Rub and Tug – Komu Scarlett Johansson zabiera role?

Zaczęło się od fali krytyki za rolę w Ghost in a shell. Scarlett Johansson zarzucano whitewashing, czyli wybielanie postaci. Amerykańska aktorka zdecydowała się znowu połączyć siły z Rupertem Sandersem, tym razem dostała główną rolę w Rub & Tug. Johansson znów jest krytykowana, tym razem protestują środowiska LGBT+.

Whitewashing występuje wtedy, gdy rolę danej postaci, która oryginalnie miała inne korzenie, dobiera się aktora rasy kaukaskiej. Właśnie takie działanie zarzucano twórcom Ghost in a shell. Rolę Motoko Kusanagi otrzymała wtedy Scarlett Johansson. Produkcja była ekranizacją mangi o tym samym tyle, autorstwa Masamune Shirowa. Krytyka skierowana w stronę filmu skupiała się na tym, że na ekranie powinniśmy zobaczyć japońską obsadę, a nie amerykańską, bo to w Japonii właśnie powstała manga. Nie pomogły nawet tłumaczenia, że Major Motoko Kusanagi była przecież cyborgiem. W końcu to nie pierwszy taki precendes w Hollywood, a te często były celowe.

Johansson ponownie połączyła siły z twórcą filmu, Rupertem Sandersem. Internauci znowu nie pozostawiają na obydwu suchej nitki. W tym przypadku chodzi jednak o coś innego. W Rub & Tug aktorka wcieli się w rolę Dante Gilla, transseaksualnego mężczyzny. środowiskom LGBT+ nie podoba się to, że to właśnie w jego rolę wciela się kobieta cisseksualna (osoba, której płeć biologiczna odpowiada płci kulturowej). A przecież transseksualnych aktorów nie brakuje. Scarlett Johansson więc ponownie zabiera innym rolę.

Dante Gill

Mniejszości na dużym ekranie

Reprezentacja mniejszości, czy to rasowych czy seksualnych, jest kluczowa – w kinie również. Każdy w końcu zasługuje na to, by mieć idola czy bohatera, z którym mógłby się utożsamiać. Inni natomiast chcą zobaczyć na ekranie siebie samych, by mieć poczucie, że mimo częstej dyskryminacji – są normalną częścią społeczeństwa. Na płaszczyźnie tożsamości płciowej trzeba zabiegać o normalizację. Tylko przez reprezentowanie danych środowisk, można przełamać szkodliwe stereotypy i uprzedzenia. W ten sposób widz oswaja się z tym, co mu nieznane, a niekiedy z tym, co jest dla niego dziwne lub czego się boi.

Zabieranie ról to nie tylko zabieranie miejsca w napisach końcowych. To także pokazanie, że nie ma miejsca w Hollywood na pewne środowiska, nawet jeśli to właśnie ich historia jest pokazywana w kinach. Filmowcy mogą się bać sięgać po mało popularne nazwiska z obawy na to, ze produkcja nie sprzeda się za dobrze. Tu należy sobie zadać pytanie – czy zależy nam na wzbudzeniu refleksji czy tylko na zarobku?

Aktualizacja:

Scarlett Johansson wyjawiła portalowi Out.com, że rezygnuje z roli w Rub & Tug, jednocześnie tłumacząc, że rozumie dlaczego postać Dante Gilla powinna zostać odegrana przez transseksualnego mężczyznę.