Zwiedzanie Krakowa w trybie ekspresowym!

Zwiedzanie Krakowa

Kraków słynie z tego, że jest miastem, w którym nie można się prędko znudzić. Dlatego też tłumy z całej Europy ściągają do Polski tanimi liniami lotniczymi na krótkie citi-breaki, które trwają zaledwie parę dni (często tylko weekend). Co więc robić w Krakowie, a czego unikać? Przede wszystkim stolica Małopolski obfituje w ładne miejsca. Dlatego pierwszą, bardzo ogólną poradą jest odwiedzenie Stare Miasta, Zamku Królewskiego na Wawelu, bulwarów nad Wisłą czy w końcu przepięknego Kazimierza. Mimo gęstej zabudowy w centrum miasta – poza nim spotkamy całkiem dużo praktycznie dzikiej natury. Jednak jestem świadom, że do tego nadaje się raczej ciepłe półrocze.

Zwiedzanie Krakowa melexem i kulinarna eksploracja

Zwiedzanie Krakowa, które obfituje w atrakcję przysparza niemałe problemy, bo co tu zobaczyć, jak mamy tylko weekend? Kraków i jego najciekawsze części są całkiem blisko siebie – najbardziej zatwardziali piechurzy są w stanie wszystko zobaczyć na piechotę. Będzie to jednak całodniowa (parodniowa?) wycieczka. Z pomocą przychodzą małe, elektryczne samochody, które już od dobrych paru lat wożą turystów po najbardziej ikonicznych zakątkach miasta. Niewątpliwą zaletą melexów jest ich kompaktowy rozmiar i to, że w każdych warunkach pogodowych można z powodzeniem zwiedzać miasto. Co więcej, kierowca albo sam opowiada o ciekawych miejscach, albo puszczony jest audiobook. Do melexa wejdzie maksymalnie siedem osób, a koszt wycieczki zależy od wybranej trasy. Można zdecydować się na parogodzinny kurs, który będzie obejmował najważniejsze punkty Starego Miasta, Wawel, Kazimierz czy słynną Fabrykę Oskara Schindlera. Melex to idealna opcja dla osób starszych, a także wszystkich osób, które mają pewne problemy ruchowe czy kontuzje. Ta forma wycieczek pozwala każdemu zobaczyć miasto – niezależnie od wieku i stanu zdrowia. Co więcej, zwiedzanie Krakowa melexem oszczędza nam sporo czasu.

Gastronomiczna stolica Polski

Rano można udać się na udaną wycieczkę (włącznie z odwiedzaniem muzeów), a całe popołudnie pozostaje na najprzyjemniejszą według wielu czynność – jedzenie! Kraków i gastronomia idą w parze. Tylko na samym Starym Mieście znajduje się paręset knajp różnego rodzaju. Jednak jeśli chcemy uniknąć tłumów, to proponuje udać się do byłej żydowskiej dzielnicy, gdzie oprócz koszernych posiłków zjemy dania typowo polskie. Co więcej, Kazimierz słynie ze swoich food trucków i kuchni bardziej egzotycznej. Jeśli chodzi o street food, to oprócz frytek i burgerów (popularnych wszędzie), to polskim przysmakiem są zapiekanki w tzw. Okrąglaku na Placu Nowym. To jedno z niewielu miejsc w mieście, gdzie za mniej niż 10 zł najemy się do syta. Razem z jedzeniem w parze występuje oczywiście picie w przeróżnych konfiguracjach. Jedną z ciekawszych opcji jest odwiedzenie pubów i klubów muzycznych, które są typowe dla krakowskiego krajobrazu. Eszeweria, Alchemia, Mleczarnia czy Omerta to lokale, w którym napijemy się świetnej kawy czy piwa, a wieczorami w Alchemii można załapać się na genialne jam session. Dla fanów imprez bardziej tanecznych warto polecić Dolnych Młynów – klubowe zagłębie, które znajduje się około kilometr od Rynku Głównego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here