znacie to uczucie, kiedy nakręcacie się na jakieś wydarzenie, spotkanie czy zmianę w swoim życiu, a rzeczywistość płata wam figla i nijak się ma do waszych wyobrażeń? W takim razie ten film jest dla was! Prowadzi bowiem do, być może brzmiącej banalnie, ale jakże ważnej konkluzji: czasem nie trzeba wielkich zmian w swoim życiu, aby miało ono znaczenie.

Pomniejszenie

Leisure

Podczas seansu dobrze się bawiłem, ponieważ twórcy Pomniejszenia nie stronili od motywów komediowych.  Ilość gagów nie jest przesadzona, są one dobrze umieszczone w filmie, co sprawia, że film ogląda się przyjemnie, ale też pomaga wynieść z niego ciekawe wnioski. Warto tu zwrócić uwagę na duet Christopha Waltza i Udo Kiera, których postacie wzbogacają o ironiczny, ale trafny humor.  W ogóle świetna obsada aktorska –  z Mattem Damonem na czele gwarantuje, że nie zawiedziemy się na filmie pod tym względem. Po Pomniejszeniu widz nie wychodzi z sali kinowej obojętny. Może być rozbawiony, a być może w jego głowie snują się bardziej górnolotne myśli.

Film dostaje ode mnie siedem na dziesięć uli w skali Zatroskanego o Przyrodę Pszczelarza

Za możliwość obejrzenia filmu Pomniejszenie dziękujemy Kinu pod Baranami w Krakowie.

Kino pod Baranami