Gry

Psychonauts 2 w grywalnej postaci

Choć premiera dopiero w przyszłym roku, już możemy zobaczyć Psychonauts 2 na pierwszym gameplayu. Film jednak – jak w przypadku Biomutant – nie pokazuje tylko samej gry, ale proces jej tworzenia. W menu znajdziemy więc: żarty i żarciki, kozy, ścieżkę dźwiękową, pierwsze cutscenki i naprawdę ładny, pastelowy świat.

Double Fine Productions, założone przez Tima Schafera, to wylęgarnia genialnych gier. Niektóre z nich jednak – wyraźniej niż inne – zapisały się na kartach growej historii. Takim przypadkiem jest Psychonauts, platformówka w 3D z 2005 roku, która, pomimo świetnych recenzji, nie sprzedawała się zbyt dobrze. Promocje na Steam, paczki na Humble Bundle wraz z marketingiem szeptanym sprawiły jednak, że pomiędzy 2010 i 2015 rokiem jej sprzedaż wzrosła o ponad milion kopii. Gra kultowa jak się patrzy. Stąd zapewne wysokie zainteresowanie sequelem – pierwsze wieści o Psychonauts 2 pojawiły się 2016 roku, wtedy też ruszyła zbiórka na Figu. W 2018 ma odbyć się premiera gry.

Jej rosnąca popularność i kultowość zresztą nie dziwi. Produkcja opowiada historię Razputina, młodzieńca, który ucieka z cyrku na letni obóz szkoleniowy dla Psychonautów – międzynarodowych agentów-mentalistów. Ich zadaniem jest dosłowna eksploracja umysłów. Double Fine zdołało nie tylko przedstawić tę fabułę w humorystyczny sposób, ale także prosto, acz wnikliwie, opowiedzieć o funkcjonowaniu ludzkiej psychiki. Deweloperzy zadbali także o grywalność – Psychonauts to naprawdę niezła mechanicznie przygodówka.

 

Niedawno pojawił się pierwszy grywalny zapis rozgrywki w Psychonauts 2, w wersji pre-alfpha. Nie tylko pokazuje on naprawdę ładnie wyglądający świat i płynną rozgrywkę, lecz także kulisy prac nad grą. Zdecydowanie moje ulubione momenty to: pokazanie deweloperów, ustawionych w kolejce po jedzenie w kantynie, i koza. Część filmu poświęcona jest jej powstawaniu, animacji i roli w grze. Kozę można nawet… porwać – cóż, to ciekawa interpretacja posiadania pupila.

Warto dodać, że nad Psychonauts 2 pracują właściwie ci sami deweloperzy, co nad pierwszą częścią. A w świecie gier wideo, upadających studiów i rozsypujących się teamów rzadko można spotkać taki przypadek.

 

[via RockPaperShotgun i materiały prasowe]

Wszystkie wykorzystane media pochodzą z materiałów prasowych.

Izabela Pamuła

Ze wszystkich growych gatunków najbardziej umiłowała cRPG, ale nie stroni od innych doświadczeń. Czasem katuje się szalonymi platformówkami, ślęczy nad zagadkami w przygodówkach albo wałęsa się po niezrozumiałych ścieżkach symulatorów chodzenia. Kiedy nie gra, czyta reportaże bądź Jacka Dukaja. W muzyce ceni wszelkie odmiany psychodelii. Z kinem zaś łączy ją trudna miłość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *