Kapitan Marvel, czyli kobieca potęga z charakterem

MCU nareszcie może pochwalić się tym, że w swoim dorobku posiada film, w którym pierwsze skrzypce gra kobieta. Spekulacji wokół produkcji było wiele, oczekiwań jeszcze więcej. Zatem… jaka jest Kapitan Marvel?

Tytułową Kapitan Marvel poznajemy w momencie zagubienia – jest w trakcie szkolenia, gdzie uczą ją, by nie kierowała się emocjami. Jednak łatwiej powiedzieć niż wdrożyć w życie. Bo jak ma decydować o własnym losie, kiedy przeszłość stanowi dla niej tylko zagadkę, a przewijające się mgliste strzępki wspomnień wprawiają w dezorientację? Kobieta robi więc to, co potrafi najlepiej – wykonuje polecenia i z każdym dniem rośnie w siłę.

Kapitan Marvel – Brie Larson w roli głównej

Brie Larson bez wątpienia dała duży popis umiejętności aktorskich, fenomenalnie wcielając się w Carol Danvers. Jej relacja z odmłodzonym Furym jest jedną z mocniejszych stron filmu, zwłaszcza ze względów humorystycznych. Ponadto sam Samuel L. Jackson nigdy wcześniej nie sprawiał wrażenia, by odgrywanie Nicka Fury’ego przynosiło mu taką przyjemność. Dodatkową atrakcją można nazwać również kota Goose’a, który w ciekawy sposób kradnie show.

Interesująco prezentuje się także drugi plan, który zdecydowanie dostał za mało czasu ekranowego, byśmy mogli dostatecznie się nim napawać. Co do słabszych stron – najmniejsze wrażenie zrobiła na mnie muzyka; spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego, zapadającego w pamięć. Natomiast wszystkie mankamenty obrazu wynagradza odbiorcy Brie Larson, dzięki której charyzma i świetnie sportretowana siła charakteru stają się najjaśniejszym promyczkiem całej historii.

W Kapitan Marvel nie brakuje odniesień, sugestii w stronę widza do obecnych wydarzeń mających miejsce na arenie międzynarodowej.

Nie jest to nagminne, ale widać, że twórcy postanowili nieco dydaktycznie potraktować odbiorcę. Oprócz tego produkcja nie należy do filmów odkrywających coś przełomowego przed fanami, ale nie takie też jest jej zadanie. Realizacja miała zaprezentować nam postać i się z tego wywiązała, dostarczając dobrej rozrywki, gdzie Carol Davers stopniowo staje się coraz silniejsza. Brie Larson wykreowała bohaterkę, z którą ciężko byłoby nie sympatyzować, co w rezultacie obfituje w wyczekiwanie na kolejne odsłony z jej udziałem.


Co warto wiedzieć przed seansem Kapitan Marvel?

Co warto wiedzieć przed premierą Kapitan Marvel

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o