Na State of Play, imprezie organizowanej przez Sony, zaprezentowano nowy zwiastun wyczekiwanej gry – Control Resonant. Poza szerszym przedstawieniem fabuły, na końcu materiału podzielono się datą premiery produkcji studia Remedy Entertainment.
Control Resonant – data premiery
Wypada zacząć od najważniejszego doniesienia, czyli kiedy będzie można zagrać w nowe Control. Twórcy, po wielu miesiącach niejasnych zapewnień, że gra wyjdzie w 2026 roku, w końcu pokazali oficjalną i dokładną datę. W Control Resonant gracze zagrają 24 września 2026, już za niecałe 4 miesiące.
Czym była pierwsza gra?
Pierwsza część opowiadała o Jessie Faden. Wiedziona przez tajemniczą istotę zamieszkującą jej głowę, dostała się ona do siedziby Federalnego Biura Kontroli. Niedostępny dla zwykłych obywateli budynek okazał się zamknięty na głucho po alarmie, który miał miejsce niedługo przed przybyciem bohaterki. Korytarze pełne są opętanych przez tajemniczą istotę ludzi. Jessie z początkowo niewyjaśnionych przyczyn zostaje okrzyknięta nową dyrektorką Biura, a jej pierwszym zadaniem jest pozbycie się intruzów oraz odkrycie, czemu doszło do tej katastrofy.

Remedy Entertainment są mistrzami w opowiadaniu historii, a tym razem wzięli na warsztat motywy rodem z SCP oraz Half-Life’a, całość ubierając w stylistykę brutalizmu i biurowości. Gra rozgrywa się wyłącznie w budynku Biura Kontroli, ale korytarze, hale oraz sale konferencyjne są spaczone oraz powykręcane przez uwięzione w środku anomalie. Nie można więc narzekać na monotonne widoki.
Jeśli chodzi o rozgrywkę, Control jest strzelanką z perspektywy trzeciej osoby, ale poza bronią palną, bohaterka już na samym początku zdobywa umiejętności telekinezy, które zdecydowanie grają pierwsze skrzypce. Sprytne podnoszenie okolicznych mebli czy elementów infrastruktury oraz ciskanie nimi we wrogów jest szalenie satysfakcjonujące. Z czasem zdobywamy kolejne moce, co razem tworzy spory wachlarz możliwości bojowych. W dodatku system zniszczeń otoczenia był bardzo dopracowany – areny po każdej potyczce wyglądają jak pobojowisko.
Co wiemy o sequelu?
Akcja gry przenosi się z zamkniętego Biura na ulice Manhattanu. Nowe zagrożenie sprawia, że miasto jest nie do poznania – anomalie grawitacyjne, powykręcane dzielnice, rosnąca tajemnicza pleśń oraz kosmiczne istoty widziane na tle nieboskłonu.
Zmienia się również główna postać. Jessie Faden zastępuje jej brat – Dylan. Przed wydarzeniami z jedynki, prowadzono na nim nieludzkie eksperymenty w Biurze, a teraz okazuje się ostatnim możliwym wybawieniem z beznadziejnej sytuacji. Wyrusza więc na ulice, aby rozprawić się z trudnościami. Jego drugim celem natomiast jest znalezienie siostry, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach.
Największą ze wszystkich zmian jest jednak całkowita przebudowa modelu rozgrywki. Pierwowzór był trzecioosobową strzelanką, natomiast nowy Control jest… slasherem. Dylan ma do dyspozycji wiele rodzajów broni białej, każda charakteryzująca się czymś innym. Potyczki więc zapowiadają się na znacznie dynamiczniejsze oraz brutalniejsze w porównaniu z nastawionym na dystans modelem pierwowzoru.
Oczekiwania
Choć Control zapowiada się na kawał dobrej gry, a studio Remedy jest znane i szanowane wśród odbiorców, to jednak pojawia się kilka obaw.
Gry studia zawsze były nastawione na opowiadaną historię. Dobrym przykładem jest Alan Wake, który fabułę ma pierwszorzędną, ale jeśli chodzi o rozgrywkę – nie jest tak kolorowo. Produkcje Remedy miewają swoje problemy w zakresie tego, jak się w nie gra, ale jak się okazuje – nie zawsze tak było. Co ciekawe, złą passę przerwało właśnie pierwsze Control. Jest więc szansa na to, że i tym razem się wybronią.
Pewne jest jednak to, że fabuła Control Resonant będzie najwyższych lotów, co zresztą pokazała już jedynka. Nie trzeba będzie zresztą długo czekać, aby się o tym przekonać.


