“Nić widmo” – film szyty na miarę

Niedawno doczekaliśmy się polskiej premiery najnowszego dzieła Paula Thomasa Andersona, czyli Nici widmo. Ten wyrafinowany obraz pełen kunsztownej scenografii i aktorskiego geniuszu promowany był jako ostatni film z udziałem Daniela Daya Lewisa, dlatego do kina ściągnęły prawdziwe tłumy, chcące przekonać się, o co tyle szumu. Przekonałam się i ja.

Kino konesera

Już na wstępie chciałabym zaznaczyć – Nić widmo to nie jest film dla wszystkich. Każdy, kto choć trochę wgryzł się w twórczość Paula Thomasa Andresona, ten wie, że reżyser tworzy filmy dość wymagające dla odbiorcy. Skomplikowane, intrygujące, niepokojące, ale nierzadko również trudne w odbiorze. Nić widmo nie jest wyjątkiem; jeśli spodziewacie się łatwo przyswajalnego, lekkiego filmu, który obejrzycie dla rozrywki, prawdopodobnie będziecie rozczarowani. Ciężki nastrój, toksyczna relacja bohaterów, snująca się fabuła może zmęczyć i trzeba być na to przygotowanym. Coś jednak sprawiło, że Nić widmo zbiera nagrody i pozytywne recenzje gdzie tylko się pojawi, a krytycy rozpływają się w zachwytach.

Nić widmo
https://www.pastemagazine.com/articles/2017/12/phantom-thread-poster.html

Nie ma nic za darmo

Film Andersona to opowieść o wybitnym londyńskim  krawcu, Raynoldsie Woodcocku. Dom mody, który prowadzi z siostrą, odwiedzają damy z wyższych sfer z całej Europy. Wytworne kreacje wychodzące spod ręki mistrza noszone są na najważniejszych balach i bankietach, stanowiąc świadectwo nieprzeciętnego talentu. Ów geniusz ma jednak swoją cenę. Nasz bohater, uwięziony w klatce własnego perfekcjonizmu, prowadzi życie rozpisane według ścisłej rutyny. Otoczenie bohatera podporządkowuje się więc jego nawykom, potrzebom i natręctwom; w końcu nawet najmniejsza niedogodność jest w stanie zrujnować artyście cały dzień pracy.

Szukając chwili wytchnienia, Woodcock udaje się do swojej wiejskiej posiadłości. Podczas śniadania w lokalnej restauracji, jego uwagę przykuwa młoda kelnerka o imieniu Alma. Dziewczyna, pełna naturalności i świeżości wydaje się tak inna od wszystkiego, co otacza naszego bohatera na co dzień, że ten, oczarowany nią bez reszty, proponuje jej kolację. Znajomość ta szybko przeradza się w romans, a Raynolds postanawia otworzyć przed nią drzwi do swojego uporządkowanego życia. Dziewczyna staje się dla artysty inspiracją,  bratnią duszą i oddaną wielbicielką jego kreacji. Niestety, perfekcjonizm i emocjonalny chłód Raynoldsa szybko dają o sobie znać. Alma, która początkowo usiłuje dopasować się do obowiązujących reguł, staje do walki w obronie własnej wizji idealnego związku. To właśnie ten konflikt staje się sercem fabuły, wokół której rozgrywać się będą coraz bardziej brutalne gry charakterów, ciągnące zaangażowanych na samo dno nieszczęścia.

To o co tyle szumu?

Nić widmo
https://www.vox.com/2018/3/1/17044258/oscars-phantom-thread-daniel-day-lewis-paul-thomas-anderson-lesley-manville-best-picture-win-lose

W całym filmie szczególnie mocno zaznacza się kilka atutów.

Po pierwsze, aspekt psychologiczny. Anderson po raz kolejny udowadnia, że kreowanie złożonych postaci, ani dobrych ani złych, wychodzi mu po mistrzowsku. Przedziwna chemia grająca między głównymi bohaterami została przemyślana perfekcyjnie. Z jednej strony mamy genialnego artystę, który cały świat podporządkował swojej rutynie. Jego egocentryzm i perfekcjonizm wymuszają na innych dopasowanie się do sztywnej formy, którą stworzył. Kiedy w ten poukładany świat postanawia wprowadzić Almę, nie zakłada nawet w najmniejszym stopniu zmiany ustalonego porządku życia. Żadne kompromisy i ustępstwa nie wchodzą w grę – jeśli dziewczyna pragnie wiązać z nim przyszłość, musi się dopasować jak cała reszta. Alma początkowo stara się wejść w rolę narzuconą jej przez Raynoldsa. Powoli jednak zaistniała sytuacja zaczyna jej ciążyć. W końcu wprowadziła się do ukochanego, by stworzyć z nim normalną relację, pełną czułości i otwartości. Chłód i dystans mężczyzny pogłębiają jednak jej frustrację, prowadząc do obsesyjnej potrzeby kontroli i coraz bardziej nieprzewidywalnych zachowań.

Nić widmo prezentuje nam bardzo nieoczywiste i niejednoznaczne postawy bohaterów. Intryguje tak bardzo, ponieważ nie pozwala nam opowiedzieć się po żadnej ze stron. Zmusza do zastanowienia, jak inaczej mogłyby potoczyć się losy Raynoldsa i Almy oraz do czego prowadzi obsesyjna potrzeba kontroli, z której nasi bohaterowie nie potrafią się wyplątać.

Ach ten Daniel…

Nić widmo
https://www.vanityfair.com/hollywood/2017/12/phantom-thread-review

Po drugie, kunszt aktorski. W końcu w postać Raynoldsa Woodcocka wcielił się Daniel Day Lewis. Jak on tam zagrał! Ze świecą szukać drugiego aktora, który jednym gestem czy grymasem potrafi oddać nawet najbardziej złożoną postać. Podczas jednej sceny wzbudza więcej rozmaitych emocji niż niektórzy artyści w ciągu całej swojej kariery. Cudownie wypadła również Vicky Krieps, czyli filmowa Alma. Niesamowicie wiarygodna, pełna świeżości i naturalności, przykuwająca spojrzenie nieoczywistą urodą. Już od pierwszych scen nie ma żadnych wątpliwości, że kupimy od niej wszystko, co zechce nam zaoferować. Cieszę się, że był to pierwszy film z jej udziałem, który miałam okazję oglądać, bo ciekawa rola, z którą poradziła sobie bezbłędnie, zostawiła bardzo pozytywne wrażenie.

Film Andersona to również jeden z najładniejszych filmów tego roku. Dopracowana scenografia, niepowtarzalny klimat eleganckich, angielskich wnętrz, fascynujące gry światła, cudowne kostiumy, długie kadry pozwalające cieszyć się tym całym pięknem na ekranie. A wszystko to w towarzystwie nominowanej do Oscara muzyki Jonny’ego Greenwooda. Prawdziwa gratka dla estetów.

Nić widmo to obraz wymagający, wprowadzający nas w ciężki, niepokojący nastrój, zostawiający z refleksją i niepewnością. Równie niejednoznaczny i trudny w interpretacji jak samo życie, staje się bardzo wiarygodnym odbiciem trudów relacji międzyludzkich. Dla widzów szukających lekkiej rozrywki może okazać się zbyt męczący. Dla smakoszy psychologicznych niuansów i skomplikowanych relacji – pozycja obowiązkowa!

Film obejrzałam dzięki uprzejmości kina Atlantic w Warszawie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o