Colours of Ostrava 2026 przeszło do historii…

0
12
fot. Wojciech Mydlarz - Kulturalne Media
fot. Wojciech Mydlarz - Kulturalne Media

Colours of Ostrava 2026 przeszło do historii, a my już tęsknimy za tą atmosferą i ogromną dawką świetnej muzyki. Przez ostatnie cztery dni mieliśmy okazję usłyszeć ponad 100 artystów z różnych zakątków świata.

Zobaczyliśmy największe gwiazdy tegorocznej edycji, takie jak twenty one pilots czy Lorde. Do czerwoności scenę rozgrzały także kolejne koncerty na głównej scenie oraz występy artystów, którzy przyciągnęli pod scenę tłumy fanów. W programie pojawili się również Sarah Julia, Harry Strange, Blair Davie, także chociażby Joshua Idehen, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony i dostarczyli wiele emocji wszystkim fanom pod sceną Steel Stage.

Frekwencja w tym roku, w moim odczuciu, była bardzo dobra. Na każdym kroku można było spotkać dobrze bawiących się ludzi. Zaczynając od dzieciaków, które ponownie miały dedykowany dla siebie teren z mnóstwem atrakcji, przez młodzież, dorosłych i seniorów, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. A Ci ostatni w sobotę mogli wejść za darmo!

fot. Wojciech Mydlarz - Kulturalne Media
fot. Wojciech Mydlarz – Kulturalne Media

Bardzo fajnym elementem Colours jest, jak mówi ich hasło przewodnie, brak barier. Stąd też mamy specjalne miejsca dla osób z niepełnosprawnościami oraz transkrypcję niektórych koncertów na język migowy.

Miłym akcentem była rozbudowana oferta gastronomiczna oraz ceny, które pozostały na poziomie zbliżonym do zeszłorocznej edycji. Jedzenie było naprawdę pyszne, a wybór szeroki. Na terenie festiwalu działało mnóstwo stoisk i atrakcji, więc między koncertami nie było mowy o nudzie. Na duży plus zasługuje także bogata oferta klubowych, mniejszych scen, gdzie zabawa była równie dobra i pozwalała poczuć bardziej kameralny klimat festiwalu.

Największe emocje wzbudził bez wątpienia występ twenty one pilots, który był po prostu nieziemski. Pod sceną główną zebrała się masa ludzi, a show od początku do końca trzymało w napięciu. Ogromne wrażenie zrobiło efektowne wejście perkusisty Josha na szczyt konstrukcji sceny, gdzie czekała na niego perkusja. To był jeden z tych momentów, które na długo zostają w pamięci.

Równie fenomenalnie zaprezentowała się Lorde, która skradła show choreografią, seksapilem i całością muzycznego spektaklu. Jej koncert był dopracowany w każdym detalu i należał do najmocniejszych punktów festiwalu.

Ciekawym elementem tegorocznej edycji była też atmosfera na mniejszych scenach oraz wokół stref dodatkowych. Fajna zabawa toczyła się nie tylko pod główną sceną, ale również w bardziej klubowych przestrzeniach, które przyciągały fanów szukających trochę innego klimatu.

fot. Wojciech Mydlarz - Kulturalne Media
fot. Wojciech Mydlarz – Kulturalne Media

To właśnie ta różnorodność sprawia, że Colours of Ostrava pozostaje festiwalem wyjątkowym. Warto też zaznaczyć, że pogoda ogólnie dopisała, poza trzecim dniem, kiedy przyszła ulewa i niestety jeden z koncertów się nie odbył. Mimo tego cała reszta festiwalu przebiegała w świetnych warunkach, co tylko sprzyjało dobrej zabawie i swobodnemu przemieszczaniu się między scenami. W tej edycji organizatorzy również mocno dbali o porządek i czystość, a ekipa wolontariuszy festiwalowych spisywała się na medal.

Podsumowując, Colours of Ostrava 2026 przyniósł ogrom muzyki, emocji i bardzo dobrej energii. Te cztery dni napełniły nas siłą na kolejne, dlatego już teraz z niecierpliwością czekamy na pierwsze ogłoszenia dotyczące przyszłorocznej edycji. No i zachęcamy do śledzenia oficjalnej strony Colours, gdzie już teraz można kupić bilety na kolejną odsłonę festiwalu. Zobaczcie również zdjęcia z festiwalu.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze