Horror To – Co na temat filmu mówi Bill Skarsgård?

Horror To, ekranizacja powieści Stephena Kinga, już niedługo trafi do kin. Z tej okazji Bill Skarsgård wypowiedział się na temat nadchodzącej produkcji, a producentka filmu wyjawiła, kto jeszcze miał zagrać strasznego klauna.

Bill Skarsgård, który wcieli się w rolę morderczego klauna wyznał, na co kładł nacisk podczas przygotowań do roli. Aktor zadbał o najdrobniejsze szczegóły, nawet takie jak ton głosu – chciał zrobić wszystko, by był jak najstraszniejszy, a co za tym idzie – przekonujący. To wszystko wymagało wielu prób i zmian. Aktor wspomina:

 Głos znacznie się zmienił od momentu, w którym byłem na przesłuchaniu po raz pierwszy. Badałem jego różne wersje, decydując się na tę, która robi największe wrażenie na publiczności. A było to przed tym, zanim zobaczyłem siebie w pełnej charakteryzacji. Nie wiedziałem jak będzie wyglądał makijaż, jak kostium. Trochę to abstrakcyjne, by pracować nad czymś, czego tak naprawdę nigdy się nie widziało na własne oczy.

Dodał także, odnosząc się do swojej roli:

Mogłem powoływać się jedynie na swoje własne lęki, strachy i emocje. Chciałem więc stworzyć coś, czego ja sam także bym się bał. I rozwinąłem to wszystko. Własne obawy i to, co uznajesz za niepokojące, wzmacniają efekt końcowy. Zatem to, co zobaczycie w filmie, to tak naprawdę moje najgłębsze strachy uosobione w tej postaci.

Produkcja ze Skarsgårdem w roli głównej to już druga filmowa wersja powieści Kinga. W latach 90. postać klauna wypromował Tim Curry w miniserialu. Skarsgård jednak nie miał zamiaru odtwarzać pracy Curry’eg, a nawet nie chce się nim inspirować. Pracował nad nową, a co najważniejsze – własną, interpretacją.

Przeczytałem całą książkę i robiłem mnóstwo notatek przy momentach, które w jakikolwiek sposób opisywały Pennywise’a bądź samo „to”. Jeden z rozdziałów był dla mnie szczególnie ważny – ten, w którym „to” jest narratorem i mamy wgląd w jego myśli. Zatem materiału źródłowego było pod dostatkiem (…). Z tą postacią dzieje się tyle przeróżnych rzeczy… Jestem pewien, że im częściej widzowie będą sięgali po ten film, tym więcej zawiłości odkryją w moim Pennywisie. I tym lepiej go zrozumieją.

Tilda Swinton Pennywisem?

Szwedzki aktor nie był jednak początkowym kandydatem do roli w filmie. Jak przyznaje producentka, Barbara Muschietti, myślano także o obsadzeniu w roli klauna… Tildy Swinton.

Przysięgam na Boga. Od razu o niej pomyśleliśmy, gdy tylko zabieraliśmy się za produkcję. Ale niestety nie była wówczas dostępna, więc nawet nie zgłosiła się na przesłuchania. A potem przyszedł Bill i sprawił, że szczęki opadły nam na podłogę. Miał zupełnie wyjątkową interpretację Pennywise’a, był doskonale zaznajomiony z powieścią i było to dla nas niezwykle cenne.

To zadebiutuje w polskich kinach 8 września tego roku.