K.T. Writz: Trochę bałam się reakcji ludzi z pracy, dlatego chciałam pozostać anonimowa [wywiad]

0
12
Skradzione szepty, fantasy, K.T. Writz, romantasy
fot. zdjęcie z archiwum K.T. Writz

K.T. Writz to początkująca polska autorka fantasy, która zadebiutowała powieścią Skradzione szepty. Choć dopiero stawia pierwsze kroki na rynku wydawniczym, już pracuje nad kolejnymi projektami. W rozmowie opowiada o swoich  początkach, kulisach wydania pierwszej książki oraz planach związanych z dalszym rozwojem swojej twórczości.

Jak zaczęła się twoja przygoda z pisaniem? Kiedy narodził się pomysł, by wydać własną książkę?

Pomysł narodził się dawno temu. Kiedy byłam nastolatką, bardzo dużo pisałam do szuflady, ale później to porzuciłam. Gdy poszłam na studia, a potem do pracy, to już całkiem  przestałam pisać. Miałam plan, żeby kiedyś stworzyć coś ambitnego, ale nie do końca wiedziałam, co mogłoby to być. Byłam trochę ukierunkowana na reportaż i chciałam znaleźć ciekawy temat, który mogłabym zgłębić. Ostatecznie jednak nic takiego się nie pojawiło, więc po kilku latach wróciłam do pisania dla przyjemności. Wtedy w moje ręce trafiły książki Sarah J. Maas. Była to moja pierwsza styczność z romantasy. Kiedy poznałam ten gatunek i jego świat, poczułam, że sama chcę stworzyć podobną historię. Tak zaczęłam pisać Skradzione szepty, a gdy dotarłam do końca, stwierdziłam, że spróbuję je wydać.

A chciałabyś napisać coś innego niż romantasy/fantasy? Wspominałaś o reportażu, dalej masz plany związane z nim?

Tak, chciałabym kiedyś sięgnąć po ten gatunek, ale z upływem lat zdałam sobie sprawę, że jest to bardzo czasochłonne. Jestem niecierpliwa, dlatego dla takich osób jak ja łatwiej jest wymyślić własny świat i własne reguły, niż dopilnować każdego najdrobniejszego faktu. W reportażu wszystko powinno być sprawdzone i potwierdzone, dlatego bardzo szanuję jego autorów za ich cierpliwość. To jednak wciąż jest moje marzenie i myślę, że kiedy do niego dojrzeję, uda mi się je zrealizować.

Dlaczego zdecydowałaś się pisać pod pseudonimem K.T. Writz?

Trochę bałam się reakcji ludzi z pracy, dlatego chciałam pozostać anonimowa. Niestety nie udało się, bo wszyscy bardzo szybko się dowiedzieli. Pseudonim jednak został, bo go polubiłam. Na szczęście nie spotkały mnie żadne nieprzyjemności ani dziwne komentarze. W moim otoczeniu bardzo otwarcie przyjęto ten pomysł i otrzymałam ogromne wsparcie.

Skradzione szepty to twój debiut. Co było dla ciebie największym wyzwaniem podczas pisania i wydawania tej książki?

Na pewno największym wyzwaniem było to, że kompletnie nie znałam rynku wydawniczego. Zabrakło mi dobrego researchu i wiedzy o tym, jak cały proces powinien wyglądać. Wszystkiego musiałam uczyć się na własnych błędach. Brakowało mi wiedzy, porównania i osób ze środowiska książkowego, które mogłyby mi podpowiedzieć, jak to wszystko wygląda w praktyce. Teraz czuję się, jakbym znowu zaczynała od zera, ponieważ weszłam w świat self-publishingu i to również jest dla mnie coś zupełnie nowego.

A gdzie zostanie wydana kolejna część Skradzionych szeptów?

Kolejna część Skradzionych szeptów ukaże się już w self-publishingu. Sama będę współpracować z korektorem, redaktorem i grafikiem. Wszystkim, czym zwykle zajmuje się wydawnictwo, będę musiała zająć się sama.

Wracając do początku, czym kierowałaś się przy wyborze patronów medialnych?

Kierowałam się przede wszystkim estetyką, tym, jak wygląda konto danej osoby na Instagramie. Zwracałam uwagę na to, czy jest regularnie prowadzone. Nie patrzyłam na zasięgi, tylko na jego autentyczność. Nie ukrywam też, że zależało mi, aby były to osoby w różnym wieku, tak żeby książka trafiła do czytelników w różnych grupach wiekowych.

Czy było coś, co szczególnie cię zaskoczyło we współpracy z patronami, recenzentami lub bookstagramerami?

Zaskoczyła mnie bardzo duża inicjatywa, nie byłam znana, a bardzo dużo osób zainteresowało się moją książką. Spodobało mi się to, że gdy tylko dodałam informacje o motywach, dziewczyny z własnej woli tworzyły i udostępniały grafiki. To było dla mnie duże zaskoczenie.

Jesteś typem autorki, która szczegółowo planuje fabułę, czy raczej pozwala historii swobodnie się rozwijać?

U mnie wygląda to różnie. W pierwszym tomie bardzo dokładnie zaplanowałam akcję, ale w pewnym momencie trochę zboczyła z planu. Pojawiły się nowe pomysły, a to, co było wcześniej założone, zeszło na bok. Jeśli chodzi o drugi tom, to układał się już podczas pisania pierwszego, więc dokładnie wiedziałam, co i kiedy po sobie następuje. Trzeci tom, który planuję, jest jeszcze dość elastyczny, wiem, o czym będzie, ale nie mam jeszcze szczegółowego planu wydarzeń.

Czy jest jakiś motyw, detal lub wątek w Skradzionych szeptach, któremu czytelnicy powinni przyjrzeć się uważniej?

Warto zaznaczyć, że w Skradzionych szeptach występuje trójkąt miłosny. To wątek dość kontrowersyjny. Wiem, że jedni bardzo go lubią, tak jak ja, a inni za nim nie przepadają. Poza tym pojawia się tam motyw wybrańca. Jest on powtarzalny, ale ja mam tak, że lubię wyobrażać sobie, że mogłabym być stworzona do wyjątkowych rzeczy. Dlatego stwierdziłam, że skoro lubię czytać i wyobrażać sobie takie historie, to dodam go i być może znajdą się odbiorcy, którzy mają podobnie.

Wspomniałaś już o kolejnych tomach, ale czego czytelnicy mogą się spodziewać w najbliższym czasie?

Mam nadzieję, że drugiego tomu, jestem już po pierwszej korekcie, aktualnie nanoszę dane poprawki. Jeśli chodzi o trzeci tom, to jeszcze nie zaczęłam nad nim pracować, ale liczę, że jak tylko ukarze się drugi, to będę mogła zacząć go tworzyć. Nie ukrywam również, że zastanawiam się nad tym, by pozwolić tej historii dojrzeć i w międzyczasie stworzyć jakąś jednotonówkę i spróbować swoich sił w wydawnictwie tradycyjnym.

Czy twoja jednotomówka również będzie osadzona w świecie fantasy lub romantasy?

Na początku zastanawiałam się nad zwykłą powieścią, ale coraz częściej moje myśli skręcają w stronę fantasy, więc myślę, że stworzę fantasy/romantasy. Na pewno pojawi się w niej wątek romantyczny.

Dziękuję za rozmowę :)

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze