“Mayday” Sama Akiny – upalny dzień na planie [fotorelacja]

Mayday Sama Akiny
fot.: Aleksandra Góra

Nie od dziś wiadomo, że Kraków potrafi zachwycać swoim pięknem. Z tego względu wyjątkowe budowle chętnie wykorzystywane są na potrzeby filmów. Nie inaczej jest w przypadku produkcji pt. Mayday Sama Akiny; ekipa filmowa zawitała do stolicy Małopolski, by w blasku prażącego słońca, nakręcić sceny przed kościołem Mariackim.

Sam Akina za sprawą Planety Singli, przyciągnął do kinowych sal tłumy. Co więcej, jego trylogia cieszyła się sporą popularnością, ale reżyser nie osiada na laurach. Z tego względu pojawia się przed nim kolejne wyzwanie. I to nie byle jakie! Przeniesienie spektaklu na wielki ekran jest nie lada przedsięwzięciem. Tym samym, scenariusz do Mayday Sama Akiny powstał na podstawie sztuki, która podbiła serca widzów na całym świecie . Od europejskich stolic aż po nowojorski Broadway, a w samej Polsce wystawiana była tysiące razy w kilkudziesięciu teatrach na terenie całego kraju. W rolach głównych zobaczymy niezawodną komediową obsadę: Piotra Adamczyka, Annę Dereszowską, Weronikę Książkiewicz, Andrzeja Grabowskiego, Adama Woronowicza oraz wielu innych.

Opis fabuły

Janek Kowalski (Piotr Adamczyk) prowadzi podwójne życie – jest mężem Basi (Anna Dereszowska), z którą mieszka w Warszawie. Ponadto jest również mężem Marysi (Weronika Książkiewicz) – dzieli z nią piękny dom na obrzeżach stolicy. Oczywiście żadna z kobiet nie wie nic o istnieniu tej drugiej. Jednak Janek kocha je równie mocno – jedna go wspiera, a druga sprawia, że ​​czuje się jak mężczyzna.

Następnie… pewnego dnia zdarza mu się nieoczekiwany wypadek. Ponadto, paniczna ucieczka ze szpitala, grupa bandytów żądająca zawrotnej sumy pieniędzy oraz depczący mu po piętach policjant (Andrzej Grabowski), to nic w porównaniu z tym, co może się stać z życiem Janka, jeżeli którakolwiek z jego ukochanych dowie się o podwójnym małżeństwie. Z tego względu z pomocą przychodzi mu dawny znajomy – Staszek (Adam Woronowicz). Następnie wspólnie wyruszają w podróż, która nie może skończyć się dobrze. Tym samym lawina zdarzeń, pomyłek i niewyobrażalnych zwrotów akcji przerosną ich wielokrotnie… a to dopiero początek. W ten sposób małe kłamstewka będą miały kolosalne skutki!

O Mayday aktorzy:

– Jest przyjemnie, jest cudownie, są wspaniali ludzie. Dziwię się, że przechodni mają tyle cierpliwości, by zatrzymać się i poobserwować trochę plan filmowy. Nasza robota jest niezwykle monotonna, długa i tak naprawdę mało ciekawa; dopiero potem będzie to ciekawe na ekranie, a oni przyglądają się, co będzie dalej, a my powtarzamy sceny kilkanaście razy. – Mówił Piotr Adamczyk.

– W komedii najważniejszy jest montaż. Musi być szybki, by utrzymać rytm, tempo. Chodzi o to, żeby widz się szczerze zaśmiał. W tym filmie jest potencjał, różne sytuacje są kuriozalne. Czasami wydaje nam się, że wystarczy żart słowny, ale tutaj wszystko ma znaczenie: miejsce, gesty i słowa. – O Mayday wypowiadał się Adam Woronowicz.

Film trafi do kin w styczniu 2020 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here