Na pierwszy rzut oka Cult of the Lamb wygląda jak słodka, kolorowa gra z uroczymi zwierzątkami. Bardzo szybko okazuje się jednak, że pod tą stylistyką kryje się jedna z najbardziej absurdalnych i jednocześnie najbardziej oryginalnych gier indie ostatnich lat. Produkcja połączyła dynamicznego roguelike’a w stylu The Binding of Isaac z zarządzaniem własnym kultem, tworząc mieszankę, która praktycznie od razu podbiła internet.
Mocny roguelike spotkał symulator sekty
W Cult of the Lamb wcielamy się w małego baranka uratowanego przed śmiercią przez tajemniczą istotę zwaną Tym Który Czeka. W zamian bohater musi stworzyć własny kult i zdobywać kolejnych wyznawców. I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część gry.
Podczas eksploracji losowo generowanych lokacji walczymy z przeciwnikami, zdobywamy nowe bronie, karty oraz zasoby. Po powrocie do obozu całość zmienia się jednak w symulator zarządzania sektą. Budujemy budynki, odprawiamy rytuały, gotujemy jedzenie, zbieramy surowce i dbamy o lojalność wyznawców.
Problem w tym, że członkowie kultu potrafią chorować, głodować, buntować się albo nawet umrzeć ze starości. Gracz musi więc cały czas balansować pomiędzy eksploracją a utrzymaniem własnej społeczności przy życiu.
Gra ze zwierzęcym stylem
Ogromną siłą Cult of the Lamb okazał się kontrast pomiędzy uroczą grafiką a bardzo mrocznym klimatem. Twórcy celowo połączyli kreskówkową stylistykę ze śmiercią, rytuałami i motywami religijnymi, przez co gra praktycznie natychmiast zaczęła viralowo rozchodzić się po internecie.
Gracze mogli nadawać wyznawcom własne imiona, składać ich w ofierze albo tworzyć kompletnie chaotyczne sekty, które po kilku dniach funkcjonowania zamieniały się w totalny bałagan.
Więcej niż zwykły „klon Isaaca”
Po premierze wiele osób porównywało grę do The Binding of Isaac przez podobny system walki i losowo generowane poziomy. Cult of the Lamb bardzo szybko pokazał jednak, że posiada własny charakter. Motyw budowania kultu, rozwijania obozu i zarządzania wyznawcami sprawił, że gra stała się czymś znacznie więcej niż kolejnym roguelike’em.
Do dziś produkcja regularnie otrzymuje nowe aktualizacje i dodatkową zawartość, a sam baranek bardzo szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnych gier indie.


