“Pierwszy człowiek” – wielki krok ludzkości

Historia pierwszego załogowego lotu na księżyc. Chwila, w której wypowiada jedno z najsłynniejszych zdań w historii ludzkości, była efektem starań wielu zdeterminowanych i odważnych ludzi oraz nadludzkich poświęceń. 

Neil jest pilotem, mężem Janet i ojcem trójki dzieci. Jego mała córeczka umiera na chorobę nowotworową. Po pożegnaniu córki rzuca się w wir pracy, zgłasza się na ochotnika do NASA. Przygotowania do lotu na księżyc okazują się mordercze. Dla niektórych astronautów dosłownie. Praca Armstronga nie pozostaje bez wpływu na jego rodzinę. Kiedy on odbywa misje na orbicie Ziemskiej, na Janet spoczywa odpowiedzialność za wychowywanie dwóch chłopców.

Wyścig z Sowietami o pierwszeństwo w na księżycu przypadł na bardzo trudny okres w historii Stanów Zjednoczonych. W tym czasie trwała Wojna w Wietnamie. Amerykańscy podatnicy, którzy borykali się z bardzo przyziemnymi problemami, nie widzieli głębszego sensu w eksploracji kosmosu. Czy to wszystko było warte tej ceny?

Pierwszy człowiek – ArmStrong

Pierwszy człowiek może poszczycić się naprawdę wspaniałą obsadą. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj Claire Foy, której popularność przyniosła rola w oryginalnym serialu Netflixa The Crown. Sportretowana przez nią Janet to silna, ale wrażliwa kobieta. To matka zatroskana o dobro swojej rodziny, musząca radzić sobie z niespełnionymi przez męża oczekiwaniami. Z kolei Armstrong w wykonaniu Ryana Goslinga to z pozoru silny mężczyzna, na którego ramionach spoczywa nie tylko wielka misja, ale i bagaż naprawdę trudnych doświadczeń z przeszłości. Postać, obok której nie da się przejść obojętnie.

Pierwszy człowiek. Claire Foy jest najpiękniejsza, nawet z tym nie handlujcie
Claire Foy jako Janet Armstrong

Obraz w filmie to połączenie bardzo wąskich, detalicznych kadrów i pełnych czy wręcz totalnych planów. Klaustrofobiczne ujęcia pozwalają widzowi poczuć napięcie, jakie udziela się bohaterom opowieści.

Pierwszy człowiek
Ryan Gosling jako Neil Armstrong w czasie swojej kosmicznej Odysei

Huston, do you copy?

Ważną rolę w filmie odgrywa dźwięk. Kompozycje Justina Hurwitza to mieszanka muzyki z epoki, klasyki i nieziemskiego ambientu. Jednak najważniejsza jest cisza, która tak bardzo udziela się widzom, zwłaszcza podczas sceny słynnego kroku. Cisza, która potęguje samotność na srebrnym globie.

Pierwszy człowiek  to film o heroizmie i poświęceniu eksploratorów kosmosu. Podobno procesory kryjące się w naszych smartfonach już dawno prześcignęły moce obliczeniowe komputerów na pokładzie Apollo 11. W tamtych czasach historia awiacji liczyła kilkadziesiąt lat. Nie mieli pojęcia, co ich czeka na księżycu, a jednak podjęli się wyruszenia w tę podróż. Czy ich osiągnięcia były warte takiego ryzyka i ceny, jaką zapłacili? Na to pytanie Pierwszy człowiek nie udziela odpowiedzi. Z historii wiemy, że rozwój nauki i technologii wynikający z eksploracji kosmosu, przyniósł wiele dobrego całej ludzkości. Pozostaje nam być tylko wdzięcznymi.